Zniknięcie

Tłumaczenie: Paulina Rosińska
Wydawnictwo: Marginesy
5,13 (160 ocen i 36 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
15
7
21
6
32
5
25
4
26
3
15
2
9
1
11
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
De försvunna
data wydania
ISBN
9788365780171
liczba stron
256
język
polski
dodała
Ag2S

Pewnego wieczoru Greta, Alex i ich czteroletnia córeczka Smilla wypływają na cieszące się złą sławą jezioro. Docierają do maleńkiej wysepki, a tam ojciec z córką schodzą na ląd. Greta zasypia w łódce, ukołysana mgłą i leciutkim bujaniem. Kiedy się budzi, Alexa i Smilli nie ma. Zniknęli. Greta chce zadzwonić do Alexa, ale komórka też zniknęła. W domku znajduje swój telefon ukryty pod...

Pewnego wieczoru Greta, Alex i ich czteroletnia córeczka Smilla wypływają na cieszące się złą sławą jezioro. Docierają do maleńkiej wysepki, a tam ojciec z córką schodzą na ląd. Greta zasypia w łódce, ukołysana mgłą i leciutkim bujaniem. Kiedy się budzi, Alexa i Smilli nie ma. Zniknęli.

Greta chce zadzwonić do Alexa, ale komórka też zniknęła. W domku znajduje swój telefon ukryty pod prześcieradłami. To ona go schowała? W końcu uspokaja się na tyle, żeby pójść na policję i poinformować o zniknięciu. Tam jednak słyszy, że przecież nie ma męża i nigdy nie miała córki... O co tu chodzi? Greta nie wie, czy to przeszłość powróciła, aby ją dręczyć, czy w końcu straciła kontakt z rzeczywistością...

W tej mrocznej psychologicznej gonitwie, jeśli Greta chce odkryć prawdę, musi zmierzyć się z tym, co zawsze starała się ukryć.

 

źródło opisu: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133105/znikniecie?idcat=0

źródło okładki: http://marginesy.com.pl/sklep/produkt/133105/znikniecie?idcat=0

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 338
BiczesLoveCake | 2017-07-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 lipca 2017

„Zniknięcie” to thriller psychologiczny autorstwa szwedzkiej pisarki Caroline Eriksson. Oprócz „Zniknięcia” autorka w swoim pisarskim dorobku ma dwie książki oparte na szwedzkich przypadkach morderstw.
Greta, czyli główna bohaterka, razem ze swoim mężem Alexem i córką Smillą płyną łódką po jeziorze „Mara”. Docierają na malutką wyspę. Podczas gdy Alex i Smilla schodzą na ląd, Greta zostaje na łódce i zasypia. Kiedy się budzi orientuje się, że jej mąż i córka zniknęli. Podczas poszukiwań na wyspie nie trafia na ich ślady, zupełnie tak jakby nigdy ich tam nie było. Gdy Greta chce zadzwonić do Alexa, przypomina sobie, że swoją komórkę zostawiła w domku. Wraca tam i zaczyna jej szukać. Bez skutku. W końcu rozlega się sygnał, dobiega spod materaca łóżka. Ale przecież Greta nie zostawiła tam swojej komórki...
Okładka książki przyciąga. Zwraca na siebie uwagę i zachęca do zapoznania się z jej treścią. Moim zdaniem jest piękna, sporo czasu spędziłem na jej podziwianiu. Jakości papieru oraz użytej czcionce nie mam czego zarzucić. Wszystko jest tak jak być powinno.
Jeśli zaś chodzi o treść to jestem troszkę rozczarowany. Nie jest źle, ale mogło być lepiej. Opis znajdujący się na tylnej okładce zaintrygował mnie (jeszcze bardziej niż sama okładka – a całość świetnie ze sobą współgra) i miałem co do tej książki naprawdę spore oczekiwania. Początek książki był jak dla mnie chaotyczny. Zastanawiam się czy to celowy zabieg czy jest to też wpadka przy pracy. Nie mniej jednak po około pięćdziesięciu stronach lektury zacząłem wciągać się w historię. Rozmyślałem nad tym co mogło się stać, różne teorie zaczęły powstawać w mojej głowie. Na szczęście autorce udało się mnie zaskoczyć i to pozytywnie ;)
Reasumując. Książka nie spełniła w pełni moich oczekiwań, ale to nie oznacza, że jest zła. Po prostu jestem cholernie wybredny :D Polecam książkę wszystkim miłośnikom thrillerów (a tym bardziej psychologicznych), z pewnością nie będziecie rozczarowani.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zerwa

"Przeciętny obłok burzowy waży kilka miliardów ton, ale patrząc na niego z oddali, trudno było objąć to rozumem. Forst odnosił wrażenie, że podob...

zgłoś błąd zgłoś błąd