Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Moje wielkie ruskie wesele

Seria: Literatura do torebki
Wydawnictwo: Edipresse Książki
6,43 (23 ocen i 10 opinii) Zobacz oceny
10
3
9
0
8
2
7
5
6
6
5
5
4
0
3
2
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379457373
liczba stron
360
język
polski
dodała
giovanna

Kiedy Polak poślubia Rosjankę, mówią o nim: szczęściarz! Ale kiedy ona oddaje rękę Rosjanowi, nawet takiemu z francuskim paszportem, koleżanki mdleją, urzędniczki sarkają, a w powietrzu wisi słowo: skandal. Co się stanie, kiedy w poznaniu przyszłych teściów przeszkodzi deportacja, weselny catering wmiesza się konflikt zbrojny, a redaktor naczelna zapragnie zrobić ze ślubu temat numeru? Będzie...

Kiedy Polak poślubia Rosjankę, mówią o nim: szczęściarz! Ale kiedy ona oddaje rękę Rosjanowi, nawet takiemu z francuskim paszportem, koleżanki mdleją, urzędniczki sarkają, a w powietrzu wisi słowo: skandal. Co się stanie, kiedy w poznaniu przyszłych teściów przeszkodzi deportacja, weselny catering wmiesza się konflikt zbrojny, a redaktor naczelna zapragnie zrobić ze ślubu temat numeru? Będzie i śmieszno, i straszno! O tym w powieści Anny Mandes-Tarasov.

 

źródło opisu: http://edipresse.pl/

źródło okładki: http://edipresse.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1099
Michelle | 2017-07-12
Przeczytana: 11 lipca 2017

Do sięgnięcia po tę książkę, skusił mnie tytuł powieści, kojarzący się z filmem Moje wielkie greckie wesele – prześmiesznej, ale zarazem cudownie ciepłej komedii romantycznej. Zabierając się więc za lekturę Mojego wielkiego ruskiego wesela liczyłam na dobrą zabawę… i przyznam szczerze… jestem tą książką oczarowana…

Autorka porusza w powieści kilka tematów. Po pierwsze: małżeństwa mieszane – mowa zarówno o wyznaniu, jak i nacji małżonków. Po drugie: stereotypy o Rosjanach. Po trzecie: historię miłosną trochę jak z bajki.

Ci, którzy ślub mają już za sobą, bądź są w trakcie jego planowania, dobrze wiedzą ile to „roboty”. Załatwianie urzędu, kościoła, świadkowie, sukienka, garnitur, kwiaty, menu… można wymieniać w nieskończoność… Ale jak to wygląda, gdy jedno z przyszłych małżonków nie dość, że jest innej narodowości, to jeszcze innego wyznania? To już wyższy poziom wtajemniczenia :) , który autorka niesamowicie przejrzycie, ale i z nutą humoru ukazuje na kartach powieści…

Stereotypowe myślenie o Rosjanach, jakie jest, wie każdy. Autorka z humorem przedstawiła ten „problem” w książce poprzez opis reakcji przyjaciół głównej bohaterki na wieści o jej rosyjskim narzeczonym… Niby na poważnie, a jednak z przymrużeniem oka. :)

Historii miłosnych są miliony, ba! miliardy. Każda jest inna. Niepowtarzalna… Chwila, w której srogi Anny i Miszy się przecięły, nie wróżyła początkowo wielkiej miłości. Miłości wystawionej na próbę i tę próbę przezwyciężającej…
Cała ta historia i lekkość, jaka towarzyszy stylowi Anny Mandel-Tarasov sprawia, że magia bije z każdej strony tej powieści. Niby nic nadzwyczajnego, kolejna miłosna zawierucha, a jednak ma w sobie coś takiego, co wciąga i przyciąga, będąc przy okazji niezmiernie przyjemną lekturą, przy której można się zrelaksować i uśmiechnąć…

Uroku całości dodają opisy podróży głównej bohaterki wraz z mężczyzną jej życia… Spacery po Paryżu. Odkrywanie jego tajemnic i mostów… Poznawanie go i od tej strony pełnej blichtru i sławy, i od strony biedniejszych, szarych dzielnic… Opisy są bajeczne i skłaniają do wybrania się na taką wycieczkę, by poznać to miasto krok po kroku… każdego jego aspektu…
Wyjazd Anny i Miszy do Rosji również jest przyjemną przeprawą po rodzinnych stronach przyszłego męża. Spacery tamtejszymi uliczkami i poznawanie rodzinnych korzeni pana młodego, czy może być coś urokliwszego? A zarazem ukazującego, iż każde miejsce jest warte poznania?

Wszystko to ubarwiają dialogi przepełnione humorem, przy których uśmiech sam pojawia się na twarzy, jednocześnie dodają one dynamizmu lekturze, która sama w sobie i tak jest niebywale szybką…

Podsumowując: Jeśli macie ochotę na ciepłą i lekką historię miłosną z przymrużeniem oka, przy której spędzicie miło czas, koniecznie sięgnijcie po Moje wielkie ruskie wesele. Styl autorki bezapelacyjnie sprawi, że będziecie chcieli przeczytać każdą kolejną jej powieść… Ja niecierpliwie czekam na kolejne…

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Smak Suszy

lubię pisanie p.Sekielskiego, narracja jest dynamiczna, fabuła spójna, wydarzenia zaskakujące, nie mogę jednak do końca zaakceptować tego że trylogia...

zgłoś błąd zgłoś błąd