Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ogród małych kroków

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Wydawnictwo: Otwarte
7,46 (140 ocen i 49 opinii) Zobacz oceny
10
11
9
20
8
36
7
43
6
21
5
6
4
2
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Garden of Small Beginnings
data wydania
ISBN
9788375154443
liczba stron
344
słowa kluczowe
Martyna Tomczak
język
polski
dodała
Ag2S

Minęły trzy lata, odkąd Lily w wypadku straciła męża. Udaje jej się normalnie funkcjonować, nawet odnosi sukcesy jako ilustratorka w wydawnictwie, jednak wciąż bardzo tęskni za ukochanym. Jak ognia unika nawiązywania nowych znajomości, a czas wolny spędza w towarzystwie córek i rozrywkowej siostry. Dlatego gdy w ramach przygotowań do nowego projektu firma wysyła ją na kurs ogrodnictwa, Lily...

Minęły trzy lata, odkąd Lily w wypadku straciła męża. Udaje jej się normalnie funkcjonować, nawet odnosi sukcesy jako ilustratorka w wydawnictwie, jednak wciąż bardzo tęskni za ukochanym. Jak ognia unika nawiązywania nowych znajomości, a czas wolny spędza w towarzystwie córek i rozrywkowej siostry. Dlatego gdy w ramach przygotowań do nowego projektu firma wysyła ją na kurs ogrodnictwa, Lily zabiera rodzinę ze sobą. Dziewczyny świetnie się bawią, a jej udaje się na kilka chwil zapomnieć o tęsknocie.
Szybko okazuje się, że sadzenie roślin i pielenie grządek to nie tylko przyjemne hobby, ale też okazja, by spojrzeć na swoje życie z innej perspektywy i skonfrontować się z niewygodną prawdą o sobie samej.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,86411,Ogrod-malych-krokow

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,86411,Ogrod-malych-krokow

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 264
bookshunterx | 2017-06-07
Na półkach: Przeczytane

http://oddam-ci-ksiazke.blogspot.com

Ostatnio zauważyłam sporo opinii na temat tej książki, co pewnie jest kwestią zbliżającej się premiery. Bardzo cieszę się, że tylu czytelników postanawia o niej wspomnieć, bo jest to zdecydowanie pozycja, o której powinno dowiedzieć się jak najwięcej osób i mam nadzieję, że tak będzie. W większości tych opinii, autorzy jednogłośnie stwierdzają, że jest na co czekać. Po lekturze Ogrodu małych kroków nie pozostaje mi nic innego, jak dołączyć się do tego wszechobecnego zachwytu.

Główną bohaterką tej historii jest Lily, która doświadczyła jednej z najgorszych tragedii, jaka mogła się komukolwiek przydarzyć. Jej mąż zginął w wypadku samochodowym, co odwróciło cały świat do góry nogami nie tylko dla niej. Mimo że to właśnie Lily jest narratorką całej tej historii to książka nie skupia się wyłącznie na niej. Pojawia się tu sporo innych bohaterów, którzy mimo że traktowani jako drugoplanowi, są wyjątkowo dobrze wykreowani. Nie jest to niewiadomo jak wielka liczba osób, ale każdą z nich, na stosunkowo niewielu kartach tej powieści, mogłam poznać w wyśmienity sposób. Nie wiem jak pani Waxman się to udało, ale każda z jej postaci jest wyjątkowa, a przy tym nad wyraz dobrze wykreowana. Nawet niewielkie wspomnienie, jak chociażby o rodzicach Dana, pozwalało na klarowne odtworzenie sobie ich wizerunku w głowie. I nie chodzi mi tutaj o styl ubierania czy fryzurę, ale o charakter i usposobienie, które wręcz otwarcie biło od każdej z postaci. Ta trójwymiarowość bohaterów sprawiła, że nie miałam najmniejszego problemu z przywiązaniem się do nich i od samego początku w pełni zaangażowałam się w ich losy. Kolejną zaletą postaci wykreowanych przez Waxman jest fakt, że każdą z nich darzyłam ogromną sympatią, co rzadko się zdarza, ale po prostu nie potrafiłam znaleźć w tej książce osoby, dla której miałabym nie wygospodarować miejsca w moim sercu, chodź jedna z nich dostał tego miejsca najwięcej. Tym szczęściarzem jest oczywiście pies Frank, ale ciii, bo Clare nie może się o tym dowiedzieć.

Jeśli planujecie sięgnąć po Ogród małych kroków to nie nastawiajcie się na multum zwrotów akcji i wydarzeń pędzących na łeb i szyję. Nie jest to tego typu książka, co według mnie jest jej zaletą, a nie wadą. Wszystkie wydarzenia rozgrywają się powoli, swoim tempem, które pozwala odczuć autentyczność historii. Cała książka to bowiem niepełne dwa miesiące, podczas których możemy zaobserwować zmiany, jakie zachodzą w bohaterach. Gdy poznajemy Lily jest ona kobietą poświęconą w pełni swoim dzieciom, jednak w głębi duszy wciąż niepogodzoną ze stratą. Stara się trzymać jak tylko może ze względu na Clare i Annabell, ale jak to w życiu bywa nie zawsze jest to łatwe. Podczas tych dwóch krótkich miesięcy rozwija się niczym roślinki, które sadzi w ogródku i zupełnie inaczej zaczyna patrzyć na swoją sytuację. Możliwość obserwacji jej przemiany była czymś fantastycznym i napełniającym nadzieją, bo z każdym uśmiechem Lily i mnie było cieplej na sercu. Poza tym jest ona bohaterką pełną sarkazmu i humoru, co uwielbiam, więc nie było innej możliwości i pokochałam Lilian od samego początku.

Mimo że wątek romantyczny pojawia się w tej historii to nie gra on tu dużej roli. Książka pełna jest różnego rodzaju relacji nie tylko tych na płaszczyźnie kobieta-mężczyzna. Duży nacisk został położony na więzy rodzinne i pomoc w sytuacji, jaka dotknęła główną bohaterkę. Oprócz swojej lekko zwariowanej siostry, która jest również jej najlepszą przyjaciółką, Lily ma zaufaną grupkę znajomych z kursu ogrodnictwa. Ta niecodzienna paczka składająca się z emerytowanego bankowca, dwóch nauczycielek lesbijek, niezależnego surfera, kolejnej mamy z uroczym synkiem oraz przystojnego instruktora towarzyszy jej przez całą powieść i jest oparciem w trudnych chwilach. Może się powtórzę, ale ta ich przyjaźń była tak przekochana i urocza, że nie mogłam przestać się zachwycać.

Ogród małych kroków to książka z której sporo można dowiedzieć się o ogrodnictwie, ponieważ między rozdziałami pojawiają się wstawki właśnie związane z tą dziedziną. Ogrodnik-amator może przy pomocy tej powieści poznać preferencje kilku podstawowych warzyw, które nie zawsze są tak banalne, jak mogło się wydawać. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki zostały przedstawione te wskazówki. Nie były one jak zdania typowo wyjęte z nudnych, obszernych podręczników, których nikt nie chce czytać, lecz jako krótkie frazy pełne humoru, dzięki któremu o wiele więcej zapamiętałam i teraz mogę zakładać własny ogródek.

Nowa powieść od wydawnictwa Otwartego to coś, co musicie poznać. Idealna na ciepłe, letnie wieczory. Uśmiejecie się przy niej do łez, a przy okazji poszerzycie swoją wiedzę związaną z ogrodnictwem. Kto wie, może w kimś z was obudzi się nowa pasja i znajdziecie coś, co będzie was uszczęśliwiać.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Marysieńka Sobieska

Książka jest dla mnie niezwykła, choć napisana dosyć ciężko. Przez ten styl trzeba się przedzierać, gdyż autor - jak to on - wczuł się w epokę i naszp...

zgłoś błąd zgłoś błąd