Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Święty i błazen. Jego droga do świętości

Wydawnictwo: W drodze
9,4 (5 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
2
9
3
8
0
7
0
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381160544
słowa kluczowe
Jan Góra, dominikanie, Lednica
język
polski
dodał
Ego_Sum

Niepowtarzalna w swej szczerości opowieść dominikańskiego wizjonera Jan Góra, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy ludzi, dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników. Nad Lednicą, u źródeł chrzcielnych Polski, ojciec Jan wypełniał wypaloną przez PRL i współczesne media wyobraźnię młodych chrześcijańskimi...

Niepowtarzalna w swej szczerości opowieść dominikańskiego wizjonera Jan Góra, który co roku przyciągał na pola Lednicy pod Rybę 100 tysięcy ludzi, dla jednych był charyzmatykiem, dla innych błaznem i hochsztaplerem pożerającym swoich współpracowników.

Nad Lednicą, u źródeł chrzcielnych Polski, ojciec Jan wypełniał wypaloną przez PRL i współczesne media wyobraźnię młodych chrześcijańskimi symbolami. Góra to żywioł, budując swój teatr, ranił i sam jest raniony. Zdążając do celu, szedł na skróty. Jego nielegalne metody działania wykańczały biskupów i przełożonych. .Zostawcie go, to co robi jest Boże!., usprawiedliwiali go obrońcy. Czy rzeczywiście chronił go niebiański immunitet?

Józef Tischner pytany, co sądzi o Janie Górze, odpowiedział krótko: Jeden taki musi być…

 

źródło opisu: https://www.wdrodze.pl/opis,1429,Swiety_i_blazen__...(?)

źródło okładki: https://www.wdrodze.pl/opis,1429,Swiety_i_blazen__...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 81
Czytamwpociagu | 2017-06-20
Na półkach: Przeczytane

Żyjemy w czasach, w których ludzie odchodzą powoli od Kościoła. Czy patrząc na wszelakie skandale związane z księżmi można się dziwić? Oczywiście nie powinno się oceniać wszystkich po postępowaniu jednostek, aczkolwiek niesmak pozostaje.

Na szczęście na świecie są również księża, zakonnicy i zakonnice z prawdziwego powołania, którzy przede wszystkim chcą służyć Bogu i ludziom, a nie sobie samym. Z pewnością taką osobą był Ojciec Jan Góra. Był, bo niestety od 21 grudnia 2015 roku nie ma go wśród nas pod postacią ludzką, ale myślę, że gdzieś tam z góry bacznie nam się przygląda.

„Święty i błazen – Jego droga do świętości” autorstwa Jana Grzegorczyka (pisarza i publicysty) to rozmowa - testament z o. Janem Górą, która aktualnie jest poszerzona o ostatnie dni i słowa zmarłego dominikanina.

24 sierpnia 1966 roku, młody Jan Góra po raz pierwszy zawitał w bramach klasztoru. Rozpoczęła się droga nowicjatu. Kraków, Tarnobrzeg, Warszawa, po czym ostateczna decyzja - oddelegowanie do Poznania - do pracy z młodzieżą. Pewnie wielu z Was wie, że o. Jan w 1997 roku zorganizował pierwsze Ogólnopolskie Spotkanie Młodzieży Lednica 2000 nad jeziorem Lednickim koło Gniezna. Odtąd spotkania młodych pod Bramą Rybą odbywały się odbywały się co roku, początkowo w wigilię Zesłania Ducha Świętego, a obecnie w pierwszą sobotę czerwca.

Książka napisana jest wręcz z namaszczeniem. To nie tylko wspomnienia o. Jana Góry, ale też jego portrety pisane przez jego najbliższych. Sam ojciec jest przedstawiony dokładnie takim, jaki był – ciepły, oddany posłudze Panu, pokusiłabym się również o stwierdzenie, że był apolityczny – nie mieszał się w politykę, nie współpracował z żadną partią. Jednak nie jest to powieść tylko o dominikanie, to książka również o osobach i miejscach ważnych w jego życiu. Pytania Grzegorczyka nie są banalne, tak jak jest to niebanalna biografia. Nasz bohater nie jest przedstawiony jako osoba bez wad, sam mówi, że do ideału mu daleko, a przy tym przyznaje się, że czasami używa mało grzecznego języka, wręcz „budowlanego” – w końcu „Nie można pieszczotliwie kłaść cegły”, a on ciągle budował. Stawiał fundamenty wiary w ludziach i budował Kościół w każdym z nas.

Książka jest adresowana do osób będących w różnym wieku – od młodzieży, po osoby starsze. Wiara czytelników też nie ma tutaj większego znaczenia, ponieważ książka nie nawołuje do nawrócenia się czy powrotu do Boga. Zmusza jednak do myślenia, zastanowienia się do czego dążymy, a po lekturze, aż chce się być lepszym człowiekiem. Czas spędzony nad „Święty i błazen” z pewnością nie będzie należał do czasu zmarnowanego. Gorąco polecam.

Za możliwość przeczytania dziękuję serdecznie wydawnictwu Zysk i Spółka.

Serdeczności, Magdalena

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Austerlitz. Śmiertelne zmagania Francji z Europą i Rosją.

Opisywałem już tutaj książkę Olega Sokołowa pod tytułem "Napoleon, Aleksander i Europa 1806-1812", tym razem jednak zabrałem się wcześnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd