Dziewczyny, które miał na myśli

Seria: Literatura z Pociskiem
Wydawnictwo: POCISK
6,57 (79 ocen i 35 opinii) Zobacz oceny
10
14
9
3
8
6
7
12
6
20
5
11
4
7
3
5
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363842499
liczba stron
400
język
polski
dodała
giovanna

W zasnutym smogiem Krakowie grasuje seryjny morderca prostytutek. Sebastian Bednarski, przytłoczony problemami osobistymi policjant, próbuje rozwikłać zagadkową sprawę. W tym samym czasie pewien witrażysta natyka się w Lasku Wolskim na zwłoki młodej samobójczyni, a jego życie komplikuje się, gdy poznaje atrakcyjną, neurotyczną malarkę. Losy obcych sobie ludzi zaczynają się splatać w...

W zasnutym smogiem Krakowie grasuje seryjny morderca prostytutek. Sebastian Bednarski, przytłoczony problemami osobistymi policjant, próbuje rozwikłać zagadkową sprawę. W tym samym czasie pewien witrażysta natyka się w Lasku Wolskim na zwłoki młodej samobójczyni, a jego życie komplikuje się, gdy poznaje atrakcyjną, neurotyczną malarkę. Losy obcych sobie ludzi zaczynają się splatać w zaskakujący sposób…

 

źródło opisu: https://www.profit24.pl/wydawnictwo/POCISK

źródło okładki: https://www.profit24.pl/wydawnictwo/POCISK

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 535
Marzena | 2017-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 22 lipca 2017

Czasem wyłuskać jakiś plus z przeczytanej lektury to zadanie równie łatwe, jak skok na bungee z liną przymcowaną do szyi zamiast stóp. Możesz spróbować, ale na zdrowie raczej ci to nie wyjdzie...I szans powodzenia też raczej nie ma zbyt wielkich...
Więc ja nawet nie próbuję.
Jak dla mnie "Dziewczyny, które miał na myśli" to totalne rozczarowanie, począwszy od bohaterów, przez pomysł, styl, na języku i humorze skończywszy.
Ale od początku - Sebastian Bednarski komisarz policji - tak bezwartościowego, nic nie wnoszącego, bezużytecznego bohatera dawno nie spotkałam. Razi mnie w nim wszystko, najbardziej jednak podejście do pracy, i język jakim się posługuje (sama świętą nie jestem, i mnie zdarza się zaczerpnąć z szeroko pojętej łaciny podwórkowej), jednak stwierdzam wszem i wobec - rynsztok przy Bednarskim to wyższe sfery, a razi to tym bardziej, że posługuje się tym językiem, żeby odwrócić uwagę od swojej nieudolności, rażącego nieróbstwa, niedbalstwa i olewatorstwa. Przypada mu w udziale dowodzenie grupą śledczą do której według niego należą: przygłup, półgłówek, tępa puszczalska dzida i matoł....sam ma się pewnie za Einsteina, ale szczerze mówiąc, powątpiewam czy kiedykolwiek o nim słyszał...
Musicie wiedzieć, że w tej historii wszyscy stróże prawa to (przy dobrym wietrze) ćwierćinteligenci. Każdy - od komendanta wojewódzkiego po posterunkową ma problem, żeby samodzielnie zawiązać sznurówki.
Mordercę znamy od początku, a więzi i zależności jakie zawiązują się między bohaterami i ich mnogość są tak grubą nicią szyte, że choćby nie wiem co - ja tego nie kupuję.
Styl, język, tak jak i humor zupełnie do mnie nie przemawia. Autor z dokładnością spotykaną u szwajcarskich zegarmistrzów, na końcu każdego z ponad 80 rozdziałów umieszcza żarcik przywodzący na myśl najstarsze, najbardziej wysuszone suchary świata. Czytając czujesz, że już za cztery...trzy... dwa...jeden...żarcik!!!
Słabo.
Jedyne co mnie ucieszyło, to zakończenie - cieszyłam się, że w końcu nadeszło.
Ja nie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pamiętnik narkomanki

Nie przeczytałam tej książki do końca, przyznaję się bez bicia. Niestety mnie zanudziła i nie byłam w stanie, dotarłam chyba do połowy. Książka opiera...

zgłoś błąd zgłoś błąd