Piosenki o dziewczynie

Cykl: Piosenki o dziewczynie (tom 1)
Wydawnictwo: Feeria Young
7,23 (196 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
25
8
38
7
45
6
52
5
11
4
1
3
2
2
3
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Songs About a Girl
data wydania
ISBN
9788372296054
liczba stron
384
język
polski

„To było takie samo uczucie, jakie masz wtedy, gdy wspinasz się na bardzo wysoki budynek, stajesz na krawędzi dachu, trzymając się barierki, a jakiś głos w twojej głowie każe ci skoczyć, przechylić się przez balustradę i runąć w dół niczym spadająca gwiazda.” Tak właśnie czuje się Charlie, gdy pierwszy raz patrzy na nią Gabe West – frontman najpopularniejszego boysbandu świata, Fire&Lights. ...

„To było takie samo uczucie, jakie masz wtedy, gdy wspinasz się na bardzo wysoki budynek, stajesz na krawędzi dachu, trzymając się barierki, a jakiś głos w twojej głowie każe ci skoczyć, przechylić się przez balustradę i runąć w dół niczym spadająca gwiazda.”

Tak właśnie czuje się Charlie, gdy pierwszy raz patrzy na nią Gabe West – frontman najpopularniejszego boysbandu świata, Fire&Lights.

Do tej pory Charlie najlepiej czuła się schowana za obiektywem swojego aparatu – niewidzialna i niesłyszalna. Wcale nie chciała robić zdjęć na koncercie Fire&Lights, chociaż poprosił ją o to Olly, dawny kolega ze szkoły, a obecnie członek zespołu. Ktoś ją w to wrobił i nie mogła już odmówić.

Szalony, charyzmatyczny Gabe sprawia, że jej życie zmienia bieg. Charlie czuje, że jest między nimi niezwykła bliskość, związek, który trudno wytłumaczyć. Dlaczego wszystkie teksty Gabe’a są o niej? Jaka tajemnica kryje się w ich słowach?

 

źródło opisu: Wydawnictwo Feeria Young, 2017

źródło okładki: http://wydawnictwofeeria.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 956
Zjadaczka_książek | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 12 września 2017

Zaczynając powieść Chrisa Russella spodziewałam się otrzymać coś bardzo podobnego do „Gusa” Kim Holden, gdzie również mieliśmy okazję się przekonać jak może wyglądać życie boysbandu. Moje przypuszczenia częściowo się potwierdziły, ale w wersji dla młodszej młodzieży, bowiem „Gus” wydaje mi się książką dla nieco starszych czytelników. Ale od początku…

Charlie Bloom nie jest bohaterką, którą mogłabym pokochać. Troszkę z niej ciepła kluska, aczkolwiek potrafi się częściowo bronić, przed szkolnymi łobuzami. Swoją drogą skąd autorzy biorą takich łobuzów? Czy może tylko ja nie miałam tej wątpliwej przyjemności nigdy takiego spotkać? Na drodze Charlie poza łobuzem-Aimee pojawia się Olly – chłopak z jej szkoły, który robi karierę w światowej sławy boysbandzie Fire&Lights i prosi ją, by robiła zdjęcia za kulisami. Szesnastolatka oczywiście się nie zgadza, bo kompletnie nie wierzy w siebie i swoje umiejętności. Jest do tego ślepa jak krecik, ponieważ, kiedy już się godzi nie widzi, że Olly chciałby być kimś więcej niż jej kolegą. Gabe – kolejny członek zespołu – z kolei raczej nie kryje się ze swoimi zamiarami. Jak widać jest to typowa, książkowa nastolatka, z wyjątkowo dziwną relacją z ojcem. Niby jest, niby go nie ma. Nie rozmawiają na ważne tematy, a w domu zachowują się raczej jak współlokatorzy, przy czym „starszy współlokator” ma prawo do karania „młodszego” i mówienia generalnie o bliżej nieznanej przyszłości. Sekret, jaki odkrywa pod koniec powieści wydaje się jednak dość ciekawy i jeżeli mam przeczytać kolejny tom, to wyjaśnienie tej tajemnicy będzie jednym z powodów, dla których bym to zrobiła.

Melissa to typowa nastoletnia przyjaciółka, nastoletniej bohaterki. Radosna, wygadana i oczywiście ma fioła na punkcie Fire&Lights. Wyjątkowe jest to, że popełnia błąd, którego ponoć żałuje. Pamiętam, że kiedyś tego typu bohaterki uwielbiałam, ale obecnie mnie nieco irytowała, a na jej przesadzony entuzjazm przewracałam oczami.

Gabriel i Olly również mnie nie porwali. Gabe niby taki mroczny i niepokorny, Olly, jako jego przeciwieństwo – radosny i miły dla wszystkich. Nie było w nich nic złego, ale nie sprawili też, że piszczałam z zachwytu. Byli i tworzyli z Charlie trójkąt, których cała masa w książkach młodzieżowych. Norma. Sekretów Gabe’a można się było łatwo domyśleć, ale mimo wszystko ciekawe było to, że przy Charlie trochę zdejmował swoją maskę pod tytułem „jestem taki cudowny i mroczny, każda dziewczyna by mnie chciała”.

Prawda jest taka, że w „Piosenkach o dziewczynie” moje serce skradło dwóch bohaterów – Yuki i Aiden, pozostali dwaj członkowie zespołu. Podobała mi się ich relacja, to, że niemal mieli serca na dłoni i byli po prostu nastolatkami wrzuconymi w przemysł muzyczny. Bardzo ciepło przyjęli nieśmiałą Charlie, wygłupiali się na backstage’u i wydawali się być po prostu sobą, dobrze bawiąc się i robiąc to, co sprawia im przyjemność. Są kolejnym powodem, dla którego sięgnęłabym po drugi tom serii.

Reasumując powieść Chrisa Russella to bardzo przyjemna lektura na dwa wieczory. Nie oszukujmy się, nie jest to literatura wysokich lotów, a raczej idealna pozycja na chwilę odprężenia. Muszę jednak przyznać, że bardziej przypadnie do gustu osobom w wieku mniej więcej 12-17 lat. Starsi mogą się już tak dobrze nie wczuwać w klimaty licealnych problemów sercowych. Chociaż i dla takich osób coś się w tej powieści znajdzie – a mianowicie wątek tajemniczych tekstów Gabe’a, jak również znajomości sprzed lat. Mam nadzieję, że mimo wszystko to właśnie ten wątek rozwinie się najbardziej w kolejnym tomie, a wiele na to wskazuje.
Zapraszam na bookeater04.blogspot.com

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Bastion

„Bastion” to najdłuższa i według wielu fanów Kinga jedna z jego najlepszych powieści w dorobku. Mimo iż czytałem kilka książek o apokalipsie na ziemi...

zgłoś błąd zgłoś błąd