Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kolor magii

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,12 (9267 ocen i 464 opinie) Zobacz oceny
10
512
9
1 180
8
1 805
7
3 048
6
1 559
5
794
4
149
3
167
2
33
1
20
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Colour Of Magic
data wydania
ISBN
978-83-7469-097-3
liczba stron
208
język
polski

Inne wydania

To pierwsza część słynnego wieloksięgu rozgrywającego się na płaskiej ziemi śmieszna, mądra i cudownie zadowalająca jak wszystkie książki Pratchetta. W odległym, trochę już zużytym układzie współrzędnych, na płaszczyźnie astralnej, która nigdy nie była szczególnie płaska, skłębiona mgiełka gwiazd rozstępuje się z wolna... Spójrzcie...

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 1994

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

książek: 1057
Jarka | 2011-09-22
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 września 2011

Pewnego dnia w Ankh-Morpork pojawił się niezapowiedziany gość. Pozornie był on zwykłym mężczyzną, turystą z kontynentu przeciwwagi, który przypłynął wraz ze swoim chodzącym, dosyć agresywnym w stosunku do obcych, wypełnionym złotem kufrem, aby móc zwiedzić odmienne kultury świata dysku. Los jednak sprawił, że namieszał on w dość i tak niespokojnym już życiu pewnego maga nieudacznika. Rincewind, gdyż tak czarodziejowi było na imię, wcale się nie prosił o to aby być opiekunem tego tajemniczego jegomościa! Jednak skoro zostało mu to narzucone, a kufer niestety nie chciał po dobroci podzielić się swym złotem, nie pozostawało mu nic innego jak podjąć się narzuconego zadania. Nie wiedział on jednak, że na jego podopiecznego o imieniu Dwukwiat- został wydany wyrok śmierci i to nie tylko przez ludzi…

Tak o to w skrócie zaczyna się historia wyrzuconego ze szkoły maga, oraz rządnego przygód, smoków, bohaterów i bójek w gospodach turysty. Los a także Pani, dwa największe i najbardziej poważane bóstwa grają o ich życie w kości, w trakcie gdy Rincewind i Dwukwiat pakują się w coraz to większe tarapaty. Wszystko byłoby na pewno dużo łatwiejsze, gdyby mag był prawdziwym magiem, a w jego głowie znajdowałoby się więcej niż tylko jedno, tajemnicze i prastare zaklęcie, które zagnieździło się w jego głowie jako wynik idiotycznego zakładu.

Świat dysku zagościł już raz na moim blogu, ponieważ swego czasu skusiłam się na „Straż, Straż”. Z Rincewindem spotkałam się też nie po raz pierwszy, gdyż już kiedyś rozpoczęłam „Kolor magii”, lecz wtedy po kilku stronach odłożyłam ją z dziwnym wrażeniem, że jest to jednak zbyt specyficzna książka abym była w stanie przez nią przebrnąć. Dzięki zachęcie ze strony mojego chłopaka sięgnęłam po nią po dwuletniej przerwie i jestem z tego powodu niezmiernie zadowolona.

Wiedząc, że Pratchett ma trochę inny styl niż wszyscy dotychczas czytani przeze mnie pisarze, byłam tym razem świadoma co mnie czeka, dlatego nie śpieszyłam się z czytaniem tej i tak dość krótkiej pozycji. Każdą scenę wyobrażałam sobie z dużą dokładnością, a nawet kilkakrotnie poczytałam sobie ciekawostki dotyczące świata dysku w Internecie, aby wzbogacić swoją wiedzę o tym jakże nietypowym miejscu akcji.

„Kolor magii” jest pierwszą częścią otwierającą serię Świat dysku. Spotkałam się nawet z uwagą, że kolejne części są od niej dużo lepsze, a styl pisarza o wiele ciekawszy i bardziej wciągający. Nie wiem czy to prawda, jednak z przyjemnością się o tym przekonam, ponieważ moje drugie spotkanie z tą powieścią zaowocowało jawnym zainteresowaniem twórczością Pratchettowską. Może to kwestia nastawienia, a może tych dwóch lat i różnorodnej literatury, którą w tym czasie przeczytałam i która miała wpływ na lekkie przekształcenie mojego gustu? Nie wiem. Ale bardzo się cieszę, że dałam się namówić i poznać losy tchórzliwego maga oraz turysty, który nawet w najcięższych chwilach jest w stanie opanować nerwy i zrobić pamiątkowe zdjęcie lub wcisnąć komuś polisę tu-bez-pieczeni.

Polecam tę książkę wszystkim! Nie ma ograniczeń wiekowych, ani zaleceń odnośnie płci. Każdy z was znajdzie w tej książce coś dla siebie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czarownica

Książka jest po prostu fantastyczna! Uwielbiam takie klimaty: trochę tajemnicy, gdzie współczesność miesza się z teraźniejszością, a jedno wynika z dr...

zgłoś błąd zgłoś błąd