Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Mroczna zemsta

Cykl: Kroniki Gwiezdnej Klingi (tom 3)
Wydawnictwo: Jaguar
7,29 (31 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
5
9
1
8
6
7
8
6
9
5
1
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376865768
język
polski

Finał trylogii autorstwa Josepha Delaney’a, kontynuacja losów Toma, znanego z „Kronik Wardstone”.

 

źródło opisu: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/mroczna-zemsta/

źródło okładki: http://wydawnictwo-jaguar.pl/books/mroczna-zemsta/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (95)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 355
Sylwia | 2017-08-19
Na półkach: Przeczytane, Serie, Fantastyka
Przeczytana: 19 sierpnia 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

"To już jest koniec, nie ma już nic", ostatnia książka o przygodach Toma Warda już za mną i muszę przyznać, że jest mi z tego powodu smutno. Polubiłam świat pana Delaney'a. Natomiast jeśli chodzi o tę konkretną część jestem zawiedziona. ,,Mroczna zemsta" jeśli chodzi o styl, dynamizm akcji i bohaterów trzyma poziom poprzednich części, ale nie podobają mi się rozwiązania fabularne, (a że to ostatnia część to moje zarzuty odnoszą się również do całej serii). Jest to ostatni tom więc liczyłam, że akcja będzie dążyć do rozwiązania problemu Kobalosów, natomiast przez 2/3 książki wszystko tylko bardziej się gmatwało. Samo pokonanie Talkusa wyszło podobnie jak Złego. Rachu ciachu i Talkus do piachu. Wątek Jenny bez sensu, zmarnowany potencjał. Ciekawie zapowiadająca się postać na którą autor chyba nie miał pomysłu więc ją uśmiercił i to bardzo głupio. Do akcji tej części Jenny w ogóle nic nie wnosi. Lukrasta - nie chcąc więcej spoilerować - też jest dla mnie porażką.Zawiodłam się też...

książek: 1977
Janusz Szewczyk | 2017-10-23
Przeczytana: 23 października 2017

Trzeci tom jest chyba najlepszy z całych "Kronik Gwiezdnej Klingi". Przynajmniej akcja przyspieszyła, chociaż liczba cudownych zmartwychwstań i rozwiązań fabularnych metodą deus-ex-machina jest nieco zbyt wielka. Widać też wyraźnie, że wszystkie wojny, utrupione lokalne bóstwa, sterty trupów ras dowolnych i liczne potwory to jedynie wypełniacze. Tak naprawdę autora interesuje jedynie tragiczny w zamierzeniu wątek miłosny, w którym szlachetny Tom stracharz i mroczna, lecz podejrzanie często grywająca po stronie dobra, wiedźma Alicja, pozostaną rozdzieleni na zawsze. Zwłaszcza po śmierci, bo za życia spotykają się nader często, popadając w narastający rezonans ciągłych rozstań i powrotów. Wątek ten byłby naprawdę irytujący, gdyby na koniec autor nie popsuł nieco szlachetnie drętwego wizerunku Toma. Ta zmiana i tragiczny wątek pierwszej uczennicy Toma sprawiają, że w książce da się znaleźć coś więcej niż tylko rozczarowanie wtórnością kolejnego odcinka. Odbrązowienie zmniejszyło też...

książek: 320
Artur | 2017-10-13
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 października 2017

Ostatni tom całego dwustopniowego cyklu jest czymś od dawna przeze mnie wyczekiwanym. Pomimo tego, że wiadomym jest, że jest to historia dla młodszego ode mnie czytelnika, to jednak nie było aż tak infantylne jakbym mógł się spodziewać. Czasem też samego mroku było na tyle sporo by móc się zastanowić nad właściwym wiekiem odbiorcy.

Pomimo wielu różnych zabiegów nie sposób nie odczuć, że sam autor jest już nieco zmęczony historią i sam chciałby ją dobrze zakończyć. Stąd zapewne dość dziwne i zaskakujące zwroty akcji. Niektórzy umierają, niektórzy wracają, wybory jakie podejmowane są przez postacie czasem nie są zupełnie racjonalne i nie wiemy do końca co nimi kieruje. Ma się też wrażenie zmarnowania potencjału niektórych bohaterów i wprowadzanie pewnych rzeczy nieco na siłę, byleby wątek końcowy się zgadzał.


Podsumowując cały cykl można powiedzieć, że jest to lektura na przerywniki i odpoczynek pomiędzy innymi książkami. Coś co zawsze można zabrać ze sobą w podróż bo jest i...

książek: 1157
Firrine | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

Szkoda że to już koniec. Ale koniec moim zdaniem godny nowego początku :)

książek: 90
Halcik | 2017-07-23
Na półkach: Legimi, Przeczytane
Przeczytana: 18 lipca 2017

Przed rozpoczęciem tej książki czytałam jedną z recenzji, w której pewien czytelnik napisał, że jest zawiedziony tą trylogią i by wolał, żeby skończyło się na Kronikach Wardstone. Ja tak nie uważam. Przeżyłam z tą trylogią przepiękne chwile. Cieszyłam się z powrotu Alice. Wściekałam, kiedy wrócił Lukrasta (szczerze go nienawidzę.. za wszystko). Płakałam, gdy Jenny umarła. Po prostu, żyłam ich przygodami i nie miałam ich dosyć. Tak jak powinno być w każdej książce, którą czytamy. Osobiście uważam, że Joseph mógłby kontynuować ich przygody, w końcu zdarzają się przypadki, że trylogie stają się seriami. Chciałabym dowiedzieć się jak potoczą się sprawy Alice i Toma (no wiecie te miłosne) oraz jak sobie poradzą z różnymi trudnościami, jakie los dla nich przygotował. Dla nich dwoje.

książek: 56
jimanka | 2017-11-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 listopada 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Na początku zaznaczę, że świat stworzony przez pana Delaney'a bardzo mi się spodobał. Niestety tak jak i w przypadku serii poprzedzającej "Kroniki Gwiezdnej Klingi" zakończenie mnie rozczarowało, a w tym przypadku jest to jest to już właściwie ostateczne zakończenie. Według mnie ta seria zasługiwała na więcej części, a autor skończył ją tak jakby właściwie nie miał na nią dalszego pomysłu. Ukazuje nam Kobalosów jako niepokonanych, a okazuje się, że starczy zniszczyć Talkusa i nagle cały problem się rozwiązał. Nie podobał mi się także sposób uśmiercenia Jenny, Juda Brinscalla i psów. Uśmiercenie Jenny było wręcz głupie. Wątek Lukrasty zupełnie bezsensowny. Generalnie wszystko zakończyło się tak jakby autorowi nie chciało się już pracować nad serią książek z Thomasem Wardem. Jedyna postać, która trochę ratowała książkę to Grimalkin.

książek: 68
książek: 495
Carmen | 2017-11-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 listopada 2017
książek: 17
SirScherlock | 2017-11-04
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
książek: 1630
slivia | 2017-10-14
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 października 2017
zobacz kolejne z 85 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd