Zgromadzenie cieni

Tłumaczenie: Ewa Wojtczak
Cykl: Odcienie magii (tom 2)
Wydawnictwo: Zysk i S-ka
7,46 (255 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
18
9
48
8
68
7
64
6
36
5
8
4
6
3
5
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
A Gathering of Shadows
data wydania
ISBN
9788381160681
liczba stron
530
język
polski
dodała
AMisz

Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące, odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego. Pod wieloma względami sytuacja prawie...

Upłynęły cztery miesiące, odkąd w ręce Kella wpadł czarny kamień. Cztery miesiące, odkąd przecięły się ścieżki antariego i dziewczyny z Szarego Londynu, Delilah Bard. Cztery miesiące, odkąd książę Rhy został ranny, Kell i Lila pokonali rządzące Białym Londynem bliźniaki Dane, a kamień wraz z umierającym Hollandem wrzucili w otchłań Londynu Czarnego.

Pod wieloma względami sytuacja prawie wróciła do normalności, chociaż... Rhy spoważniał, a Kella dręczą wyrzuty sumienia. Antari nie przemyca już przedmiotów między światami – jest nerwowy, nawiedzany przez sny z udziałem złowieszczej magii, skupiony na myślach o Lili, która zniknęła mu z oczu w porcie, tak jak zawsze tego pragnęła.

Tymczasem w Czerwonym Londynie trwają przygotowania do Igrzysk Żywiołów, spektakularnego i kosztownego międzynarodowego turnieju – mającego na celu rozrywkę i zachowanie dobrych stosunków z sąsiednimi mocarstwami. Na zawody przybędzie wielu gości, a wśród nich starzy przyjaciele na pewnym statku pirackim.

Jednakże, podczas gdy wszyscy w Czerwonym Londynie skupiają się na czekających ich emocjach sportowych i towarzyszących igrzyskom przyjęciach, w innym Londynie rozkwita życie, a ci, którzy mieli rzekomo odejść na zawsze, powracają. Jak cień, który znika w nocy, lecz pojawia się znów kolejnego dnia, tak odżywać zdaje się Czarny Londyn. Tyle że magia wymaga równowagi, więc by odrodził się Czarny Londyn, inne miasto musi upaść...

„Oto ideał powieści fantasy”.
– Publishers Weekly

„Bogate szczegóły rozświetlają każdy wymiar niezwykłego miasta zalanego magią, a skomplikowane postacie okazują się intrygującymi osobowościami. W tej barwnej scenerii toczy się trzymająca w napięciu akcja... Schwab już nam każe czekać na dalszy ciąg”.
– Entertainment Weekly

„Schwab jest fantastyczną pisarką, toteż akcja tej powieści płynie szybko: to świat, w który łatwo się zanurzyć, a cztery Londyny, które mamy szansę odwiedzić, stanowią ucztę dla zmysłów: są żywe, interesujące i szczegółowo pokazane. Zmyślone światy prezentują się imponująco i już choćby z tego względu warto sięgnąć po tę książkę”.
– io9

„Jest tu wszystko: magia i romans, przygoda i intryga, podstęp i oszustwo, a także trochę tajemnic ze świata piratów... Ta powieść przyciągnie zarówno dorosłych czytelników fantasy, jak i tych młodszych, lubujących się w gatunku young adult”.
– Booklist

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1784
Blair | 2017-07-30
Przeczytana: 30 lipca 2017

Odkrycie twórczości Victorii Schwab zaliczam do jednej z najlepszych rzeczy, jakie w ubiegłym roku wydarzyły się w moim czytelniczym życiu. Zarówno trylogia „Odcienie magii”, za którą w Polsce odpowiedzialne jest wydawnictwo Zysk i S-ka, czy dylogia „This Savage Song” - wciąż niestety u nas niewydana – na stałe zapisały się na mojej liście ulubionych i polecanych powieści z kategorii fantastyki młodzieżowej. Historie Schwab mają w sobie coś takiego, co sprawia, że trudno się od nich oderwać, przestać przejmować się problemami bohaterów czy nie wsiąknąć w oczarowujące, pełne magii i niebezpieczeństw światy. I chociaż wiem, że „Mroczniejszy odcień magii” miał kilka wad, nie każdego czytelnika do siebie przekonał, to muszę Wam już na samym wstępie napisać, że to żaden powód, aby nie sięgnąć po „Zgromadzenie cieni”.

Kontynuacja historii Lili Bard i Kela jest bowiem w każdym stopniu „bardziej”. Bardziej emocjonująca, wciągająca i zapierająca dech w piersi. Naprawdę, czy można oczekiwać więcej?

Minęło kilka miesięcy od momentu, kiedy Kel i Lila pokonalli bliźniaki Dane w Białym Londynie oraz przywrócili jako taki spokój pośród alternatywnych Londynów, niwecząc spisek złego rodzeństwa. Można byłoby się zastanawiać: Co teraz? Czym może nas zaskoczyć autorka? Czy główni bohaterowie dostali coś w rodzaju szczęśliwego zakończenia? Jak się okazuje, nie za bardzo. Rhysa, następce tronu Czerwonego Londynu i przybranego brata Kela, męczą ponure myśli i poczucie winy. Lila Bard, choć w końcu przeżywająca wymarzone wcześniej przygody na statku pirackim, wciąż zastanawia się, kim jest, co potrafi i jakie jest jej miejsce w świecie. Natomiast Kel... Kel dowiaduje się, że pokonanie bliźniakow władających Białym Londynem było jedynie preludium do o wiele większych problemów. Problemów, których głębię dopiero zaczyna odkrywać.

Co różni „Zgromadzenie cieni” od „Mroczniejszego odcienia magii”, to głębia i mocniejsze zarysowanie sylwetek postaci pobocznych. Pierwszy tom trylogii przede wszystkim pełnił rolę wprowadzenia do świata przedstawionego; najwięcej mieliśmy tam do czynienia z głównymi bohaterami – Lilą i Kelem. To oczywiście nic złego, jednak po lekturze „Mroczniejszego...” trudno było mi nie przyznać, że jednak czegoś tam brakowało. Każdy z pozostałych charakterów wydawał się pospiesznie opisany, po czym szybko odsunięty na margines powieści. Najważniejsze były losy dwójki protagonistów i relacja budująca się pomiędzy nimi. W „Zgromadzeniu cieni” możemy nie tylko obsrwować rodzinę królewską Czerwonego Londynu, lecz także bliżej poznać kilku nowych bohaterów, jak na przykład uwielbianego przeze mnie Alucarda Emery'ego i załogę jego statku, Nocnej Iglicy, na której przez kilka miesięcy przebywała Lila. Mamy możliwość przyglądania się, jak z wydarzeniami opisanymi w pierwszej części radzą sobie (albo raczej nie radzą sobie) Król i Królowa; jak oddalają się od Kela, chociaż to dzięki niemu przecież Rhys przeżył. Możemy śledzić ponurego i pełnego powagi księcia, któremu pokazano ciemniejszą stronę władania. Co jednak najważniejsze, Victoria Schwab nadała tym postaciom prawdziwego charakteru, barwnie opisując ich wątki poboczne i sprytnie wplatając je w główne wydarzenia.

Przede wszystkim jednak mamy Igrzyska Żywiołów – niesamowite wydarzenie pochłaniające większą część fabuły powieści, przedstawiające emocjonujące pojedynki oraz sieci spisków i intryg – zaskakujące na każdym kroku, ogromne widowisko, które pozwala zalśnić naszym bohaterom i pokazać ich z nieznanej nam strony. (Tak, kochani, nie mylicie się. Lila Bard totalnie tutaj wymiata!).

Co wprawiło mnie w ogromny zachwyt, „Zgromadzenie cieni” wcale nie cierpi na syndrom drugiego tomu, czyli najpowszechniejszą chorobę jakichkolwiek trylogii. Victoria Schwab w „Mroczniejszym odcieniu magii” przedstawia czytelnikom barwny, pełen magii i uroku świat, w który trudno nie wsiąknąć, aby tylko w kontynuacji ukazać go w lepszym świetle, rozwiać obawy i wątpliwości oraz poprawić jego fundamenty. Rzeczywistość wykreowana przez pisarkę jest tutaj niemalże osobnym bohaterem, równie ważnym, co pozostali. Jednak w odróżnieniu od poprzedniej części, tutaj autorka wyraźnie podkreśla, że alternatywne Londyny mają swoje mroczne, groźne oblicza, o których ani na chwilę nie można zapomnieć.

Muszę przyznać, że odrobinę się martwiłam, kiedy Zysk i S-ka tak przeciągało premierę „Zgromadzenia cieni”. Całą trylogię czytałam już w oryginale, i naprawdę liczę na to, że uda mi się ją zebrać na półce w papierowej formie oraz zarazić swoim entuzjazmem nowych czytelników. Kiedy już się zacznie czytać powieści Victorii Schwab, naprawdę trudno przestać.
____________
Gavran.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Genialna przyjaciółka

To nudnawe, zachwycać się czymś, czym zachwyca się cała ludzkość. W tym wypadku jednak dałam się porwać i zupełnie szczerze zafascynowałam się tą powi...

zgłoś błąd zgłoś błąd