Artemis

Tłumaczenie: Radosław Madejski
Wydawnictwo: Akurat
6,3 (718 ocen i 137 opinii) Zobacz oceny
10
15
9
37
8
92
7
194
6
179
5
122
4
39
3
29
2
9
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788328707320
liczba stron
418
język
polski
dodała
AMisz

Nowa powieść autora bestsellerowego „Marsjanina”! Prawa filmowe kupione na pniu przez producentów hitu „Marsjanin” z Mattem Damonem w roli głównej. Dwudziestokilkuletnia Jazz marzy o życiu pełnym przygód i dostatków, ale musi pogodzić się z rzeczywistością małego prowincjonalnego miasteczka. Nawet bardzo prowincjonalnego, bo na Księżycu. Dobrze żyje się tam właściwie tylko turystom i...

Nowa powieść autora bestsellerowego „Marsjanina”! Prawa filmowe kupione na pniu przez producentów hitu „Marsjanin” z Mattem Damonem w roli głównej.

Dwudziestokilkuletnia Jazz marzy o życiu pełnym przygód i dostatków, ale musi pogodzić się z rzeczywistością małego prowincjonalnego miasteczka. Nawet bardzo prowincjonalnego, bo na Księżycu. Dobrze żyje się tam właściwie tylko turystom i ekscentrycznym miliarderom, a tak się składa, że Jazz nie należy do żadnej z tych kategorii. Ma nudną, nisko płatną pracę i sporo długów do spłacenia, nic więc dziwnego, że dorabia drobnym przemytem. Nic dziwnego, że kiedy pojawia się okazja zarobienia naprawdę wielkich pieniędzy, nie waha się ani chwili. Tym, że misterny plan oznacza konieczność wejścia na ścieżkę przestępstwa, nie przejmuje się ani przez chwilę. Prawdziwe problemy pojawiają się wtedy, kiedy okazuje się, że plan ma drugie i trzecie dno oraz że Jazz dała się wplątać w gigantyczną aferę o potencjalnie katastrofalnych konsekwencjach.

 

źródło opisu: Akurat, 2017

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 156
nieczytamzbytdużo | 2018-01-28
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Opis okładkowy Artemisa obudził we mnie pewną ekscytację, ale tak wysoką, że chciałam zamówić książkę, kiedy jeszcze nie było jej w księgarniach. Marsjanin postawił poprzeczkę naprawdę wysoko, więc jak tylko dowiedziałam się, że Andy Weir wydaje Artemis, pomyślałam, że podniesie ją jeszcze wyżej i powiem szczerze, że jestem usatysfakcjonowana. Nie jest to co prawda rewelacja i bestseller, ale ma mocną pozycję w moim rankingu. Dlaczego? Za interesującą, nietuzinkową fabułę. Za bohaterów z pazurkiem i temperamentem. Za dynamikę i szybkość w czytaniu. Za ten luzacki język. Nawet cholerka jasna za ten naukowy, kosmiczny i słabo zrozumiały dla przeciętnego Kowalskiego jakim jestem, żargon.
Książka wciąga. Chciałam skończyć ją w ten sam dzień, w którym zaczęłam. Dużo się tam działo, nie było nawet czasu, żeby odetchnąć.
Mark Watney skradł mi serce (choć może jestem uprzedzona, bo film widziałam przed przeczytaniem książki, a Matt Damon to sami wiecie, MATT DAMON!), ale Jazz też jest barwnym, charakterystycznym i dającym się lubić bohaterem. Ogromny potencjał, o którym każdy napotkany na jej drodze człowiek wciąż jej powtarza, inteligencja, spryt i błyskotliwość to tylko kilka z wielu zalet Jazz Bashary. Oprócz tego jest też bardzo zabawna i potrafi radzić sobie w trudnych sytuacjach. Myślę, że dogadaliby się z Markiem i nie powiem, ale konfrontacja tych dwóch bohaterów byłaby niezwykle intrygująca.
W książce znajduję się też zabieg powtórzony w Marsjaninie (oprócz wcześniej wspomnianego naukowego i kosmicznego żargonu), a mianowicie wszechwiedzący główny bohater. Jazz podobnie jak Mark wie wszystko o wszystkim. Mam wrażenie, że jest ekspertem od gospodarki, ekspertem jeśli chodzi o księżycowe kombajny, ekspertem kosmicznym, ekspertem od spawania a także z łatwością (jak na niewielką kobietkę) przyszło jej rozprawienie się z osiłkiem. Trochę za dużo tutaj wszystkiego. Nie mówię, że to złe, nie neguję tego wręcz przeciwnie. Lubię ludzi czy też nawet bohaterów, którzy znają kilka dziedzin jednocześnie i jest to bardzo imponujące, ale jeśli być już ekspertem to w jednej dziedzinie i w międzyczasie poszerzać swoje horyzonty o inne tematy. Inaczej, wydaje się to po prostu mało naturalne.
Biorąc pod uwagę inne wątki w książce, osobiście kibicowałam Jazz i Rudemu. Nie wiem dlaczego, ale wydawało mi się, że między nimi jest jakaś elektryzująca chemia ( nawet jeśli on chce deportować ją na Ziemię, ot taki szczególik), więc odczułam małe rozczarowanie kiedy nic się nie wydarzyło. Przemytniczka i policjant, dwa zupełnie odmienne statusy społeczne czyli coś co od zarania dziejów ludzie lubią - nietypowe związki w literaturze. A gdy takie związki zaczynają się od wzajemnej nienawiści i niechęci, to chyba jeszcze lepiej.
Podobno sequel Artemisa jest w planach tak więc wytrwale czekam. Podobnie jak na film.
I zakończę optymistycznym akcentem. Jeżeli takie książki ma pisać Andy Weir, to zdecydowanie proszę o więcej.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wodospad

I wreszcie niemal rok po przeczytaniu "Łzy "udało mi się w końcu sięgnąć po "Wodospad " . Z twórczości Lauren Kate spotkałam się...

zgłoś błąd zgłoś błąd