Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Historia pszczół

Tłumaczenie: Anna Marciniakówna
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,21 (2005 ocen i 335 opinii) Zobacz oceny
10
103
9
220
8
498
7
679
6
323
5
109
4
33
3
27
2
7
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Bienes Historie, roman
data wydania
ISBN
9788308063675
liczba stron
514
język
polski
dodała
Ag2S

Nowa limitowana edycja słynnej powieści Mai Lunde. Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji. Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły. Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka...

Nowa limitowana edycja słynnej powieści Mai Lunde.
Trzy intrygujące historie, zwyczajni, a jednak niezwykli bohaterowie, pszczoły i walka o przyszłość naszej cywilizacji.

Epicka w swoim wymiarze, rozgrywana na trzech płaszczyznach czasowych, opowieść, której spoiwem są… pszczoły.

Anglia, rok 1857. William marzył o karierze naukowca przyrodnika. Los jednak chciał inaczej. Żona, gromadka dzieci i sklep z nasionami. Poczucie życiowej porażki sprawiło, że William pogrąża się w depresji. Ponowne natchnienie przychodzi wraz z dawnym naukowym wywodem na temat życia pszczół. William postanawia zbudować ul. Ul, który przyniesie jemu i jego potomkom zaszczyty i sławę…

Stany Zjednoczone, rok 2007. George jest hodowcą pszczół i właścicielem kilkuset uli. Chce rozwijać swoją farmę, by przekazać ją w spadku jedynemu synowi. Cóż z tego, skoro jego marzenia są tak dalekie od marzeń żony i syna. W dodatku wśród pszczelarzy coraz częściej pojawiają się pogłoski o niewyjaśnionej śmierci setek tysięcy owadów.

Chiny, rok 2098. Jedyne miejsce na ziemi, które poradziło sobie z katastrofą. Młoda kobieta Tao całymi dniami ręcznie zapyla drzewa owocowe, które są podstawą gospodarki Chin. Rozpaczliwe chce dać synkowi szansę lepszego życia - życia nadzorcy…

Historia pszczół to do bólu prawdziwa powieść doskonale ukazująca meandry ludzkiej psychiki, napięcia między rodzicami i dziećmi, dojmującą szarość dnia codziennego i pasję, która daje siłę do walki o lepsze jutro. Maja Lunde porusza te wszystkie tematy snując równoległą i porywającą opowieść o niezwykłych owadach, ich miejscu w przyrodzie i ludzkiej cywilizacji.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4286/H...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4286/H...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 145
Ariza | 2017-05-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 maja 2017

Wciągająca, choć ciężko powiedzieć, czemu.
Odkryłam, że wśród wielu opinii pojawia się ta sama refleksja - książkę czyta się szybko, choć akcja wydaje się bardzo nieśpieszna i wcale nie jest bogata w wydarzenia. Zgadzam się z tym w 100%. Według mnie jest to niewątpliwie zaleta warsztatu i stylu autorki i szczerze podziwiam ją za to osiągnięcie. Wielu czytelników uznało tę pozycję, za powieść o niczym. Ja tak nie uważam. Dla mnie były to trzy historie, które pięknie się łączą. Trzy ciekawe wycinki z życia trojga ludzi, opisujące ich walkę z sobą i wyzwaniem, którym jest samo istnienie. Przede wszystkim jednak dla mnie była to powieść o pszczołach i podejściu człowieka do natury. Dla mnie pszczoły nie stanowiły tła dla opisu losów bohaterów, ale odwrotnie. Ciekawie dobrane jednostki, w ten czy inny sposób związane z istnieniem pszczół, pozwalały mi zagłębić się w ten pszczeli i pszczelarski świat.
Ze względu na przesłanie powieści, nie przeszkadzał mi też powielany wzorzec psychologiczny w każdej z historii. Wydaje mi się, że wszystkie postacie wyrażały ludzką bierność lub bezsensowne trawienie energii na walkę z wiatrakami. Miałam wrażenie, że autorka próbuje nam powiedzieć, że nasze działania, nawet ukierunkowanie na dobro całej planety, tak bardzo kręcą się w okół nas, że nawet nie zauważamy, kiedy gubimy właściwą perspektywę, a to, co robimy, w końcu traci swój najistotniejszy sens i zaczyna służyć nam samym jako jednostkom. Nie odkryłabym tego przesłania, gdybym odłożyła lekturę wcześniej. A zrobiłabym to, gdyby nie fakt, że książka praktycznie czytała się sama. Główni bohaterowie irytowali mnie okropnie, gdyż nie mieli w zwyczaju w ogóle mówić najbliższym o tym, co myślą. Kompletnie nie mogłam ogarnąć konfliktu Georga z jego synem Tomem, ponieważ powstał zupełnie bez słów. Po co tak? Mówcie coś ludzie! Ale nie uważałam tego za słabość powieści, jestem pewna, że wielu ludzi tak właśnie funkcjonuje. Ale do mnie to nie pasuje tak bardzo, że myślałam, że wejdę do książki i każę im wszystkim ze sobą w końcu normalnie porozmawiać.
Wątek Tao, w odróżnieniu od wrażenia, które wywarł na wielu innych czytelnikach, wcale nie wydawał mi się przedstawieniem matki, która zrobi wszystko dla swojego dziecka. Ona pozostawała jednak bardzo długo bierna, (przez wiele tygodni!) co mnie, jako matce, wydaje mi się kompletnie nieprawdopodobne. Ponadto postapokaliptyczny świat, który został ukazany w trakcie jej bezsensownego działania, też mnie irytował, bo klimatem przypominał mi jakieś dzieło Lyncha albo Kinga, a to zupełnie nie przystawało mi do reszty powieści.
Natomiast wszystkie te wydarzenia oraz walka bohaterów, ich szamotanie się w pozornym bezsensie swoich działań wobec nieubłaganej rzeczywistości - wszystko to połączyło się, niczym kilka strumyczków, w jeden większy strumień o ważnym dla mnie przesłaniu. Historia pszczół to według mnie historia ludzi - nasze malutkie działania, mają mimo wszystko sens dla całego świata. Mam wrażenie, że autorka zwraca się wprost do ludzkości - dostrzeżcie to i zacznijcie działać zgodnie z tą wiedzą. Ze względu na to przesłanie, na to, że książka zmierzała od początku do konkretnego końca - nie poprzez kulminację wydarzeń, ale poprzez zcentrowanie się w tym jednym przesłaniu - a także ze względu na świetnie dobraną dla tego celu konstrukcję, dla mnie książka jest bardzo dobra.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wilki

Jeśli lubisz lekkie książki, odkrywające przyrodnicze sekrety, o których większość ludzi nie wie, bardzo spodoba Ci się ta książka. Jednak nie jest to...

zgłoś błąd zgłoś błąd