Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor magii

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,13 (9436 ocen i 472 opinie) Zobacz oceny
10
529
9
1 202
8
1 846
7
3 097
6
1 583
5
805
4
151
3
170
2
33
1
20
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

książek: 290
Yumeka | 2011-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 listopada 2011

To chyba najdłuższa ekspozycja świata przedstawionego, jaką można sobie wyobrazić. A nawet jeśli powstanie dłuższa, to szczerze wątpię, by była lepsza od tej. Chyba, że też napisze ją Prachett.
Fabuły tu nie uświadczycie. Null, nie ma co się doszukiwać. Rincewind (uwielbiam gościa po prostu, jest bezbłędny) podróżuje z Dwukwiatem (też świetny, ale w moim odczuciu służy tylko do klarowania bezbłędności maga), ale właściwie nic więcej. Zbiór gagów? Można to tak nazwać. Ale ma dobry początek i wiążące zakończenie, a akcję świetnie się czyta. Poza tym magia jest tu jak stworzonko, wszędobylskie i aroganckie, i tak cudownie żywe, że jego obecność się po prostu CZUJE. A Hogwart w porównaniu z Niewidzialnym Uniwersytetem to kupa starych cegieł na zadupiu. Właściwie nie ma co porównywać.
Największym atutem jest styl Terry'ego. Trzeba by gloryfikować sposób pisania z książek naukowych i encyklopedii, żeby barwne opisy i ciekawe metafory się komuś nie spodobały.
Wada, jedna jednością: każda postać jest w jakiś sposób niezwykła. Normalnie byłaby to zaleta... ale nie chodzi o to, że są niedopracowane. Nie, postaci są niesamowicie chaotyczne, ekspresyjne, dużo mówią, myślą... i niestety często w ten sam sposób. Jakieś 80% postaci wydaje się jednolitych. Napierająca niesamowitość je spłyca.
Mimo wszystko wrażenia pozytywne.
Książka rusza wyobraźnię i jest naprawdę wybitna.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziennik Bridget Jones. Dziecko

Tak się zdarzyło że postanowiłam, że najpierw przeczytam książkę a później obejrzę film. Jak na razie jestem tylko po książce, dlatego moja opinia jes...

zgłoś błąd zgłoś błąd