Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Światło, które utraciliśmy

Tłumaczenie: Mateusz Borowski
Wydawnictwo: Otwarte
7,79 (899 ocen i 203 opinie) Zobacz oceny
10
149
9
160
8
220
7
203
6
113
5
27
4
9
3
8
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The light we lost
data wydania
ISBN
9788375154511
liczba stron
304
słowa kluczowe
Mateusz Borowski
język
polski
dodała
Ag2S

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo. Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i...

Nauczyłeś mnie, że zawsze trzeba szukać piękna. W ciemności, w ruinach potrafiłeś odnaleźć światło. Nie wiem, jakie piękno i jakie światło teraz odnajdę. Ale spróbuję. Zrobię to dla ciebie. Bo wiem, że ty zrobiłbyś dla mnie to samo.

Lucy i Gabe poznali się 11 września 2001 roku. Gdy wieże WTC runęły, a pył przykrył Nowy Jork, zrozumieli, że życie jest zbyt kruche, by przeżyć je bez pasji i emocji. I zbyt krótkie, by nie być razem.
Wkrótce jednak Gabe postanawia przyjąć pracę reportera na Bliskim Wschodzie i wtedy wszystko się zmienia. Lucy dowiaduje się o jego decyzji w dniu, w którym produkowany przez nią program telewizyjny zdobywa nagrodę Emmy. Dzień jej triumfu staje się też dniem, w którym coś nieodwracalnie się kończy. W kolejnych latach Lucy będzie musiała podjąć niejedną rozdzierającą serce decyzję. Czy pierwsza miłość okaże się też ostatnią?


„Dreszcz emocji i niszczycielska siła miłości – odczułam je na własnej skórze dzięki książce Jill Santopolo”.

Renée Carlino

 

źródło opisu: www.znak.com.pl

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 21
dzejniczyta | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 czerwca 2017

Lucy i Gabe pierwszy raz spotkali się 11 września 2001 roku, kiedy w Nowym Jorku wieże World Trade Center runęły na ulice miasta. Tego dnia zrozumieli, że życie jest zbyt krótkie i nigdy nie będą wiedzieć co może ich czekać na następnym kroku. Pod wpływem emocji poznają czym jest smak zakochania, próbując nie myśleć o wielkiej, wstrząsającej katastrofie. Jednak ich miłość nie trwa długo. Po cudownym pocałunku na dziesiątym piętrze budynku Wien, Gabe dostaje telefon od swojej byłej dziewczyny Stephanie. Czy to zniszczy ich uczucie?

Okazuje się, że nie Stephanie stoi na przeszkodzie w miłości, gdyż tą barierą jest kariera. Lucy pragnęła uczyć dzieci przez programy telewizyjne, jednak Gabe nie chciał tak samo jak ona - zwykłej, normalnej pracy. Pragnął fotografować emocje towarzyszące ludziom na każdym kroku, ale w tym marzeniu niestety nie było miejsca dla Lucy. Jak potoczy się ich historia? Czy dokonają właściwego wyboru?

Nie pamiętam nawet, kiedy ostatnio czytałam książkę pisaną w czasie przeszłym i z jednoczesnym zwrotem do konkretnej osoby. Czasami wydawało mi się, że jest ona niczym czyjś pamiętnik lub skrywane głęboko tajemnice. Na początku totalnie złamała mi serce, a kiedy już zdołałam się oswoić z sytuacją i przebrnęłam przez większość książki, to ostatnie strony na nowo połamały każdą cząstkę mnie na drobne kawałeczki. Więc kochani, jeżeli macie zamiar kiedyś przeczytać tę historię, to przygotujcie wielką paczkę chusteczek, bo wobec tej opowieści nie da się przejść obojętnie.

Wielką zaletą tej książki jest nie tylko ukazanie normalnej miłości. Autorka wprowadziła także miłość rodzicielską i powiem Wam szczerze, że zakochałam się szczególnie w jednej bohaterce. Violet to chyba najcudowniejsza i najsłodsza istota pod słońcem. Nie będę zdradzać kim ona jest, bo to byłby już naprawdę mocny spojler, jednak uwierzcie mi na słowo, że jeżeli przeczytacie "Światło, które utraciliśmy", to dokładnie będziecie wiedzieć o czym mówię.


W życiu Lucy pojawiają się dwaj mężczyźni, o zupełnie różnych osobowościach. Gabe to intensywna młodzieńcza miłość, być może niezbyt idealna, jednak prawdziwa. Darren to dojrzalsze uczucie, wypełnione troską, delikatnością oraz głębokim spokojem. Co wybierze Lucy? Delikatny ogień w kominku, czy może wielki potężny pożar?

Podsumowując, "Światło, którego nie widać" to opowieść o niezapomnianym uczuciu miłości. Przepiękna i wstrząsająca książka, od której nie można się oderwać. Z pewnością nie jest taka jak inne i nie da się przewidzieć nadchodzącej sytuacji. Premiera tej cudownej historii już 5 lipca.



Za niespodziewany egzemplarz bardzo dziękuje Wydawnictwo Otwarte!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Exodus

Opinie czytelników


O książce:
Ludzie bezdomni

Przyznam szczerze, że nie doczytałam do końca. Zanudziłam się śmiertelnie, aczkolwiek poruszana tematyka jest ważna.

zgłoś błąd zgłoś błąd