Kuchennymi drzwiami. Światło i cień

Cykl: Kuchennymi drzwiami (tom 2)
Wydawnictwo: Zwierciadło
7,71 (83 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
12
8
30
7
18
6
12
5
2
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788365456755
liczba stron
392
język
polski
dodała
Ag2S

Prawda i fałsz, światło i cień. Ludzie nie są tymi, za których się podają. Czasem tak jest łatwiej, wygodniej. Czasem – tak po prostu trzeba. Minęło niemalże dwadzieścia lat od dnia, w którym zapisy testamentu zamożnego Teodora Lutoborskiego zmieniły losy jego spadkobierców. W większości – bardzo pozytywnie, choć obiegowe powiedzenie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają. Zwolniona w tym samym...

Prawda i fałsz, światło i cień. Ludzie nie są tymi, za których się podają. Czasem tak jest łatwiej, wygodniej. Czasem – tak po prostu trzeba.
Minęło niemalże dwadzieścia lat od dnia, w którym zapisy testamentu zamożnego Teodora Lutoborskiego zmieniły losy jego spadkobierców. W większości – bardzo pozytywnie, choć obiegowe powiedzenie mówi, że pieniądze szczęścia nie dają.
Zwolniona w tym samym czasie z dworu podkuchenna, Zosia dochowała się już czwórki dzieci. Nie oznacza to jednak, że jej życie jest szczęśliwe. Bardzo przeżywa to, że w akcie zemsty sięgnęła po rewolwer. Nikt, poza nią nie wie jednak, jak było naprawdę, więc może uda jej się uniknąć kary…
Bohaterów powieści wiąże sieć kłamstw, półprawd i przemilczeń. Prowadzą podwójne życie, nie mówią prawdy, bo obawiają się, że wypowiedziana może być problemem.
Są tu listy, które nigdy nie trafiły do adresatki, a tak wiele mogły zmienić. Jest mezalians, który ma być przykrywką dla zakazanej, nawet w XX wieku, miłości. Są kobiety, dla których szczytem marzeń jest bogato wyjść za mąż i nie mieć problemów, są i takie, które mają marzenia, ambicje, lecz boją się je wyjawić.
Mamy początek XX wieku, wieku zmian, burzliwych wydarzeń i wyzwań. Ludzi, którzy mają osobowość, charakter i tworzą historię. I wchodzą do niej nie tylko kuchennymi drzwiami…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2759
Ela | 2017-09-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2017
Przeczytana: 26 września 2017

Do drugiej części mam dokładnie taki sam zarzut jak do pierwszej - autorka dosłownie mknie. Wprowadziła bardzo dużo bohaterów i przez to każda osoba jest opisana po łebkach. Bohaterowie mają 20 lat, a 10 stron dalej już mają po 40 i dorosłe dzieci. Autorka nie skupia się na szczegółach i nie buduje napięcia. Opisała I wojnę światową i epidemię hiszpanki na jakichś 50 stronach, a to mogło stanowić główne tło książki. Kilka osób umarło, ale zamiast zbudować dookoła jakąś historię to były krótkie informacje, ten i ten umarł, a ten złamał rękę. Treści na 1000 stron, a tutaj mamy wszystko opisane jakby w streszczeniu. I w tej części mam duży zarzut do treści, czego nie było w poprzedniej. Zwroty akcji jak w brazylijskiej telenoweli - kilka niedopowiedzeń i dwójka głównych bohaterów myśli, że są rodzeństwem przez co 4 lata zamiast ze sobą szczerze porozmawiać robią dziwne podchody. Jedna bohaterka wyjeżdża, wszyscy myślą, że umarła i ona doskonale zdaje sobie z tego sprawę, ale wysyła 2 listy i uważa sprawę za zamkniętą. Do tego pogubiłam się w koligacjach rodzinnych - kto z kim ma dziecko i kto to dziecko wychowuje (bo tutaj nikt nie wychowuje po prostu swojego dziecka), kto jest dzieckiem kochanki, a kto dzieckiem siostry, która zrobiła skandal, które mogą ewentualnie kiedyś się spotkać i tworzyć parę, w które są rodzeństwem. Autorka na pewno wykorzysta to w kolejnej części i te wszystkie dzieci jakoś połączą się i zaczną odkrywać swoje korzenie. Jednym słowem - szkoda. Miała być epicka saga, wielka polska powieść, a wyszło powieściowe Pendolino z wątkami telenoweli.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Hobbit

Długo zabierałem się za tę książkę, aż wstyd. Specjalnie nie oglądałem filmów, żeby nie psuć sobie wrażenia z obcowaniem z pierwowzorem. Przyznać musz...

zgłoś błąd zgłoś błąd