Jesteś moją obsesją

Tłumaczenie: Karolina Stańczyk
Wydawnictwo: Muza
5,75 (112 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
11
7
13
6
34
5
24
4
10
3
9
2
3
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tu Sei Ossessione
data wydania
ISBN
9788328706293
liczba stron
192
język
polski
dodała
psychodelical

Spokojne i dostatnie życie Giovanniego – trzydziestoletniego pisarza – kończy się, gdy przez portal internetowy kontaktuje się z nim Ona. Nie zna nawet jej imienia, jednak ona zdaje się wiedzieć o nim wszystko. Czat z tą tajemniczą kobietą, początkowo niewinny, z upływem dni przekształca się w intrygującą wirtualną znajomość, by w końcu przerodzić się w prawdziwą obsesję. Decyzje Giovanniego...

Spokojne i dostatnie życie Giovanniego – trzydziestoletniego pisarza – kończy się, gdy przez portal internetowy kontaktuje się z nim Ona. Nie zna nawet jej imienia, jednak ona zdaje się wiedzieć o nim wszystko. Czat z tą tajemniczą kobietą, początkowo niewinny, z upływem dni przekształca się w intrygującą wirtualną znajomość, by w końcu przerodzić się w prawdziwą obsesję.

Decyzje Giovanniego będą miały wpływ nie tylko na niego, ale również na jego żonę i dwuletnią córkę. Gdy rozsądek walczy z fascynacją, nikt nie może być pewien rozwoju wypadków.

 

źródło opisu: https://muza.com.pl/literatura-obyczajowa/2715-jes...(?)

źródło okładki: https://muza.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 122
Śnieżynka | 2017-07-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2017

Czy książka może się zarówno podobać jak i nie podobać? Przekonałam się, że tak. Z jednej strony nie lubię tej powieści ze względu na fakt, że nie podoba mi się człowiek, do którego głowy zostałam tu wpuszczona. Z drugiej strony przemyślenia autora i samo zakończenie powodują, że mam ochotę do niej wrócić, choć niby nie chcę. Zrozumieć kobietę…

Aż do ostatnich rozdziałów zastanawiałam się co takiego jest w stylu tego pisarza, że wiele osób się nim zachwyca, a jego rekomendacje są umieszczane na okładkach książek innych autorów (sama mam taką w domu). Teraz już chyba wiem. To sposób, w jaki Federico Moccia traktuje słowa, jak je ze sobą łączy i przedstawia historię, którą chce nam opowiedzieć.

Choć ta książka przyciągnęła mnie do siebie tytułem i serduszkami na okładce, motylków w brzuszku jednak nie oczekujcie!

Różowo i lukrowo nie będzie. Główny bohater ma żonę i uroczą córeczkę. Jest szczęśliwy, a jednak i na niego czyhają niebezpieczne pokusy.

Gdy otrzyma na Facebooku wiadomość od jednej z fanek, jego spokój legnie w gruzach. Co z tym zrobi? Czy podda się pokusie? Autor zaprasza nas na gorące, pełne sprzeczności rozważania o życiu i o tym, co człowieka pociąga, jak szuka zaspokojenia i co jest ok, a co nie. Porównuje przeszłość z teraźniejszością. Szuka odpowiedzi na to, jak odnaleźć się w cyberprzestrzeni. Jakie pokusy tam na nas czekają i gdzie leży słuszność. Jaka jest w tym wirtualnym świecie granica przyzwoitości?

Pierwsze co poczułam, to przesycenie testosteronem tej historii. I to nie przez macho, który jest świetnie zbudowanym, przerażająco boskim przystojniakiem zarywającym laski i pijącym whisky, jak na prawdziwego twardziela przystało. Nie. To mężczyzna spokojny, zwyczajny. Ojciec i mąż, a także odnoszący sukcesy pisarz.

Ten mężczyzna pozwolił mi poznać swoje wnętrze. I to właśnie we mnie uderzyło. Znalazłam tu wiele ciekawych przemyśleń. Te, należące do głównego bohatera mogą być przemyśleniami każdego z nas, bo dotyczą technologicznie i psychologicznie znanego nam świata.

Internet dość mocno zakorzenił się w naszym życiu. Tym bardziej, jeśli zamknęliśmy się w swoich pokojach i z innymi ludźmi mamy kontakt głównie poprzez sieć. My, wychowani w świecie bez komputerów, dostajemy do ręki tak potężne narzędzie, gdzie każdy może być kim chce, udawać kogo chce i realizować swoje marzenia (a czasem też chore fantazje…).

Wyjmuję filiżanki z kredensu i przez chwilę mam ochotę o wszystkim mu opowiedzieć. Nie po to, by go zaskoczyć, ale by pokazać, jak czasami to, co myślimy o innych rozmija się z prawdą. W jakim jesteśmy błędzie, jak sprawy nijak się mają do naszych wyobrażeń (…) (str. 164)

Autor zgrabnie manewruje między myślami, a realnym życiem bohatera, rozpala iskrę nadziei, ale też twardo stąpa po ziemi. Do tego wywleka na wierzch obawy, jakie tłumi w sobie niejedna zakochana żona i matka. Czy to możliwe, by mężczyzna tak doskonale rozumiał kobiece bóle i słabości?

Zakończenie sprawia, że jestem pełna podziwu dla talentu Federico Moccia. Polecam lekturę książki, która wywołała we mnie tak sprzeczne uczucia.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Szczęśliwy pech

Strasznie się męczyłam przy tej książce, aż podałam się na stronie 78. Wiem, że to za wcześnie by wyrobić sobie opinię, ale po prostu nie dałam rady d...

zgłoś błąd zgłoś błąd