Terapeutka

Wydawnictwo: Rebis
5,95 (171 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
7
8
15
7
36
6
36
5
29
4
14
3
20
2
2
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380621831
liczba stron
312
język
polski
dodała
giovanna

NOWY GŁOS W POLSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ. Listopadowy poranek. W ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka. Choć pracująca tam terapeutka Marta Szarycka stara się trzymać na uboczu, szybko zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń za sprawą dziwnych wiadomości, które otrzymuje, a także policjanta prowadzącego śledztwo. Młoda, świetnie zapowiadająca się psycholog, której...

NOWY GŁOS W POLSKIEJ POWIEŚCI KRYMINALNEJ.

Listopadowy poranek. W ogrodzie gabinetu terapeutycznego zostają znalezione zwłoki dziecka. Choć pracująca tam terapeutka Marta Szarycka stara się trzymać na uboczu, szybko zostaje wciągnięta w bieg wydarzeń za sprawą dziwnych wiadomości, które otrzymuje, a także policjanta prowadzącego śledztwo. Młoda, świetnie zapowiadająca się psycholog, której nienaganny wizerunek naruszają skłonność do przygodnego seksu i angażowanie się w związki bez przyszłości, zostanie zmuszona do skonfrontowania się z najbardziej bolesnymi doświadczeniami z przeszłości. Ile będzie musiała poświęcić w grze, w której stawką jest życie kolejnych dzieci?

Intrygująca fabuła ze świetną, nieszablonową postacią Marty Szaryckiej. To, co wydaje się uporządkowane i bez skazy, w rzeczywistości toczy rak traumy z przeszłości.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 198
Książkolub | 2017-07-07
Na półkach: Przeczytane

Dopadł mnie ostatnio syndrom książki „dobrej, ale...”. Czyli trafiam na historie z potencjałem, wciągające, po zakończeniu których pozostaje jednak niedosyt. Czy debiut Bernadety Prandzioch potwierdził tę regułę ostatnich dni, czy może stał się przełomem? Pozwólcie, że poddam „Terapeutkę” subiektywnej terapii.

Katowice. Mroźny listopad. W ogrodzie jednego z gabinetów terapeutycznych odnalezione zostają zwłoki kilkuletniego chłopca. Sprawa od razu nie należy do najłatwiejszych, ponieważ nikt nie zgłosił zaginięcia kilkulatka, a stan ciała niemal uniemożliwia identyfikację. Niedługo potem zostaje uprowadzone kolejne dziecko. Policja początkowo nie łączy tych dwóch spraw. Dopiero pracująca w tamtym gabinecie, młoda pani psycholog Marta Szarycka -jak się okazuje, mająca romans z policjantem prowadzącym tę sprawę- zaczyna dostrzegać powiązanie, które dodatkowo włącza w całą sprawę także jej osobę. Bohaterka bowiem otrzymuje anonimowe wiadomości, które nakazują jej skonfrontować śledztwo z jej własnym życiem i niejasną przeszłością.

Autorka zapoznaje swoich czytelników z główną bohaterką, która na początku nie budzi sympatii. Młoda, niestroniąca od przygodnego seksu, uwodząca mężczyzn żonatych i posiadających dzieci. Początkowe sceny erotyczne na szczęście ukazane zostały z umiarem i nie zniechęciły mnie do dalszej lektury, bo ogólnie wszelkie romanse w książkach nie są moimi ulubionymi elementami fabuły. Otrzymujemy więc terapeutkę niestabilną emocjonalnie.Terapeutkę, która sama potrzebuje terapii. I która ma szanse- o ironio!- dzięki sprawie kryminalnej, której stała się częścią, poddać się swoistej autoterapii. Właściwie od początku wiemy, że coś musi się kryć za zachowaniem Marty. Stopniowo poznajemy ją bliżej, fragmentarycznie dowiadujemy się, co przeżywa i co przeżywała dawniej, by pod sam koniec historii poznać powód jej stanu psychicznego oraz postępowania. W miarę, jak zagłębiamy się w jej życie, zmianie ulega nasze postrzeganie tej postaci. Wzbudza ona coraz więcej sympatii i zrozumienia.

Bernadeta Prandzioch sama jest z wykształcenia psychologiem. To z pewnością nadaje historii realizmu. Zarówno postępowanie głównej bohaterki, jak i innych postaci przedstawione zostało w dużej mierze właśnie z tej perspektywy.
Co do samej fabuły-nie jest ona zbyt wyszukana, czy skomplikowana, co nie oznacza, że nie zaciekawia. Czytałam tę historię z zainteresowaniem. Sam finał niestety nie okazał się zaskoczeniem. Czyli znów potwierdziła się moja zasada ostatnich dni- trafiłam na książkę dobrą, jednak niedosyt pozostał. W moim odczuciu to są właśnie słabsze punkty „Terapeutki”: nieco rozczarowujące rozwiązanie intrygi kryminalnej, jak i sama, mało skomplikowana, intryga. Natomiast niewątpliwymi plusami są: wartka akcja, brak zbędnego przegadania i przede wszystkim ciekawie skonstruowana główna bohaterka. Nieczęsto bowiem otrzymujemy od pisarzy postać, budzącą tak ambiwalentne i skrajne emocje na początku i pod koniec książki. Częściej bohaterowie w trakcie trwania historii przechodzą metamorfozę. Tu zaś jakby czytelnik przechodzi przemianę w swoim odbiorze głównej postaci, która krok po kroku, w sposób coraz bardziej klarowny zarysowuje się nam z całym życiowym bagażem, dźwiganym na barkach i stanowiącym motywacje jej, nie zawsze chwalebnego, działania.

Mimo kilku słabszych punktów „Terapeutka” to udany debiut. Stanowi zapowiedź na więcej i lepiej. Oceniłabym ją na szkolną ocenę dobrą. Okładka informuje, że jest to „nowy głos w polskiej powieści kryminalnej”. Ja widzę tu potencjał, jest szansa, że za jakiś czas ten głos wybrzmi intensywniej i przenikliwiej.

[Egzemplarz recenzyjny dzięki Sztukater, Dom Wydawniczy Rebis]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopiec z latawcem

Są książki, o których ciężko pisać, ponieważ żadne słowa nie oddadzą tego, jak dobra jest. Nawet teraz czytając komentarze innych czytelników, wspomni...

zgłoś błąd zgłoś błąd