Trzecia

Wydawnictwo: Znak Literanova
6,99 (658 ocen i 190 opinii) Zobacz oceny
10
50
9
48
8
128
7
204
6
137
5
56
4
19
3
7
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324046287
liczba stron
400
słowa kluczowe
literatura polska
język
polski
dodała
Ag2S

Autorka "Idealnej", najlepiej sprzedającego się debiutu kryminalnego ostatnich lat, wraca z nową historią, która nie pozwoli ci zasnąć. Najpierw był błysk flesza – ktoś zrobił jej zdjęcie z ukrycia. Później usłyszała tajemniczy głos w mieszkaniu. Potem ktoś stał pod jej drzwiami. Nasłuchiwał. *** Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów. Pewnego...

Autorka "Idealnej", najlepiej sprzedającego się debiutu kryminalnego ostatnich lat, wraca z nową historią, która nie pozwoli ci zasnąć.

Najpierw był błysk flesza – ktoś zrobił jej zdjęcie z ukrycia.
Później usłyszała tajemniczy głos w mieszkaniu.
Potem ktoś stał pod jej drzwiami. Nasłuchiwał.

***

Eliza jest terapeutką. Podczas wielogodzinnych sesji zagląda w głowy swoich pacjentów.
Pewnego dnia orientuje się, że ktoś ją śledzi. Teraz to do jej życia zagląda obcy człowiek.

Kiedy Eliza szuka pomocy, nikt jej nie wierzy.

Tymczasem ON wie już o niej wszystko.
Ma listę.
Eliza jest na niej trzecia.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 50
ZasypanaKsiążkami | 2017-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 sierpnia 2017

W zeszłym roku przeczytałam debiutancką książkę Magdy Stachuli. „Idealna” zachwycała – zarówno pomysłem, formą (narracja prowadzona równolegle z perspektywy czterech postaci robiła wrażenie na czytelniku), ale i również lekkim stylem pisania. Dlatego też otrzymując od wydawnictwa Znak Literanova propozycję zrecenzowania kolejnej książki „polskiej mistrzyni thrillera psychologicznego”, nie wahałam się zbyt długo.

Wobec „Trzeciej” byłam bardzo wymagająca. Po pierwsze dlatego, że wydawnictwo Znak określa Magdę Stachulę jako mistrzynię w swoim gatunku. Opowieść miała spędzać sen z oczu oraz intrygować (podobne słowa znajdowały się na okładce „Dziewczyny z pociągu”, wobec której czytelnicy nadal mają podzielone opinie). W rzeczywistości pierwsze dwieście stron, zarówno strukturą, jak i pomysłem przypomina debiut autorki. Kilka wątków, które z pozoru się nie łączą, dopiero na końcu ukazują zaskakujące, zwalające z nóg zakończenie. Praktycznie do końca książki miałam pewność, że schemat znany z „Idealnej”, wykorzystany ponownie nie zadziała. Czekało mnie jednak miłe zaskoczenie, chociaż… Wciąż mam wrażenie, że „Trzecia” jest lepiej wykonaną wersją pierwszej książki autorki. Na pewno będę czekać na kolejną publikację, by sprawdzić, czy po raz kolejny wykorzysta sprawdzoną technikę, czy pokusi się o zupełnie nowy pomysł prowadzenia fabuły.

Główna bohaterka jest terapeutką, co również sprawiło, że wyjątkowo skrupulatnie patrzyłam autorce na ręce. Magda Stachula nie pominęła jednak żadnego aspektu tej pracy. W przystępny sposób przedstawiła czytelnikowi specyfikę zawodu, drogę szkolenia, a także ewentualne trudności podczas prowadzenia terapii. Research został przeprowadzony z dokładnością i wiernością realizmowi. Punkt zaliczony.

Rozłożenie narracji pomiędzy trzech bohaterów pozwoliło na sprytne ukrycie intrygi książki. Wiem, że piszę bardzo ogólnikowo, jednak trudno jest wyjaśnić sprawne fabularnie zagranie autorki, nie zdradzając zakończenia powieści. Z drugiej strony momentami wątki prowadzone w postaci narracji Lilliany oraz Antona wydają się sztucznie wydłużone i niepotrzebne. Po zapoznaniu się z całością książki czytelnik może odnieść wrażenie, że został zagadany milionem sytuacji, które w ostatecznym rozrachunku i tak nie wpływały na rozwój fabuły. Szczególne zarzuty mam tu wobec motywu, wyjaśniającego nietypowy tytuł powieści. Samo określenie „Trzecia” jest efektem wątku drugoplanowego.

Wyjątkowo podoba mi się skład książek Magdy Stachuli. Wygodny dla oczu druk oraz krótkie rozdziały sprzyjają szybkiemu czytaniu „Trzeciej”. Praktycznie każda scena stanowi osobny rozdział, dzięki czemu, nawet czytając wyrywkowo w ciągu dnia, łatwo odnaleźć się w całości fabuły. Pierwszoosobowa narracja również nadaje tekstowi przyjemny rytm. Z drugiej strony w książce spowodowała ona pewne rozleniwienie czytelnika. Przedstawienie wszystkich emocji bohaterów w formie strumienia świadomości minimalizuje konieczność wykorzystania wyobraźni.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Gwiezdny pył

Moje drugie spotkanie z Neilem Gaimanem ,jeszcze bardziej urzekające niż w przypadku "Nigdziebądź ".Nawet nie za bardzo wiem ,jak ubrać w sł...

zgłoś błąd zgłoś błąd