Zdrajca tronu

Tłumaczenie: Agnieszka Kalus
Cykl: Buntowniczka z pustyni (tom 2)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
8,31 (784 ocen i 118 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
199
8
232
7
125
6
47
5
13
4
3
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Traitor to the Throne
data wydania
ISBN
9788379767021
liczba stron
560
język
polski
dodała
bunixx21

Los pustyni spoczywa w jej rękach​. Druga część Buntowniczki z pustyni, bestsellerowej powieści według „New York Timesa”, autorstwa laureatki nagrody Goodreads dla najlepszego debiutującego pisarza w 2016 roku. Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie...

Los pustyni spoczywa w jej rękach​.

Druga część Buntowniczki z pustyni, bestsellerowej powieści według „New York Timesa”, autorstwa laureatki nagrody Goodreads dla najlepszego debiutującego pisarza w 2016 roku.

Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie tajemniczego obcokrajowca, Jina.

Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia. Kiedy Amani wbrew własnej woli trafia do epicentrum reżimu – pałacu sułtańskiego – przyświeca jej jeden cel: obalenie tyrana.

Zapomnij o wszystkim, co wiesz o Miraji, o rebelii, o dżinach i Jinie oraz Niebieskookiej Bandytce. W Zdrajcy tronu jedyne, czego możesz być pewien, to to, że nic nie jest pewne.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1174
LaylaA | 2017-08-24
Przeczytana: 24 sierpnia 2017

" Stosowanie zasady ,,oko za oko" doprowadziłoby do tego, że cały świat by oślepł. "

Po tym, jak wręcz zakochałam się w Amani, piaskach pustyni, Jinie oraz baśniowym klimacie Buntowniczki z pustyni, nie mogłam sobie wyobrazić, że nie sięgnę po drugi tom. Alwyn Hamilton zachwyciła mnie swoim piórem już od samego początku, ale to co zrobiła w drugim tomie, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jeżeli myśleliście, że to Buntowniczka z pustyni jest wciągającą książką, to przygotujcie się psychicznie na drugi tom, który jest jak istny rollercoaster.

Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie tajemniczego obcokrajowca, Jina. Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia. Kiedy Amani wbrew własnej woli trafia do epicentrum reżimu – pałacu sułtańskiego – przyświeca jej jeden cel: obalenie tyrana. Zapomnij o wszystkim, co wiesz o Miraji, o rebelii, o dżinach i Jinie oraz Niebieskookiej Bandytce. W Zdrajcy tronu jedyne, czego możesz być pewien, to to, że nic nie jest pewne.

Jestem osobą, która jest dość wybredna co do postaci i skupia na nich dużą uwagę, dlatego Amani Al-Hiza była pod moim czujnym okiem bacznie obserwowana, ale tak jak polubiłam ją w pierwszym tomie, tak w drugim ją wręcz pokochałam. Na początku mamy dziewczynę, która pragnie się wyzwolić i poznać świat, a teraz mamy Niebieskooką bandytkę, która nie boi się stawić czoła największemu złu, a odwagą pokonuję wszystkich. Nie boi się poświecić dla sprawy, wie co ma robić i to robi. Przeżywanie tej historii razem z nią to czysta przyjemność. Oczywiście autorka nie poskąpiła na bohaterach, więc możemy spotkać ich wielu i są równie ciekawie jak sama główna bohaterka. Buntowniczka z pustyni była książką, która nas we wszystko wprowadziła, ale to w Zdrajcy Tronu zaczyna się prawdziwa walka na śmierć i życie. Alwyn Hamilton nie pozostawia nas jednak na pustyni, gdyż razem z Amani możemy poznać z bliska pałac samego sułtana, zobaczyć jak to wszystko wygląda i poznać postacie, które odgrywają ważną rolę w walce o tron. Cieszę się, że fabuła nabrała tempa i, że autorka zmieniła nieco klimat, oczywiście pokochałam perypetie Jina i Amani z pierwszego tomu, ale nie wiem czy zdołałabym przebrnąć przez kolejne ich podróże, a umieszczenie fabuły w centrum było bardzo dobrym pomysłem i czytało się jeszcze lepiej. Zwroty akcji, kolejne ciekawe wątki, dreszczyk emocji, adrenalina, zapierające dech w piersiach historie, a to zaledwie wszystko w jednej książce.
Umieranie to coś, co jest wam pisane. To jedyna rzecz, jaką wszyscy robicie bezbłędnie.
Zdrajca tronu to książka, która wciąga od początku do końca. Już od pierwszych stron akcja nabiera tempa, a my zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń. Myślę, że to właśnie w tym tomie autorka naprawdę pokazała na co ją stać, i w jak łatwy sposób potrafi bawić się słowem i tworzyć coś niesamowitego. Podziwiam ją, że potrafiła skleić tyle pomysłów i się w tym wszystkim nie pogubić, bo książka zawiera wątki, które musiały być przemyślane kilka razy. Dzięki temu możemy poznać początki Miraji, poglądy samego sułtana a przy tym towarzyszy nam baśniowa atmosfera, która nadaje klimatu całej historii. Sądziłam, że nic nie może pobić fenomenu pierwszego tomu, jednak się myliłam. Zdrajca tronu przepełniony jest jeszcze większą aurą baśni, pustyni i cudownych postaci, które nie pozwalają nam się nudzić. Pierwszy tom tak naprawdę tylko przygotował nas na to, co autorka ma nam jeszcze do pokazania i coś mi się wydaję, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. Myślę, że jest to jedna z tych autorek, które z każdą kolejną książką nabierają wprawy i jeszcze większego talentu do pisania. Książka jest genialna i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, gdyż wydaję mi się, że autorka jeszcze nam nie pokazała na co ją stać i zakończenie będzie dla nas emocjonujące i szokujące. " Stosowanie zasady ,,oko za oko" doprowadziłoby do tego, że cały świat by oślepł. "

Po tym, jak wręcz zakochałam się w Amani, piaskach pustyni, Jinie oraz baśniowym klimacie Buntowniczki z pustyni, nie mogłam sobie wyobrazić, że nie sięgnę po drugi tom. Alwyn Hamilton zachwyciła mnie swoim piórem już od samego początku, ale to co zrobiła w drugim tomie, przeszło moje najśmielsze oczekiwania. Jeżeli myśleliście, że to Buntowniczka z pustyni jest wciągającą książką, to przygotujcie się psychicznie na drugi tom, który jest jak istny rollercoaster.

Zaledwie kilka miesięcy temu Amani Al-Hiza, pragnąc wolności, uciekła z domu położonego na końcu świata i zaczęła przemierzać bezkresne piaski magicznej pustyni w towarzystwie tajemniczego obcokrajowca, Jina. Teraz jednak sytuacja diametralnie się zmienia. Kiedy Amani wbrew własnej woli trafia do epicentrum reżimu – pałacu sułtańskiego – przyświeca jej jeden cel: obalenie tyrana. Zapomnij o wszystkim, co wiesz o Miraji, o rebelii, o dżinach i Jinie oraz Niebieskookiej Bandytce. W Zdrajcy tronu jedyne, czego możesz być pewien, to to, że nic nie jest pewne.

Jestem osobą, która jest dość wybredna co do postaci i skupia na nich dużą uwagę, dlatego Amani Al-Hiza była pod moim czujnym okiem bacznie obserwowana, ale tak jak polubiłam ją w pierwszym tomie, tak w drugim ją wręcz pokochałam. Na początku mamy dziewczynę, która pragnie się wyzwolić i poznać świat, a teraz mamy Niebieskooką bandytkę, która nie boi się stawić czoła największemu złu, a odwagą pokonuję wszystkich. Nie boi się poświecić dla sprawy, wie co ma robić i to robi. Przeżywanie tej historii razem z nią to czysta przyjemność. Oczywiście autorka nie poskąpiła na bohaterach, więc możemy spotkać ich wielu i są równie ciekawie jak sama główna bohaterka. Buntowniczka z pustyni była książką, która nas we wszystko wprowadziła, ale to w Zdrajcy Tronu zaczyna się prawdziwa walka na śmierć i życie. Alwyn Hamilton nie pozostawia nas jednak na pustyni, gdyż razem z Amani możemy poznać z bliska pałac samego sułtana, zobaczyć jak to wszystko wygląda i poznać postacie, które odgrywają ważną rolę w walce o tron. Cieszę się, że fabuła nabrała tempa i, że autorka zmieniła nieco klimat, oczywiście pokochałam perypetie Jina i Amani z pierwszego tomu, ale nie wiem czy zdołałabym przebrnąć przez kolejne ich podróże, a umieszczenie fabuły w centrum było bardzo dobrym pomysłem i czytało się jeszcze lepiej. Zwroty akcji, kolejne ciekawe wątki, dreszczyk emocji, adrenalina, zapierające dech w piersiach historie, a to zaledwie wszystko w jednej książce.
Umieranie to coś, co jest wam pisane. To jedyna rzecz, jaką wszyscy robicie bezbłędnie.
Zdrajca tronu to książka, która wciąga od początku do końca. Już od pierwszych stron akcja nabiera tempa, a my zostajemy wciągnięci w wir wydarzeń. Myślę, że to właśnie w tym tomie autorka naprawdę pokazała na co ją stać, i w jak łatwy sposób potrafi bawić się słowem i tworzyć coś niesamowitego. Podziwiam ją, że potrafiła skleić tyle pomysłów i się w tym wszystkim nie pogubić, bo książka zawiera wątki, które musiały być przemyślane kilka razy. Dzięki temu możemy poznać początki Miraji, poglądy samego sułtana a przy tym towarzyszy nam baśniowa atmosfera, która nadaje klimatu całej historii. Sądziłam, że nic nie może pobić fenomenu pierwszego tomu, jednak się myliłam. Zdrajca tronu przepełniony jest jeszcze większą aurą baśni, pustyni i cudownych postaci, które nie pozwalają nam się nudzić. Pierwszy tom tak naprawdę tylko przygotował nas na to, co autorka ma nam jeszcze do pokazania i coś mi się wydaję, że kolejny tom będzie jeszcze lepszy. Myślę, że jest to jedna z tych autorek, które z każdą kolejną książką nabierają wprawy i jeszcze większego talentu do pisania. Książka jest genialna i z niecierpliwością czekam na kolejny tom, gdyż wydaję mi się, że autorka jeszcze nam nie pokazała na co ją stać i zakończenie będzie dla nas emocjonujące i szokujące.

https://in-my-different-world.blogspot.co.uk/2017/08/zdrajca-tronu-alwyn-hamilton-recenzja.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Człowiek w poszukiwaniu sensu

Książka składa się z dwóch części. Pierwsza przedstawia pobyt autora w obozach koncentracyjnych, a druga to wykład na temat podstaw logoterapii, czyli...

zgłoś błąd zgłoś błąd