Falcon

Wydawnictwo: Ridero
7,95 (20 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
8
9
2
8
3
7
3
6
1
5
1
4
1
3
0
2
0
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381047159
liczba stron
302
język
polski
dodała
Katarzyna

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem. Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości. Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion, w zamian poczęstowano cyframi. Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne...

Kiedy całe życie nagle się zmienia, a wszystko, co do tej pory znaliśmy, okazuje się być wielkim kłamstwem.

Byli niczym maszyny, marionetki spełniające rozkazy. Pozbawieni przeszłości. Bez rodzin, bez przyjaciół, bez tożsamości.
Zabrano im wolną wolę, zakazano podejmowania własnych decyzji. Nie pozostawiono nawet imion, w zamian poczęstowano cyframi.
Ich oczy były puste, a spojrzenia zimne jak lód.
Bezwzględni, brutalni, nielitościwi. Wolni od wyrzutów sumienia, obdarci z emocji i uczuć.

W drodze do domu, Alex jest świadkiem makabrycznego zdarzenia.
Widzi grupkę ludzi, których ciała płoną żywcem. Po ich środku stoi nieznajomy chłopak władający śmiercionośnym ogniem.
Incydent jest tak potworny i niewytłumaczalny, że dziewczyna zastanawia się, czy nie są to halucynacje lub wytwór jej wybujałej wyobraźni.
Cała teoria szybko lega w gruzach, kiedy następnego dnia staje twarzą w twarz z tajemniczym chłopakiem.

 

źródło opisu: Opis autorski

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 850
werka777 | 2017-07-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 10 lipca 2017

POZYTYWNE WEJŚCIE W NOWY ŚWIAT
Zacznijmy od głównej bohaterki, która przekupiła mnie naturalnym wejściem w dotąd nieznany jej świat. W książkach fantasy często brakuje mi tej wiarygodności szoku postaci, którym nagle przychodzi przekonać się o tym, że istnieje coś więcej aniżeli ich bezpieczna rzeczywistość. Spokojna, samotna i pracowita Alex walczy ze swoim umysłem przypisując wiele wątpliwości obrazom wychwyconym przez jej wzrok. Krok po kroku poznaje kolejne granice swojej odwagi i z bagażem pełnym pytań wkracza w szeregi nowego środowiska. Brawa dla autorki za to, że zadbała o tak istotne szczegóły, jakże często pomijane, zaś rzutujące na całą dalszą treść.

NUMER JEDEN, NUMER TRZY
Książka nie stroni od bohaterów drugoplanowych, dla odmiany noszących nazwy liczb. Groźni, potężni, tłoczący w sobie mieszankę paranormalnych mocy i ludzkiego oblicza. Dominującym elementem ich kreacji jest zaś nuta tajemnicy, która również bardzo przypadła mi do gustu. Przyznam, że mylnie oceniałam pierwotne relacje łączące główną bohaterkę z jednym z numerowanych chłopaków (brawa dla Kasi za manipulację moimi przeczuciami) i jakże przyjemnie byłam zaskoczona, kiedy na scenę wkroczyła inna postać siejąca aurę pozytywnego strachu i wrażenie łaskotania w brzuchu. By nie zdradzać zbyt wiele szepnę tylko tyle, że w tej historii autorka zawarła zalążek uczucia.

BANALNY POCZĄTEK I…
Bardzo dobry pomysł przewodni, żywa akcja oraz kreacja środowiska, do której naprawdę trudno się doczepić. Podziemne kryjówki, bezlitosna organizacja, dziwne sny, niebezpieczne starcie. Katarzyna Wycisk połączyła przeszłość z teraźniejszością, wplotła w treść wywołujące sprzeczne uczucia postaci i trudne do podjęcia decyzje. Całość udekorowała całkowicie akceptowalną ilością fantastyki, która działa jak najbardziej na korzyść całej historii. I choć powieść zaczęła się całkiem banalnie, zakończyła się tak, że czuję nieodparte pragnienie sięgnięcia po dalszy ciąg.

MINUS WYDANIA
Nie ukrywam, że książce przydałaby się porządna korekta. Są widoczne błędy interpunkcyjne czy niedopatrzenia związane z brakiem polskich znaków. No cóż… Myślę, że to jednak jedyny mankament całej powieści. Gdyby tak tylko w ręce przejęło ją porządne wydawnictwo, moglibyśmy mieć konkretną historię naszej rodzimej autorki, mającą niemałą możliwość zadowolić fanów Jennifer L. Armentrout czy Amy A. Bartol.

PODSUMOWANIE
Życzyłabym sobie, by kontynuacja szybko trafiła w moje ręce. Chciałabym, by ta treść uderzyła w jak najszersze grono wielbicieli powieści spod gatunku paranormal romance. Autorka ma potencjał, jej pomysł – ogromną szansę. Nie spodziewałam się tak intrygujących wrażeń, zwłaszcza w drugiej połowie. Jak najbardziej polecam.

Więcej na: https://ktoczytaksiazki-zyjepodwojnie.blogspot.com/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Za dużo marchewek

https://www.instagram.com/p/Bn8OU6KhrAs/?hl=pl&taken-by=zaczytana.mama_books Książka Za Dużo Marchewek🥕 Autor Katy Hudso...

zgłoś błąd zgłoś błąd