Światło, które utraciliśmy

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Otwarte
7,62 (1562 ocen i 287 opinii) Zobacz oceny
10
242
9
235
8
367
7
386
6
198
5
71
4
21
3
20
2
14
1
8
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The light we lost
data wydania
ISBN
9788375154511
liczba stron
304
słowa kluczowe
WTC, 2011, pierwsza miłość, tęsknota
język
polski
dodała
Ag2S

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo. Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i...

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?


„Dreszcz emocji i niszczycielska siła miłości – odczułam je na własnej skórze dzięki książce Jill Santopolo”.

Renée Carlino

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 395
majeczka241 | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane

Rozum i serce konkurują między sobą od zawsze. Rozum nie pozwala sercu dojść do głosu, chłodno ocenia każdą sytuację, podpowiada najlepsze w życiu rozwiązanie. Serce natomiast trzepocze w piersi na widok ukochanego, rozum zostaje odepchnięty na dalszy plan, liczą się tylko emocje, motylki w brzuchu i myśl, że to miłość na zawsze. Czym należy się w życiu kierować? Co jest lepsze? A jeśli źle podejmie się decyzję? Zamiast posłuchać rozumu posłucha się serca i na odwrót? Jakie będą tego konsekwencje? I czy będziemy wtedy naprawdę szczęśliwi?

Przez internet przetoczyła się fala zachwytów nad książką ,,Światło, które utraciliśmy''. Gdzie nie spojrzałam pojawiały się o niej wzmianki, recenzje, masę zdjęć na Instagramie. W pewnym momencie postanowiłam sprawdzić, czy szum wokół tej lektury jest zasłużony. Zaczynając przygodę z książką nie nastawiłam się na jakieś wybitne arcydzieło i dobrze, bo powieść nie powaliła mnie na kolana, ale była to dość udana opowieść, którą przeczytałam.

Większość osób twierdzi, że to opowieść o utraconej miłości. Dla mnie była to historia o tęsknocie za wymarzonym związkiem, który zrodził się w głowie głównej bohaterki. O porównywaniu dwóch osób między sobą, nie dostrzeganiu codzienności tylko rozpamiętywaniu przeszłości, która na dobre się nie rozpoczęła, ciągłe pretensje, żal za utraconym nierealnym życiem, niekończące się wyrzuty. Innymi wątkami były też kariera, wysokie aspiracje, ciągłe dążenie do ideału jest ważniejsze od uczucia drugiej osoby.

Poznajemy Lucy i Gabe'a których losy pewnego dnia się krzyżują. Niestety nie na długo. Miłość na zawsze pękła jak bańka mydlana. Pojawia się czarna rozpacz, żal i niedowierzanie. Ciągłe powracanie do tego, co było jeszcze bardziej komplikują i tak marną sytuację. Gdy wszystko w końcu zaczyna się układać i pojawia się ktoś nowy, powraca mężczyzna, który skradł serce Lucy w całości. Pojawiają się wątpliwości, porównywanie i chęć zmiany. Co postanowi kobieta?

Momentami nie potrafiłam zrozumieć jej postępowania. Kręciłam głową z niedowierzaniem, gdy podejmowała takie, a nie inne decyzje. Czasami byłam zła za jej postępowanie, nie raz chciałam nią mocno potrząsnąć, by w końcu nie raniła siebie i innych. Jednak przed przystąpieniem do napisania tej recenzji natrafiłam na ciekawy cytat: ,,Jeśli się pozna smak prawdziwej miłości, człowiek nie jest w stanie odpychać się produktami zastępczymi. Choćby nawet doznał tego szczerego uczucia tylko przez chwilę, będzie do niego tęsknił i całe życie go szukał'' i wtedy spojrzałam na główną bohaterkę bardziej przychylnym okiem. To ruszyło moje serducho i lekturę zaczęłam oceniać pod innym kątem.

Plusem lektury jest sposób przedstawienia narracji. Pierwszy raz spotkałam się z tak przedstawioną historią. Czułam się jakby Lucy siedziała na wprost mnie i opowiadała o swoim życiu, przeżyciach, emocjach przy gorącej herbacie. I chyba ten fakt zatrzymywał mnie w miejscu i nakazywał czytanie. Książkę mogę polecić innym. Jest lekka, skłania do refleksji, do zastanowienia się nad tym, co jest w życiu najważniejsze, na co warto zwracać uwagę i nie tylko. Lektura znajdzie wielu miłośników.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podziemne miasto

Cejrowski o tym autorze mówi: „Radziłem żeby nigdy więcej nie pisał. On mi na to, że tak samo mówi jego babcia.”. I ja się z tym w 100% zgadzam. Co pr...

zgłoś błąd zgłoś błąd