Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Likwidator. Prawda smoleńska (wyd. III)

Cykl: Likwidator (tom 11)
Wydawnictwo: Robert Zaręba
5,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
1
6
0
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
44
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Wkp

 

Brak materiałów.
książek: 4370
Wkp | 2017-05-16
Na półkach: Współpraca
Przeczytana: 15 maja 2017

APEL ANTYSMOLEŃSKI

Albumy takie, jak ten ciężko jest ocenić jednoznacznie. Z jednej strony mamy tutaj solidną komiksową robotę, z drugiej treść tak kontrowersyjną, że dla wielu oburzenie będzie zbyt delikatnym określeniem na uczucia, jakie staną się ich udziałem. Ale spoglądając na treść „Prawdy Smoleńskiej” chłodnym okiem, stanowi ona obrazoburczą, bo obrazoburczą, ale jednak odtrutkę na związaną z tragedią paranoję i satyrę obśmiewającą żenujące często teorie spiskowe.

Rok 2010. W Lesie Katyńskim mają się odbyć państwowe uroczystości polsko-ruskie najwyższego szczebla. Likwidator postanawia skorzystać z okazji, że zbiorą się tam wszyscy najważniejsi politycy i wyrusza wraz z rodziną za wschodnią granicę. Tymczasem spiskujący z rosyjskimi władzami premier Polski wraz z Broni… z pewnym politykiem, który już zaciera ręce na objęcie urzędu prezydenckiego, przygotowuje zamach na delegację. Rosjanie rozpylają sztuczną mgłę i przygotowują magnesy mające zwiększyć trzykrotnie ziemskie przyciąganie by rozbić rządowego Tu-Tu. Zamach dochodzi do skutku, jednak nieoczekiwanie najważniejsi pasażerowie, w tym polski prezydent, uchodzą z „katastrofy” z życiem. Nie na długo jednak, Likwidator jest w drodze i nikt nie może czuć się bezpiecznie, nawet najwyżej postawieni ruscy politycy…

Wbrew tytułowi tej recenzji to nie jest komiks antysmoleński – jeśli już jest przeciw czemuś, to przeciw paranoi z tym związanej. Wszystkim teoriom spiskowym, które już wówczas (album powstał bowiem w roku 2011) brzmiały śmiesznie, a które wciąż są popularne i rozbudowywane do absurdalnych rozmiarów, przez co album nie traci na aktualności. Oczywiście satyra, jaką posługuje się tu Dąbrowski jest obrazoburcza, bluźniercza wręcz, sam jestem przeciwny ośmieszaniu zmarłych, ale nie o to przecież chodzi. Na celowniku autora znalazły się konkretne poglądy, zachowania, podziały czy sytuacje. To, że bohaterowie mają znajome twarze nie jest bez znaczenia, ale nie oni sami są ofiarami niewybrednych żartów Dąbrowskiego, choć może sprawiać to takie właśnie wrażenie.

Co ciekawe autorowi udaje się tu także obśmiać coś, co w okresie, kiedy powstawał komiks, nie miało jeszcze miejsca. Mowa tu oczywiście o filmie „Smoleńsk”. Nie on wprawdzie pojawia się na kartach tego albumu, ale możemy poznać inny obraz z tematem związany, który wszedł na ekrany kin i… Cóż, przekonajcie się sami. Czy warto? Tak, jeśli nie jesteście zbyt wrażliwi i macie już dość Katastrofy Smoleńskiej w roli narzędzia politycznego – albo po prostu jeśli lubicie Likwidatora. Ten komiks jest mocny, jest szokujący i na pewno nie dla wszystkich, ale jest też ciekawy, dobrze poprowadzony i znakomicie narysowany (karykatury Dąbrowskiego są jak zwykle w punkt trafione). Tym, którzy odnajdują się w takich punkowo-undergroundowych klimatach polecam.

Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/05/16/likwidator-prawda-smolenska-wyd-iii-ryszard-dabrowski/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
House of Cards. Ograć króla

Druga część trzyma poziom pod względem zaskakujących zwrotów. Może mniej wciągająca niż pierwszą część ale też polecić warto.

zgłoś błąd zgłoś błąd