Miłość, która przełamała świat

Tłumaczenie: Agnieszka Walulik
Wydawnictwo: YA!
6,9 (120 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
15
8
20
7
40
6
24
5
10
4
1
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Love That Split the World
data wydania
liczba stron
400
język
polski
dodał
LubimyCzytać

Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza....

Natalie spędza lato w swoim rodzinnym miasteczku w Kentucky. To ostatnie tak leniwe wakacje przed rozpoczęciem studiów. Dzień za dniem toczy się bez żadnych ciekawych wydarzeń, dopóki dziewczyna nie zacznie obserwować dziwnych rzeczy. Zielone drzwi do jej pokoju nagle stają się czerwone, znika ogród, który rozciągał się obok przedszkola. W miejscu miasteczka znikąd pojawiają się wzgórza. Natalie czuje, że dzieje się coś niepokojącego. Wtedy odwiedzą ją sympatyczna, ale tajemnicza postać, która ostrzega: "masz tylko trzy miesiące, aby go uratować". Następnej nocy Natalie spotyka na boisku szkolnym pięknego chłopca imieniem Beau, a czas i przestrzeń przestają dla niej istnieć. Istnieją tylko Natalie i Beau…
Przepiękna opowieść o słodko-gorzkim końcu dzieciństwa, gdy marzymy nie tylko o naszej przyszłości, lecz także o tysiącach dróg, którymi nie odważyliśmy się podążyć.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 530
BluexRaven | 2018-07-10
Przeczytana: 10 lipca 2018

Po opisie spodziewałam się przeciętnej, ale przyjemnej młodzieżówki z elementami fantastycznymi. Książki idealnej na wakacje, odciągającej od codziennych zmartwień, takiej, którą szybko się czyta.
Niestety dostałam coś kompletnie odmiennego - totalny chaos, wymieszanie wątków i fabułę tak skomplikowaną, że chyba sama autorka się w niej pogubiła.

Pomysł był prosty, lecz sposób, w jaki pani Henry usiłowała wytłumaczyć swoją wizję, z czasem stał się tak skomplikowany, że kompletnie się w nim pogubiłam. Autorka chyba próbowała pokazać, że stworzyła coś kompletnie nowego, ale w rzeczywistości użyła bardzo oklepanego motywu w taki sposób, by wydawał się nowatorski i oryginalny.

Bohaterowie jak bohaterowie - dość dwuwymiarowi. Nie oczekuję od tego typu historii rozbudowanych portretów psychologicznych postaci, bo zwykle są one zaledwie zarysami osobowości i służą jednemu celowi - ukazaniu burzliwej nastoletniej miłości między dziewczyną i chłopcem - ale lubię, gdy posiadają choć po jednej szczególnej cesze, która wyróżnia ich spośród milionów bohaterów romansów. Ani w Natalie, ani w Beau takich cech nie odnalazłam.
Bohaterowie drugoplanowi też niezbyt mnie do siebie przekonali - Alice, psycholog ze skłonnościami do zażywania środków psychoaktywnych i Matt, którego miłość podchodzi pod niezdrową obsesję, a także wielu innych, wydali mi się niesamowicie przerysowani i wręcz odpychający.

Pani Henry ma ode mnie natomiast malutkiego plusika za wykorzystanie w książce starych, indiańskich opowieści. Podczas gdy wszyscy sięgają po mity nordyckie czy słowiańskie, ona użyła indiańskich, mało znanych i zapomnianych. Co prawda miało to swoje uzasadnienie w samej głównej bohaterce, ale wydaje mi się, że to bardziej bohaterka była przystosowana pod mity, niż mity pod bohaterkę.

Minusa natomiast dostaje opis okładkowy książki, który kompletnie nie zgadza się z jej zawartością! Po raz pierwszy spotkałam się z tak dużą rozbieżnością opisu i treści.
Po pierwsze - dziewczyna nie zaczyna obserwować dziwnych rzeczy pewnego letniego dnia, lecz widzi je przez całe życie, tylko ich forma nieco się zmienia.
Po drugie - tego akurat nie jestem pewna, ale wydaje mi się, że mam rację - to nie drzwi do jej pokoju zmieniły nagle kolor, ale framugi w oknach.
Po trzecie - "sympatyczna, ale tajemnicza postać" nie odwiedza jej "wtedy", lecz po raz kolejny pojawia się w jej życiu, mając jednak do przekazania pewną nową wiadomość.
Być może za bardzo się czepiam, bo tak naprawdę spojrzenie na ten opis można trochę nagiąć po zapoznaniu się z treścią, ale moim zdaniem przedstawia on fabułę książki zupełnie inaczej, niż wygląda ona w rzeczywistości.

Podsumowując, "Miłość, która przełamała świat" nie jest lekką i przyjemną powieścią młodzieżową, ale chaosem gatunków - próbuje być jednocześnie romansem, książką psychologiczną i fantastyczną, a tak naprawdę nie można jej porządnie podpisać pod żadną z tych kategorii.
Prócz pięknej okładki i paru cytatów, które rzeczywiście są warte zapisania i zapamiętania, niestety nic mnie w tej książce nie ujęło.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Moja siostra

Jeżeli spodziewacie się akcji pędzącej niczym pociąg pośpieszny to tu jej nie znajdziecie, ale jeżeli nastawieni jesteście na dobrą, rodzinną historię...

zgłoś błąd zgłoś błąd