Samaradiso

Wydawnictwo: Pascal
5,59 (22 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
0
8
3
7
2
6
9
5
3
4
0
3
1
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381030496
liczba stron
352
kategoria
literatura faktu
język
polski

Gruzja jest jak kobieta. Zawsze piękna. Wystarczy tylko na nią spojrzeć. Potem upić się tym widokiem i już nie trzeźwieć. Gaumarjos! Książka Katarzyny Pakosińskiej powstała z miłości autorki do Gruzji, jednego z najpiękniejszych zakątków na świecie. Samaradiso to wzruszająca, dowcipna i barwna opowieść. Jej rytm wyznaczają pory dnia, prowokując historie i anegdoty opowiadane przez bohaterkę i...

Gruzja jest jak kobieta. Zawsze piękna. Wystarczy tylko na nią spojrzeć. Potem upić się tym widokiem i już nie trzeźwieć. Gaumarjos!
Książka Katarzyny Pakosińskiej powstała z miłości autorki do Gruzji, jednego z najpiękniejszych zakątków na świecie. Samaradiso to wzruszająca, dowcipna i barwna opowieść. Jej rytm wyznaczają pory dnia, prowokując historie i anegdoty opowiadane przez bohaterkę i jej alter ego.
• Kto był pierwszą wielką miłością Katarzyny Pakosińskiej?
• Jak tańczy się kartuli?
• O co chodzi gruzińskim kierowcom?
• Czy każdy musi się ubrudzić, jedząc chinkali?
• Dlaczego Gruzini nie lubią kolacji przy świecach?
Niezwykła i bardzo osobista podróż do wnętrza Gruzji. Zilustrowana niepowtarzalnymi zdjęciami z prywatnego albumu autorki oraz fotografiami opowiedzianymi światłem przez George’a Darchiashvilego („National Georgaphic”, Tbilisi).
Samaradiso Katarzyny Pakosińskiej to książka totalna – ciekawie-historyczna, bogato-kulturalna, smacznie-kulinarna, egzotycznie-krajoznawcza, wzruszająco-metafizyczna, a nade wszystko – czego nie mogło przecież u Pakosińskiej zabraknąć – SZCZERZE-ŚMIESZNA! Wojciech Saramonowicz

 

źródło opisu: http://www.ksiegarniaorbita.pl/ksiazka/Pakosinska-...(?)

źródło okładki: http://www.ksiegarniaorbita.pl/ksiazka/Pakosinska-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 28
klucha | 2017-07-29
Na półkach: Przeczytane

No Wielkie Nieba! Pakosińska znów na empikowych półkach! Słuchajcie, kochani (czytelniczki i czytelnicy, słowem CZYTAJĄCY), słuchajcie Szlachetna Raso, zanikający gatunku, Wy wszyscy wspaniali, którzy odrywacie czasem oczy od telefonu i zatapiacie się, jak ja, w lekturze: pani Pakosińska, niezależnie od tego, jak ładna by nie była, i jak by nie była zabawna w roli kabareciary (a była! Doceniam, bo to duża sztuka), dopuściła się zbrodni na literaturze. POPEŁNIŁA PLAGIAT, coś, co jest szczytem obciachu, szczytem szczytów! To nie ten świat; z takimi zagrywkami zapraszamy na ściankę celebrytów, a nie na księgarskie półki. Od nich WARA! Naprawdę niewiele nam tej intelektualnej strawy w dzisiejszych czasach zostało. Dbajmy o nią, brońmy jej! Niech będzie autentyczna, nie skopiowana dla zysku.
Szczerze - znając historię przepisanej książki Pakosińskiej "Georgialiki", zdębiałem, mowę mi odjęło, a język wpadł mi w tchawicę, kiedy przeczytałem tu, na moim ulubionym bibliofilskim portalu, że ta pani wydaje kolejne książki!!!! I że je SPRZEDAJE. Żyje z nich, ona, pełna medialnego wdzięku dziewczyna, która pewnego dnia stwierdziła, że "fajnie byłoby zostać pisarką". Ale, kurde, czasu mało, terminy gonią, no to co? To walnijmy się do netu, tam na pewno znajdziemy coś, co czytelnicy chętnie kupią i przeczytają, jako autorskie myśli fajnej dziewczyny z fajnego kabaretu.
Spróbujcie sobie wyobrazić: ktoś spędził w Gruzji pół życia, pokochał ten kraj, zwiedził go i zgłębił, i w końcu założył bloga, na którym dzieli się z nami swoim bardzo osobistym obrazem tego miejsca, swoimi skojarzeniami, wrażliwością swoich pięciu (czy sześciu) zmysłów. Robi dobrą solidną robotę.
I nagle przychodzi pani Pakosińska, która ma tę przewagę, że kilkadziesiąt razy pokazała się w telewizji, a kilka w kolorowych pismach, i czerpie sobie z cudzego dzieła swoją wdzięczną garstką, jak chochlą, wkleja myszą, wysyła do wydawcy i... wydaje. A następnie zarabia.
Nigdy w życiu nie oceniłem książki po okładce, bez czytania. Robię to pierwszy raz. I zaklinam: nie kupujcie, nie czytajcie, nie powielajcie Słodkiej Pakosi. Pomyślcie, za kogo miałby ją Kafka, Dostojewski, Marquez, Kapuściński... Kim byłaby w tamtych, może nie idealnych, ale jakoś prawdziwszych czasach?
My, czytający, mamy naprawdę niewiele okazji do wypowiedzi, a nasz głos jest wątły. Głosujemy empikowymi paragonami, a tak naprawdę nikt się z nami nie liczy (dinozaury!) i nikt nas nie słucha. Zaznaczmy przynajmniej w ten sposób swoje zdanie, wypowiedzmy się. Zapewnijmy KSIĄŻCE (tej prawdziwej) elitarność, na którą coraz bardziej zasługuje. Olejmy Pakosińską, nawet jeśli jest ładna, i nawet jeśli jej kolejna - już trzecia! - książka nie jest plagiatem. Ale raz już podpisała cyrograf; to wystarczy, żeby w dobrym towarzystwie wykluczyć ją z literackiego kręgu. Niech zostanie w naszej pamięci jako świetna kabareciara. A szlachetna etykieta "pisarz" (dobry czy zły) niech pozostanie nieskalana, tylko dla tych, którzy dzielą się z nami WŁASNYMI myślami. Przy okazji: zajrzyjcie (ale nie kupujcie) do pięknie wydanego chłamu pt. "Rekin i baran" autorstwa (??) Marty Biernat. Ten sam przypadek, choć książka nie o Gruzji, a o modnej ostatnio Islandii. Elaborat o wielkich (choć kompletnie infantylnie interpretowanych) ambicjach, pech chciał, że przepisany niemal żywcem z książki, którą znam na pamięć: z fantastycznego przewodnika Andrew Evansa "Islandia" i z kilkudziesięciu stron internetowych. Czytasz, czytasz i masz pewność, że wszystkie sensowne spójne myśli są żywcem przepisane. Reszta to epitety: złowrogie skały, złowróżbna mgła, wstrząsające słońce, porażające trawy itp. Oto i cały wkład Marty Biernat w książkę, którą nielegalnie podpisała własnym nazwiskiem. Na profilu tej książki umieściłem kilka z kilkudziesięciu znalezionych przykładów. Plusujcie, niech prawda wychodzi na wierzch. WALCZMY Z TYM, do jasnej cholery! Na skalę naszych marnych możliwości. Nie oddajmy literatury szajce CtrC CtrV!! Tak mi dopomóż :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Życie stewardesy, czyli o tym, jak mierzyć wysoko i przekraczać granice

Bardzo przyjemnie się czytało tą książkę. Obecnie przebywam na wakacjach w Chorwacji i leżąc na plaży spoglądam na samoloty lecące do Splitu i tak myś...

zgłoś błąd zgłoś błąd