Zabobony gasnącego stulecia. Kontynuacje

Wydawnictwo: Polskie Wydawnictwo Muzyczne
7,5 (2 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
1
7
1
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788322450031
liczba stron
2012
kategoria
muzyka
język
polski
dodała
Lissa

Publikacja stanowi trzeci tom serii wydawniczej prezentującej najważniejsze teksty Andrzeja Chłopeckiego – wybitnego muzykologa, teoretyka i krytyka muzycznego. Tym razem w formie krótkich, błyskotliwych i niezwykle esencjonalnych haseł Chłopecki rozprawia się z mitami narosłymi wokół muzyki XX wieku. Czterdzieści dwa napisane przez niego hasła, wśród których znajdziemy własne definicje pojęć...

Publikacja stanowi trzeci tom serii wydawniczej prezentującej najważniejsze teksty Andrzeja Chłopeckiego – wybitnego muzykologa, teoretyka i krytyka muzycznego. Tym razem w formie krótkich, błyskotliwych i niezwykle esencjonalnych haseł Chłopecki rozprawia się z mitami narosłymi wokół muzyki XX wieku. Czterdzieści dwa napisane przez niego hasła, wśród których znajdziemy własne definicje pojęć takich jak postęp, komercja, konserwatyzm, festiwalomania, piękno, eksperyment, dopełnione zostały do planowanych stu przez jego przyjaciół i uczniów. Książka zawiera również wspomnienia o zmarłym krytyku – próbę znalezienia tego, co było najbardziej unikatowe i cenne w jego aktywności.

 

źródło opisu: https://pwm.com.pl/pl/sklep/publikacja/zabobony-ga...(?)

źródło okładki: https://pwm.com.pl/pl/sklep/publikacja/zabobony-ga...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 149
Lissa | 2017-05-16
Na półkach: Przeczytane, Sztuka
Przeczytana: maj 2017

W PWM ukazała się trzecia, może najważniejsza, książka Andrzeja Chłopeckiego: „Zabobony gasnącego stulecia”. Jej autor uświadamia nam, jak chętnie i często uciekamy się do gotowych schematów pragnąc opisać świat.
Nieodżałowany, niezapomniany muzykolog, myśliciel i eseista – Andrzej Chłopecki miał świadomość kryzysu słów, którymi próbujemy opisać świat, a nie tylko muzykę. Twierdził:
„Opisujemy jednak, posługując się słowami, które dawno straciły niewinność terminów „czystych” – funkcjonują obarczone historią swojego używania, jak klisze, wytrychy, zabobony”.
Toteż trzeci tom jego wydanych pośmiertnie pism służy temu właśnie, aby nas na owe klisze uczulić, aby je skompromitować i pobudzić do myślenia. Jeśli nawet misja ta wydaje się być trudna do zrealizowania, nie można odmówić Autorowi kreatywności, ba, błyskotliwości w jego próbach „odczarowania” zabobonów. Czterdzieści dwa hasła, które ukazują się pięć lat po śmierci Chłopeckiego zostały uzupełnione przez jego przyjaciół i uczniów o kolejne 61, kontynuujących ten zamysł. Ale jest to także zaproszenie dla czytelników, cechą pisarstwa autora „Dziennika ucha” i „Muzyka wzwodzi” jest bowiem nieustający, dowcipny dialog. Wśród owych „zabobonów” w trzecim tomie pism Andrzeja Chłopeckiego znajdują się nie tylko terminy muzyczne, ale także wiele innych, jak choćby „piękno”, „oryginalność”, „kryzys”, po tak nieoczekiwane, jak … „bolszewizm”.
Mnie najbardziej rozbawiło i tym samym utkwiło w pamięci pojęcie „krytyka muzyczna”. Otóż autor wymienia słowa-wytrychy, nagminnie stosowane i odkrywa ich prawdziwy sens. Znajdziemy tam m.in. takie perełki:

Zwięzłość formy – utwór był krótki,
Finezję pomysłów kolorystycznych – krytyk się nie połapał, na czym grają,
Kunsztowną, kapryśną rytmikę – krytykowi nie udało się ustalić metrum utworu nawet na podstawie gestów dyrygenta,
Plastyczność motywów – nie da się zaśpiewać (zagwizdać) żadnego motywu,
Intensywną ekspresję – było głośno,
Bogatą paletę środków wyrazu – było i bardzo głośno, i bardzo cicho, a nadto i szybko, i wolno,
Cyzelację środków – krytyk domniemywa, że kompozytor nad utworem pracował długo.
Na koniec jednak konkluduje, że mimo wszystko krytyka jest potrzebna, ponieważ Świat nieopisywany nie istnieje.
W książce znalazły się także wspomnienia o autorze, m.in. zapis rozmowy, która odbyła się 28 kwietnia ubiegłego roku w warszawskiej siedzibie Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Dowiadujemy się z niej, że „Zabobony gasnącego stulecia” powstały z fascynacji lekturą „Stu zabobonów” o. Józefa Marii Bocheńskiego.

„Umiejętność uchwycenia istoty sprawy i wyrażenie jej w lapidarnej formie niestroniącej przy tym od szczypty erystyki – podsumowuje swoje wspomnienie Stanisław Krupowicz – to chyba cechy charakterystyczne tego szczególnego umysłu, jaki cechował Andrzeja.
Ale najbardziej poruszające świadectwo daje o Andrzeju Chłopeckim jego żona, Beata:
„On żył muzyką i to jest prawda, a nie tylko banał. Już jako brzdąc w kołysce słuchał, jak jego mama gra na pianinie i uczy gry starszego brata. Potem jego samego posadziła do pianina i Andrzej już w wieku 5 lat próbował grać lekkie utwory dziecięce, poszedł też do przedszkola muzycznego. Zaczęłam się teraz zastanawiać, czy gdyby go z muzyki wyrwać, byłby w stanie funkcjonować… I dochodzę do wniosku, że nie, to byłoby niemożliwe”.

Recenzja ukazała się na portalu Culture Avenue.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Sadbøi

Komiks pełen ciekawych paradoksów - to otwarte pytanie czy zamierzonych, czy nie. Pokazując pułapki, jakie zastawia na imigrantów społeczeństwo, utrud...

zgłoś błąd zgłoś błąd