Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolory sztandarów

Cykl: Dominium Solarne (tom 1)
7,33 (124 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
21
8
30
7
41
6
17
5
8
4
2
3
1
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8370541054
liczba stron
268
język
polski

Inne wydania

Na Glaudiusie, węźle jednego z hipergalaktycznych szlaków, rozwija się wolna kolonia. Jej mieszkańcy próbują utrzymać niezależność od największego ludzkiego imperium, Dominium Solarnego. Daniel Bondaree musi stawić czoło tajemniczym korgardom, gladiańskim zdrajcom i solarnym cyberżołnierzom. Nowy wróg zagraża dotychczas utrzymywanej autonomii... Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A....

Na Glaudiusie, węźle jednego z hipergalaktycznych szlaków, rozwija się wolna kolonia. Jej mieszkańcy próbują utrzymać niezależność od największego ludzkiego imperium, Dominium Solarnego. Daniel Bondaree musi stawić czoło tajemniczym korgardom, gladiańskim zdrajcom i solarnym cyberżołnierzom. Nowy wróg zagraża dotychczas utrzymywanej autonomii...


Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 1996.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1388

Dawno, dawno temu :) czyli w czasach, gdy nie było jeszcze Fabryki Słów, a rynkiem fantastyki rządziła SuperNowa, sięgnąłem po raz pierwszy po Kolory Sztandarów. Po latach sięgnąłem po nie ponownie, postanawiając sprawdzić, czy powieść Kołodziejczaka aby się jednak nie zestarzała…

No i nie zestarzała się ani trochę. Może nie jest to powieść dla wszystkich, ale zdecydowanie się broni. Tych, którzy spodziewają się jakiejś space opery rozczaruję – to bardziej fantastyka socjologiczna niż naparzanka facetów w kosmicznych skafandrach. Z jednej strony mamy tutaj bardzo sensownie wykreowany świat futurystycznych technologii (które są dość mocno i prawdopodobnie oparte na nauce – to faktycznie „science” fiction). Z drugiej strony, mamy tu – dla mnie dość wyraźne – nawiązanie do socjologicznych aspektów prozy Janusza Zajdla (książka została z resztą uhonorowana nagrodą jego imienia, więc to zobowiązuje ;) Kołodziejczaka zajmuje tutaj, równie mocno co wykreowanie futurystycznego uniwersum, kwestia miejsca jednostki w nie do końca doskonałym świecie – i konsekwencji jego wyborów. Mamy tu sporo przemyconej polityki i socjologii, takiego dynamicznego układu na linii jednostka-społeczeństwo-władza. Może nie jest to filozofia z książek Lema ,ale naprawdę przyjemnie (i bez zażenowania) się to czyta.

To, co nie do końca mi odpowiada w uniwersum stworzonym przez Kołodziejczaka, to jego – użyję takiego określenie – powierzchowność. Powieść jest dosłownie naładowana ciekawymi pomysłami i wątkami, które jednak nie znajdują – przynajmniej w moim odczuciu – wystarczającego rozwinięcia. Sporo pomysłów pozostaje niewykorzystanych. Ale to już pewnie taka „uroda” prozy Kołodziejczaka – długich tekstów on nie pisze :)

Reasumując – książka zdecydowanie godna polecenia. Kto poszukuje intensywnego ładunku emocji w niezbyt rozwlekłej formie – nie zawiedzie się :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cuda i cudeńka

Klimat trochę jak z "Czekolady", tajemnica w tle bardziej w stylu "Cukierni pod Amorem", a miejsce akcji... moje rodzinne strony...

zgłoś błąd zgłoś błąd