Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor magii

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,13 (9445 ocen i 473 opinie) Zobacz oceny
10
529
9
1 203
8
1 851
7
3 101
6
1 583
5
805
4
151
3
170
2
33
1
19
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

książek: 0
| 2010-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2010

To moje drugie podejście do twórczości tego Anglika. Stwierdziłam, że lepiej będzie czytać chronologicznie. Teraz jednak nie wiem co by było lepszą decyzją. Szczerze mówiąc - męczyłam tą książkę i chciałam skończyć ją czytać jak najszybciej. Nie chciałam też wydawać opinii na jej temat po zapoznaniu się tylko z połową fabuły.
Moim zdaniem całość jest nieprzyjemnie chaotyczna. Nie podobały mi się opisy niektórych dynamicznych przygód bohaterów, czasami nie rozumiałam dokładnie "kto co i kiedy". Sam Rincewind i Dwukwiat nie wydali mi się zbytnio interesującymi postaciami. Nie poświęcono im zbyt dużo czasu na opis, większość trzeba wywnioskować z samych dialogów lub jakiś minimalistycznych dygresji. Jedyna postać, która na pewno zapadnie mi w pamięć to tajemniczy kufer ciągle podążający za swoim panem, mimo iż nie poświęcono mu tyle czasu ile głównym bohaterom. Naprawdę świetny pomysł. Plus Śmierć, który jako jeden z niewielu przyprawiał mnie o uśmiech na twarzy. Z epizodów podobały mi się jedynie te w Zmokbergu, na Krawędzi i w Krullu. To były jedyne momenty, kiedy nie czułam się znudzona.
Ogólnie "Kolor Magii" oceniam słabo. Panu Pratchettowi niestety nie udało się przekonać mnie do jego twórczości.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Władczyni mroku

Pióro K.C.Hiddernstorm poznałam przy okazji książki "Po złej stronie lustra", która zdecydowanie przypadła do gustu moim dość wymagającym ku...

zgłoś błąd zgłoś błąd