5 (13 ocen i 2 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
2
5
4
4
1
3
2
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788324045532
liczba stron
352
język
polski
dodał
mimbla5

Rok 2092. Świat, który znamy, nie istnieje. Stolica Apostolska została przeniesiona pod Sztokholm, stolicą Polacji jest Olsztyn, a Kraków został właśnie niemal zmieciony z powierzchni ziemi w zamachu terrorystycznym. Ukarany za nieposłuszeństwo kapucyn brat Artur trafia pod Wawel, by nieść pomoc potrzebującym. Na miejscu okazuje się, że jego misja ma zupełnie inny charakter. Plankton jest...

Rok 2092. Świat, który znamy, nie istnieje.

Stolica Apostolska została przeniesiona pod Sztokholm, stolicą Polacji jest Olsztyn, a Kraków został właśnie niemal zmieciony z powierzchni ziemi w zamachu terrorystycznym. Ukarany za nieposłuszeństwo kapucyn brat Artur trafia pod Wawel, by nieść pomoc potrzebującym. Na miejscu okazuje się, że jego misja ma zupełnie inny charakter.

Plankton jest sumą współczesnych lęków i obaw, opowiada o świecie po wojnach religijnych po wielkim zderzeniu cywilizacji, o ludzkości w przededniu apokalipsy. Sieniewicz swą niezwykle wyrazistą, niemal malarską wizją prowokuje do drążenia kwestii trudnych, niechcianych, niewygodnych, przede wszystkim jednak stawia pytanie: „Kim jest człowiek?”.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Grzegorz książek: 286

Rewolucja

Przed czytelnikiem nowa powieść Mariusza Sieniewicza, jak zwykle, bardzo treściwa i barwna, tym razem tematem przewodnim stała się religia, a konkretnie kościół, jako wszechogarniający i kontrolujący organ rządzący państwem.

Sieniewicz bawi się konwencją, bawi się tematem, przekrzywia i zmienia utarte szlaki, żongluje symbolami. Pisarz serwuje nam kościół w wydaniu sci-fi ze świątyniami na księżycu. Z jednej strony jest to świat pełen wewnętrznych i sztywnych uwarunkowań, zasad i obowiązków, a z drugiej strony, pełno w nim sztuczności, neonów i plastiku. Kicz wyśmienicie połączył się tutaj z praktyką kościelną.

Pisarz prowadzi czytelnika po benedyktyńskich, dominikańskich, jezuickich, redemptorystycznych i cysterskich ulicach, a spośród nich wyróżnia kapucyna brata Artura, który jest głównym bohaterem utworu. Sieniewicz wykreował świat, w którym świeckość zdaje się być passe, zostaje wyparta przez rewolucję kościelną, której głównym założeniem było odejście od rzymskiego przewodnictwa i „egzorcyzmowanie postępu i cywilizacji".

Brat Artur mieszka w Olsztynie, czyli nowym centrum Polacji, bo Polska przestała już istnieć. Dostaje polecenie służbowe udania się do Krakowa, który został zniszczony przez innowierców zwanych w powieści islasusłami. Nowe zadanie zmienia wszystko w poukładanym życiu Artura i jego współbraci. To w Krakowie przyjdzie mu się mierzyć z nowym ładem i z kościołem, który wchłania wszystko i jest dominantem życia społecznego.

Ciekawym pomysłem w powieści, jest...

Przed czytelnikiem nowa powieść Mariusza Sieniewicza, jak zwykle, bardzo treściwa i barwna, tym razem tematem przewodnim stała się religia, a konkretnie kościół, jako wszechogarniający i kontrolujący organ rządzący państwem.

Sieniewicz bawi się konwencją, bawi się tematem, przekrzywia i zmienia utarte szlaki, żongluje symbolami. Pisarz serwuje nam kościół w wydaniu sci-fi ze świątyniami na księżycu. Z jednej strony jest to świat pełen wewnętrznych i sztywnych uwarunkowań, zasad i obowiązków, a z drugiej strony, pełno w nim sztuczności, neonów i plastiku. Kicz wyśmienicie połączył się tutaj z praktyką kościelną.

Pisarz prowadzi czytelnika po benedyktyńskich, dominikańskich, jezuickich, redemptorystycznych i cysterskich ulicach, a spośród nich wyróżnia kapucyna brata Artura, który jest głównym bohaterem utworu. Sieniewicz wykreował świat, w którym świeckość zdaje się być passe, zostaje wyparta przez rewolucję kościelną, której głównym założeniem było odejście od rzymskiego przewodnictwa i „egzorcyzmowanie postępu i cywilizacji".

Brat Artur mieszka w Olsztynie, czyli nowym centrum Polacji, bo Polska przestała już istnieć. Dostaje polecenie służbowe udania się do Krakowa, który został zniszczony przez innowierców zwanych w powieści islasusłami. Nowe zadanie zmienia wszystko w poukładanym życiu Artura i jego współbraci. To w Krakowie przyjdzie mu się mierzyć z nowym ładem i z kościołem, który wchłania wszystko i jest dominantem życia społecznego.

Ciekawym pomysłem w powieści, jest zmechanizowanie religii, w której człowiek grzeszny zwany „duszorannym" staje się pacjentem, którego należy przywrócić na łono kościoła. Sieniewicz zamyka w konfesjonałach i butem usuwa odstępstwa od czci i wiary, bawi się słowem, tworzy wiele neologizmów, kreuje Polację z Chrystusowymi Żołnierzami na czele.

Olsztyński pisarz dobrze znanym sobie językiem symboliki i absurdu przełamuje dogmaty i tworzy irracjonalną rzeczywistość, jednak okazuje się, że nie tak odległą i nie tak obcą jak by się mogło wydawać. Czyżby była to powieść prorocza? To charakterny tekst, bardzo obrazowy i dobitny, rozpoczyna dyskurs religijno-społeczny. Bo tu dzieją się rzeczy, które dają do myślenia, tutaj tworzy się świat, który wyrósł na szkielecie obecnej Polski.  

Grzegorz Śmiałek

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (65)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 759
Ruda | 2018-03-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 14 marca 2018

Najpierw kupiłam książkę. Później przeczytałam opinie (w większości niepochlebne). Uprzedzona wzięłam się do lektury. I zostałam mile zaskoczona! Owszem, w książce pojawia się trochę nieścisłości (Kazimierz zmieciony z powierzchni Ziemi, a kamienica na Miodowej stoi praktycznie nienaruszona), ale ogóle rzecz biorąc czytałam chętnie, nie dłużyła się, nie męczyła. Czuję jednak niedosyt. Mam wrażenie, że akcja do niczego nie prowadzi, że nie mam jej praktycznie wcale, czytelnik utyka na długich opisach współczesnego bohaterowi świata (zbyt nachalne ekspozycje, zdecydowanie!), a zakończenie rozczarowuje, bo właściwie nie ma żadnej puenty, żadnego końca, tak naprawdę książka mogłaby się ciągnąć przez kolejne 300 stron, bo brakuje czegoś na zakończenie. Mimo to pomysł ciekawy, a język Sieniewicza do mnie przemawia.

książek: 1279
kr0peczka | 2017-08-29
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 29 sierpnia 2017

Nie przemawia do mnie zupełnie specyficzny styl pisarski autora, to moje kolejne nieudane podejście do piątej już chyba książki Sieniewicza... Nie dałam rady dobrnąć nawet do 30 strony...

książek: 184
soundaddict | 2018-08-12
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 sierpnia 2018
książek: 1204
Gahanova | 2018-04-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 kwietnia 2018
książek: 470
PastaRastaFuria | 2017-09-24
Na półkach: Przeczytane
książek: 285
Grzegorz Śmiałek | 2017-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 20 września 2017
książek: 1702
CultureMatters | 2017-08-11
Przeczytana: 10 sierpnia 2017
książek: 1360
kimnesobie | 2017-07-14
Na półkach: Przeczytane
książek: 132
buuuka | 2017-06-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: sierpień 2017
książek: 1173
Patrick | 2017-06-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 września 2017
zobacz kolejne z 55 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd