Pypcie na języku

Wydawnictwo: Agora SA
7,62 (491 ocen i 73 opinie) Zobacz oceny
10
35
9
74
8
170
7
131
6
56
5
18
4
5
3
0
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788326825521
liczba stron
208
język
polski

Powiedzmy to sobie od razu, żeby nie było niedomówień i bolesnych rozczarowań: książka ta nie jest monografią dermatologicznych wykwitów, lecz zbiorem felietonów poświęconych pewnym zjawiskom językowym. O istnieniu języka - tego anatomicznego, jak i tego służącego do komunikacji - przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy wyczujemy na jego powierzchni jakiś pypeć, coś, co nas uwiera, boli,...

Powiedzmy to sobie od razu, żeby nie było niedomówień i bolesnych rozczarowań: książka ta nie jest monografią dermatologicznych wykwitów, lecz zbiorem felietonów poświęconych pewnym zjawiskom językowym.

O istnieniu języka - tego anatomicznego, jak i tego służącego do komunikacji - przypominamy sobie dopiero wtedy, gdy wyczujemy na jego powierzchni jakiś pypeć, coś, co nas uwiera, boli, drażni, przeszkadza, albo po prostu śmieszy. Te uczucia, jak widać dość mieszane, mają wspólny mianownik: świadomość języka. Świadomość, że świat składa się nie tylko z rzeczy, ale i ze słów, które nie są owym rzeczom podporządkowane, jako ich znaki, ale są równouprawnionym materiałem budulcowym.

Dzięki tak rozumianej świadomości świat jest o wiele bogatszy, a przyglądanie się temu, co dzieje się między jego słownymi i niesłownymi elementami może dostarczyć nam wiele radości. Również radości poznawczej, bo głęboko wierzę, że ona istnieje.

„Pypcie na języku” to zbiór uroczych, napisanych z wielką kulturą, anegdot wziętych z życia autora, dla których punktem wyjścia (i dojścia) jest niefortunnie użyte słowo („Awaria toalety. Prosimy załatwiać się na własną rękę”) czy jakaś zagadka językowa („Zakaz dobijania dziobem”, „100 gramów drakuli”). Te opowieści, właściwie błahe, lecz nakreślone z prawdziwym mistrzostwem, są obrazkami naszej codzienności wplecionej w język i naszego języka wplecionego w codzienność – uzmysłowiają nam, że język jest czymś bardzo osobistym, a użyty w sposób nietypowy pozwala dostrzec zadziwiające wymiary rzeczywistości („Organizujemy sylwestry. Dowolne terminy”).

 

źródło opisu: http://bonito.pl/k-1753447-pypcie-na-jezyku

źródło okładki: http://bonito.pl/k-1753447-pypcie-na-jezyku

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 449
Paweł | 2017-08-02
Na półkach: Polecam, Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2017

Pełna recenzja: http://przymuzyceoksiazkach.pl/2017/08/02/michal-rusinek-pypcie-na-jezyku-recenzja/

Mało kto potrafi pisać dziś po polsku tak jak on – pięknie, elegancko, z dbałością o detale, a przy tym niezwykle lekko i dowcipnie. Przy okazji mamy przykład, jak można skrytykować kogoś lub coś tak, że aż w pięty pójdzie, a przy okazji nikt nie powinien czuć się urażony. Ba, prędzej będzie się śmiał sam z siebie. Klasa sama w sobie. Jedyny mankament, jaki dostrzegłem w „Pypciach…” to fakt, że są po prostu zbyt krótkie! Choć książka liczy sobie nieco ponad 200 stron, to pochłania się ją na raz, mnie zajęła jedno popołudnie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Podpalacz

Po książkę Wojciecha Chmielarza sięgnęłam z polecenia Zygmunta Miłoszewskiego i chyba znalazłam kolejnego ulubionego autora. Na jednym z warszawskich...

zgłoś błąd zgłoś błąd