Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szczęście od jutra

Wydawnictwo: Białe Pióro
7 (6 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
0
7
4
6
0
5
1
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364426834
liczba stron
325
język
polski
dodała
Anna Balińska

„Szczęście od jutra” to powieść, w której główną bohaterką jest Hanna Miller, kobieta przed trzydziestką, żyjąca w małym mieście, kompletnie nie wierząca w szczęście. Hania pracuje w firmie reklamowej, której nie lubi, żyje w związku z niewiernym mężem, tęskni za rodzicami, którzy od wielu lat podróżują po świecie oraz przyjaciółką Ilką, która jest stewardessą. Na dodatek Hania poznaje Jakuba,...

„Szczęście od jutra” to powieść, w której główną bohaterką jest Hanna Miller, kobieta przed trzydziestką, żyjąca w małym mieście, kompletnie nie wierząca w szczęście. Hania pracuje w firmie reklamowej, której nie lubi, żyje w związku z niewiernym mężem, tęskni za rodzicami, którzy od wielu lat podróżują po świecie oraz przyjaciółką Ilką, która jest stewardessą. Na dodatek Hania poznaje Jakuba, przystojnego DJ, zakochanego po uszy w swojej żonie i córeczce. Niestety sielanka Jakuba nie trwa długo, a nagła śmierć żony, sprawia, że mężczyzna traci grunt pod nogami. To że Hanka dostrzega wokół wyłącznie same tragedie, a jej osobiste życie zupełnie nie przypomina pięknej bajki, sprawia, że Hanka jest pewna jednego: szczęścia nie ma, nie istnieje. Gdy już godzi się ze swoją smutną przyszłością, na jej drodze pojawia się Adam, mężczyzna po przejściach, który w pełni rozumie Hannę i który pragnie w pełni przejąć na swoje barki ciężary jej życia. Niestety Ewa, była żona Adama oraz Giżyński, szef Hani, a zarazem jej teść, robią wszystko, aby zniszczyć to, co zrodziło się między Hanną i Adamem. Co o tym wszystkim sądzi Jakub, bliski przyjaciel Hanki? Czy Przemek, mąż głównej bohaterki, zniknie i pozwoli, aby ułożyła sobie życie u boku Adama, czy jednak nie odpuści i będzie walczył o miłość żony? Co jeśli osoba, której Hania potrafiła zaufać, okaże się podłym kłamcą i draniem? A co jeśli wszystko zacznie się układać i nagle ironiczne oblicze szczęścia zaśmieje się głośno, niosąc za sobą wypadek oraz samobójstwo? Czy Hani uda się uwierzyć w szczęście? Być może od jutra….

„Szczęście od jutra” to powieść obyczajowa zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn. Wątek miłosny przeplata się z kryminalnym. Szczęście miesza się z tragedią, a łzy radości w każdej chwili mogą zamienić się w czarną rozpacz. „Szczęście od jutra” to historia o prawdziwym życiu, to sytuacje, które mogą spotkać każdego z nas. Szczęście dla każdego? Jasne, ale od jutra…

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwobialepioro.pl/

źródło okładki: http://www.wydawnictwobialepioro.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 478
Wielbicielka-książek | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane, Patronat

"Szczęście od jutra" to moje pierwsze spotkanie z piórem autorki. Co prawda, posiadam od niedawna w swojej biblioteczce poprzednią powieść Anny Balińskiej "Pod pelargoniowym balkonem", ale jeszcze nie miałam okazji się z nią zaznajomić. Na pewno to nadrobię w okresie wakacyjnym. Najnowszą książkę autorki przeczytałam kilka dni temu i od tamtej pory przymierzałam się do napisania recenzji. Nieustannie towarzyszył mi natłok myśli i wydawać by się mogło, że stworzenie paru zdań wyrażających moje wrażenia po lekturze nie będzie problemem. A jednak nie wiedziałam, od czego tak naprawdę miałabym zacząć i co zawrzeć w mojej opinii, gdyż to jest ten rodzaj opowieści, przy którym nie można się aż nadto rozpisywać, aby przypadkiem nie zdradzić pewnych istotnych faktów, i tym samym ujawnić poszczególnych składowych fabuły. Postaram się zatem zobrazować te najważniejsze elementy owej książki i na nich się skupić. Zapraszam na recenzję.

Anna Balińska - absolwentka Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego. Zakochana bez pamięci w swoim rodzinnym mieście Iławie. Niepoprawna marzycielka wierząca wyłącznie w dobre zakończenia. Na co dzień żona trenera piłki ręcznej oraz właścicielka najzabawniejszego psa, Floriana. W wolnej chwili tworzy blogi: konwenanse.blog.pl oraz annabalinska.blog.pl. Zadebiutowała w 2016 roku gorąco przyjętą przez czytelników powieścią "Pod pelargoniowym balkonem". (źródło: okładka książki "Szczęście od jutra")

Hania Miller to dwudziestoczteroletnia kobieta, asystentka prezesa (teścia) w agencji reklamowej. Od pięciu lat jest żoną Przemka - człowieka egoistycznego, leniwego, niewiernego, który najchętniej spędza czas w towarzystwie piwa i konsoli. Od dawna ich małżeństwo istnieje tylko na papierze. Hanna podejmowała próby jego ratowania, ale do tanga trzeba dwojga, a ze strony jej męża brakowało zaangażowania. Kobieta wybaczała mu liczne zdrady, skupiała się na pracy - ktoś przecież musiał utrzymać rodzinę i spłacać raty kredytu. Wiedziała, że jej postępowanie nie jest słuszne i prawidłowe, ale nie mogła odejść od męża, bowiem obawiała się samotności. Jednak pewnego dnia - po kolejnej kłótni, a potem namowie przyjaciółki Kamili - podejmuje decyzję o rozstaniu i postanawia złożyć pozew o rozwód. Niestety jednocześnie traci pracę, mimo iż zawsze skrupulatnie przykładała się do każdego zleconego jej zadania i w pełni się angażowała w jak najlepsze wypełnianie swych obowiązków. Jednak teść uważa, że skoro nie są rodziną, to on nie zamierza jej pomagać. Hania szuka pocieszenia u swego przyjaciela Jakuba, który po śmierci żony samotnie wychowuje kilkuletnią córkę. Mężczyzna od jakiegoś czasu darzy kobietę głębokim uczuciem, ale nie wyznaje jej prawdy w obawie przed odrzuceniem i utratą przyjaźni, którą bardzo sobie ceni. Tymczasem na horyzoncie pojawia się przystojny Adam - biznesmen i dobry znajomy byłego teścia Hanny. Adam jest oczarowany kobietą, zaczyna o nią zabiegać... Ale będzie miał znacznie utrudnione zadanie...

Po powieść "Szczęście od jutra" sięgnęłam przede wszystkim zachęcona intrygującym opisem. Spodziewałam się lekkiej, a zarazem budzącej ciekawość lektury, idealnej na leniwe popołudnie z kubkiem świeżo zaparzonej kawy. I takową otrzymałam. Przeczytałam ją z przyjemnością, tym bardziej, że napisana jest jasnym i przejrzystym językiem. Fabuła wzbudziła moje zainteresowanie, od pierwszej strony w mojej głowie rodziło się mnóstwo nurtujących mnie pytań. Chciałam jak najszybciej uzyskać na nie odpowiedzi. Miałam oczywiście swoje podejrzenia co do rozwoju dalszych wydarzeń i pragnęłam czym prędzej je zweryfikować. Okazało się, że w co poniektórych kwestiach się pomyliłam. Nic nie było takie oczywiste, jak mogło się wcześniej wydawać. Ukazana historia nie była zatem tak do końca przewidywalna. Początek był dość stonowany, ale z każdą kolejną stroną pojawiało się coraz to więcej nieoczekiwanych zwrotów akcji. Nieustannie coś się działo w życiu bohaterów, pod koniec już nie mogłam nadążyć i wówczas zaczęłam się zastanawiać, jak zakończy się owa historia. Nie ukrywam, że zakończenie mnie poniekąd zaskoczyło, bowiem liczyłam na zupełnie inne rozwiązanie. Ale niewątpliwie sprawiło, że poczułam ciepło w sercu.

Powieść porusza mnóstwo ważnych i niezwykle aktualnych zagadnień. Nie pokuszę się o wyszczególnienie wszystkich - mimo iż bym chciała - ponieważ ujawniłabym zdecydowaną część fabuły, a tego oczywiście czynić nie zamierzam, aby przypadkiem nie odebrać przyjemności z lektury potencjalnym jej odbiorcom. Traktuje ona między innymi o zdradzie, przyjaźni między kobietą a mężczyzną, związku dwojga ludzi, których dzieli spora różnica wieku oraz status materialny, o obsesji, śmierci, utracie bliskiej osoby, radzeniu sobie z traumatycznymi wspomnieniami, samotności, poczuciu winy, pragnieniu bycia kochanym i akceptowanym, trudnym dzieciństwie pozbawionym miłości i zrozumienia, odrzuceniu, braku zaufania, lękach, wpływie smutnej przeszłości na dorosłe życie oraz o poszukiwaniu recepty na szczęście i stopniowym odnajdywaniu drogi do spokojnego życia i spełnienia. To zróżnicowanie tematyczne niejednokrotnie wywoływało smutek na mej twarzy, często skłaniało do głębszych refleksji oraz pozwoliło spojrzeć innym okiem na swoje życie, a chwilami nawet dostrzec podobieństwa. "Szczęście od jutra" jest bowiem opowieścią o radzeniu sobie z problemami, z którymi musimy się mierzyć każdego dnia, o nieustannym pokonywaniu wszelakich przeszkód, podejmowaniu trudnych decyzji oraz ryzyka, dokonywaniu ważnych wyborów mogących zaważyć na naszym dalszym życiu, a wreszcie o podróżowaniu w głąb siebie i uświadomieniu sobie własnych pragnień i potrzeb, których realizacja poprowadzi do osiągnięcia szczęścia. To po prostu historia o życiu przyjmującym jasne i ciemne, radosne i smutne barwy.

Główną bohaterką powieści jest Hanna Miller - kobieta młoda, momentami naiwna, osamotniona, zraniona, niepewna siebie, pełna obaw, pragnąca miłości i szczęścia, ale przede wszystkim oddana, wrażliwa i dobra. Zawsze marzyła o pełnej i kochającej się rodzinie. Pragnęła zaznać prawdziwej i szczerej miłości ze strony mężczyzny. Chciała kochać i być kochaną. Pragnęła być matką, dać swemu dziecku wszystko to, co najlepsze. Obdarzyć maleństwo ogromnym uczuciem, opieką i zapewnić poczucie bezpieczeństwa. Marzyła o szczęściu, jednak owe ciągle wymykało jej się z rąk. Wierzyła, że jednak kiedyś zazna radości, że będzie jej dane cieszyć się chwilą i każdym następnym dniem, że los się do niej uśmiechnie. Żyła nadzieją na lepsze jutro... Dzięki pomocy i wsparciu Kamili oraz Jakuba radziła sobie z trudnymi sytuacjami, które zaistniały w jej życiu. Na rodziców za bardzo nie mogła liczyć, nigdy nie miała z nimi dobrego kontaktu, a odkąd wyjechali do Australii - stał się on jeszcze bardziej ograniczony. Zresztą nie zabiegała zbytnio o niego, nie czuła się przez nich kochana. Czuła, że przez wszystkie lata była dla nich jedynie ciężarem. Myślała, że poślubiając Przemka - którego notabene bardzo kochała - jej życie się zmieni, że będzie szczęśliwa. Niestety nie udało się. Zaledwie pięcioletnie małżeństwo skończyło się rozwodem. I kiedy myślała, że już nic dobrego nie wydarzy się, w jej życiu nagle zjawia się ON... Z osobą Hanny Miller z pewnością może utożsamiać się wiele kobiet. Podejrzewam, że każda dostrzeże w niej cząstkę siebie, a nawet będzie mogła podzielić się podobnymi przeżyciami czy doświadczeniami.

W powieści przewija się też kilka postaci drugoplanowych, ale odgrywających znaczące role w życiu głównej bohaterki. Na pewno na uwagę zasługują: Jakub - wdowiec, samotny ojciec, oddany przyjaciel, idealny mężczyzna i wspaniały człowiek oraz Adam - przystojny, tajemniczy biznesmen nieradzący sobie z traumatyczną przeszłością i niełatwą teraźniejszością. Obaj staną do walki o miłość Hanny... Dla którego jej serce mocniej zabije? Zapraszam do lektury.

Podsumowując, "Szczęście od jutra" to przyjemna, ciepła, lekko melancholijna i chwilami wzruszająca, a przede wszystkim życiowa powieść. To historia pokazująca, że czasami trzeba pomyśleć o sobie i skupić się na swoich pragnieniach. Uświadamia, że nie można tkwić w zawieszeniu, poddawać się i godzić na los pełen smutku, bólu, pozbawiony miłości i radości. Warto podjąć ryzyko. Warto powalczyć o siebie i swoje marzenia. Warto postawić ten pierwszy krok ku lepszemu i być może szczęśliwszemu życiu. Warto zawalczyć o jutro. Bo właśnie to jutro może okazać się najpiękniejszym dniem naszego życia... Serdecznie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pusta noc

Kochani... Jedno wielkie WOW! Kto by się spodziewał, że polska fantastyka młodzieżowa może okazać się takim strzałem w dziesiątkę?! Przed chwilą skońc...

zgłoś błąd zgłoś błąd