Tokyo Ghoul tom 13

Tłumaczenie: Karolina Dwornik
Cykl: Tokyo Ghoul (tom 13)
Wydawnictwo: Waneko
8,22 (65 ocen i 4 opinie) Zobacz oceny
10
14
9
11
8
23
7
11
6
5
5
0
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Toukyou Kushu
data wydania
ISBN
9788364891632
liczba stron
216
kategoria
komiksy
język
polski
dodał
Kacu

"Wracam do Anteiku" - tymi słowami Kaneki rozwiązał swoją drużynę i postanowił ponownie przyłączyć się do grupy Yoshimury.
Chce wrócić do czasów, gdy był "sobą".
Tymczasem BSG odkryło kryjówkę ghula rangi SSS zwanego "Sową" i opracowuje plan ataku.
Weterani szykują się na drugą część walki, która zaczęła się już dziesięć lat temu.
Przygotujcie się na tragedię.

 

źródło opisu: Waneko, 2017

źródło okładki: waneko.pl

Brak materiałów.
książek: 828
Paulina | 2017-10-12
Przeczytana: 25 lipca 2017

Trzynasty tom „Tokyo Ghoul”, jak dla mnie jest tym pechowym… odkładałam jego czytanie w nieskończoność, bo nie mogłam przeżyć tego, że gdy go skończę, nie będę mogła sięgnąć od razu po ten ostatni. Niestety, ale nie mam go na półce i to chyba była moja największa bolączka i wielkie utrapienie. Możecie mówić, że wyolbrzymiam, ale to nie jest fajne, kiedy w trakcie akcji trzeba przerwać lekturę, kiedy tak bardzo chce się dowiedzieć, jak to wszystko się zakończy. W końcu zbliżamy się do wielkiego finału pierwszej serii, więc mogę sobie trochę polamentować…

Kaneki ponownie sobie wszystko przemyślał i rozwiązał swoją dotychczasową grupę. Postanowił wrócić do Anteiku, ale… czy to faktycznie będzie takie proste?
Tymczasem BSG namierzyło ghula rangi SSS „Sowę”, który ukrywa się w dwudziestej dzielnicy. Opracowują plan i szykują prawdziwe oblężenie, aby zakończyć walkę, która zaczęła się dziesięć lat temu. Wielu inspektorów ma z nim swoje porachunki…
Czy są w stanie pokonać legendarnego ghula?
Przygotujcie się na: początek końca. Tragedia właśnie się rozpoczęła…


Nie, nie, nie… NIE! Tak się nie robi, nie w takim momencie. To zbrodnia! Moje serduszko właśnie pękło na pół. Będę płakać, zgrzytać zębami i wyrywać sobie włosy z głowy. Tak być nie może. Jestem wewnętrznie rozdarta, z początku jeszcze myślałam, że nie będzie tak źle, a cała akcja rozpocznie się w ostatnim tomiku… byłam w błędzie. Pozorne powolne tempo mnie zmyliło, uśpiło moją czujność. I szczerzę mogę się wam przyznać, że tym razem naprawdę się boję tomiku numer czternaście, jeśli teraz tak już wyglądają sprawy, to nie ma szans, żeby w przyszłym wyglądały lepiej.


„Jeśli naszym przeciwnikiem będzie „Jednooka Sowa”, istnieje spore prawdopodobieństwo, że spotkamy nemezis mojego ojca, będę mogła pomścić matkę.”


Sowa, legendarny ghul, który swego czasu był prawdziwym utrapieniem, ale to było dziesięć lat temu. Przez ten okres żył w uśpieniu, bez żadnej aktywności, która mogłaby ujawnić jego miejsce pobytu. Jednak wszystko się zmieniło przez jeden mały epizod, to było motorem napędowym dla Inspektorów. Tym razem nie zamierzali odpuścić, póki nie dokończą sprawy. Operacja na bardzo dużą skalę, na którą przygotowuje się bardzo wielu pracowników BSG. Nawet, są zobligowani do napisania testamentu, gdyby ich życie nieoczekiwanie się zakończyło. Czy są gotowi na takie poświęcenie?

Pewnie wielu z was na ten moment już wie, jak wygląda zakończenie. Nie sądzę, że jest ono takie, jak bym sobie to wyobrażała. Czuję w kościach ten rozlew krwi, brutalność, ale także te momenty, które boleśnie mnie dotkną. Wszystko na to wskazuje za sprawą tej feralnej trzynastki, która chyba zawsze jest pechowa, przynajmniej dla mnie. Tym razem decyzje, które zapadły w tym tomiku są z jednej strony dla mnie niezrozumiałe, ale patrząc na to obiektywnym okiem, tego właśnie wymagała fabuła. Ubolewam tylko nad tym, że pociągnie to za sobą ogromne straty.

Przestałam już liczyć na odpowiedzi, których tak bardzo pragnęłam. Na tym etapie już ich nie uzyskam, a wiem (to może zbyt duże słowo, raczej domyślam się tego), że są podwalinami kolejnej serii. Przecież na czymś musi zostać oparta. Dlatego też jestem w stanie przymknąć na to oko. I do końca cieszyć się akcją, która teraz się rozgrywa.

Tym razem nie byłam w stanie oderwać się od głównej historii, żeby przeczytać wstawki, zwane też „Kącikiem Poetyckim”. Wiem, że miały na celu pozwolić ochłonąć czytelnikowi, ale akcja była ważniejsza. Tak samo, nie zapoznałam się z krótkim komiksem na ostatnich stronach. Najpierw muszę się oswoić z wydarzeniami, które miały miejsce, kiedyś do tego wrócę na pewno, ale na ten moment nie mogę się do tego przemóc. Emocje we mnie są jeszcze zbyt żywe – wciąż buzują, a okiełznanie ich będzie graniczyło z cudem. Smutne, ale prawdziwe.




Moja ocena: 9/10

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Kulti

całość na https://niegrzecznerecenzje.blogspot.com Sal Casillas to dwudziestosiedmioletnia zawodniczka drużyny kobiecej piłki nożnej. Od dziecka wyc...

zgłoś błąd zgłoś błąd