Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,68 (11192 ocen i 858 opinii) Zobacz oceny
10
1 060
9
2 011
8
3 231
7
3 121
6
1 086
5
465
4
106
3
90
2
8
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Misery
data wydania
ISBN
9788380973084
liczba stron
368
język
polski
dodał
Marczewek

Inne wydania

Paul Sheldon jest autorem poczytnych tandetnych romansideł. Jego cykl o Misery Chastain zdobył ogromną popularność. Autor miał jednak już dość swojej bohaterki i w ostatniej powieści ją uśmiercił. Teraz postanowił zająć się pisaniem poważniejszych książek. Pewnego razu podczas zamieci śnieżnej jadąc po pijanemu samochodem uległ poważnemu wypadkowi. Odzyskał przytomność dopiero w stojącym na...

Paul Sheldon jest autorem poczytnych tandetnych romansideł. Jego cykl o Misery Chastain zdobył ogromną popularność. Autor miał jednak już dość swojej bohaterki i w ostatniej powieści ją uśmiercił. Teraz postanowił zająć się pisaniem poważniejszych książek. Pewnego razu podczas zamieci śnieżnej jadąc po pijanemu samochodem uległ poważnemu wypadkowi. Odzyskał przytomność dopiero w stojącym na odludziu domu Annie Wilkes, byłej pielęgniarki uwielbiającej jego książki o Misery. Pobyt w domu Annie zamienia się w prawdziwy koszmar, gdy kobieta wraca z miasta z ostatnią książką Paula...

Powieść została zekranizowana w 1990 roku, zaś Kathy Bates za rolę przerażającej Annie otrzymała nagrodę Oscara.

 

źródło opisu: https://literia.pl/king

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 96
Oktawia Gilbert | 2017-06-07
Przeczytana: 07 czerwca 2017

Stephen King to mistrz powieści grozy, jeden z najciekawszych pisarzy na świecie, autor tworzący historie na długo zapadające w pamięć, człowiek który już za życia stał się legendą. Każdy, bez względu na to czy jest miłośnikiem książek, czy też nie, zna jego nazwisko. Filmy na podstawie jego powieści były wielokrotnie wyróżniane najbardziej prestiżowymi nagrodami i dziś uchodzą za kultowe. Od wielu lat myślałam o rozpoczęciu przygody z Kingiem, jednak nigdy się nie złożyło. Dziś cieszę się, że dopiero teraz przeżywam swój pierwszy raz z tym autorem, bo wcześniej prawdopodobnie bym go nie doceniła. Zresztą nie twierdzę, że teraz potrafię go w pełni zrozumieć, dostrzec wszystko, co można dostrzec w jego twórczości... Dlaczego akurat "Misery"? Odpowiedź na to pytanie jest jednocześnie skomplikowana i banalnie prosta. Zobaczcie sami:

Paul Sheldon jest pisarzem, który swoją popularność zawdzięcza serii romansów historycznych o Misery Chastain. Mężczyzna, pragnąc uwolnić się z więzów jakimi są dla niego tandetne, niewymagające książki, z radością uśmierca główną bohaterkę na koniec czwartej części jej przygód. Z lekkim sercem i naostrzonym piórem zabiera się do pisania nowej, zupełnie innej książki pod tytułem "Szybkie samochody". Czuje, że to będzie przełom w jego karierze, najlepsza powieść jaką kiedykolwiek stworzył. Jednak los sprawia, że nie udaje mu się dowieźć jedynej kopii maszynopisu do swojego agenta. Nie udało mu się utrzymać auta na drodze, gdyż był pod wpływem alkoholu i zaskoczyła go zamieć śnieżna. Uległ poważnemu wypadkowi, był już na granicy życia i śmierci, gdy uratowała go Annie Wilkes, była pielęgniarka, najgorliwsza fanka powieści o Misery. Lecz okazuje się, że nawet śmierć byłaby lepsza od pobytu w domu nowej opiekunki...

"Misery" reprezentuje gatunek thrillera psychologicznego, a więc nie da się ukryć, że nie jest to typ książki po który sięgam najchętniej. Prawdę mówiąc, gdyby nie fakt, że jej autorem jest sam Stephen King, pewnie nigdy bym jej nie przeczytała. Jednak od kilku lat miałam ochotę zmierzyć się z legendą tego autora. "Misery" jest też pierwszym tomem Kolekcji Mistrza Grozy, którą od niedawna można znaleźć w kioskach. Bardzo ucieszyło mnie to, że niemal wszystkie książki Kinga będą na wyciągnięcie mojej ręki. Zrobiłam szybkie śledztwo, przejrzałam kilka rankingów powieści tego autora, przeczytałam z tuzin recenzji i dowiedziałam się, że "Misery" jest jedną z tych książek, które najbardziej podobają się czytelnikom. Wtedy nie miałam już żadnych wątpliwości - wiedziałam w jaki sposób rozpocznę przygodę z Kingiem.
Mimo wszystko obawiałam się tej lektury. Nie miałam pojęcia jak bardzo dalekie to będzie od książek, które zazwyczaj czytam. Pierwsze strony faktycznie były dla mnie wyzwaniem, ale szybko przyzwyczaiłam się do stylu pisania Stephena Kinga, bogatego w różnego rodzaju metafory, wspominki, zbaczania z tematu, po to by za chwilę wrócić do głównej akcji z jeszcze większym impetem. W chwili, gdy polubiłam sposób w jaki została napisana "Misery" uświadomiłam sobie, że nic w tej książce nie jest bezcelowe.

Stephen King wprowadził w "Misery" niezbędne minimum bohaterów. Niemal przez całą książkę są tylko oni - Paul Sheldon i Annie Wilkes - sami w znajdującym się na odludziu domku. Zastanawiałam się, jak można napisać dobrą, porywającą książkę mając do dyspozycji tak ograniczone środki; jak stworzyć akcję, która zainteresowałaby czytelnika, gdy jeden z dwóch bohaterów jest cały czas przykuty albo do łóżka, albo do fotela? Jak się okazuje można, w końcu nie bez powodu nazywają Kinga "Mistrzem". A wszystko za sprawą kreacji Annie Wilkes. Już od pierwszych stron czuje się niepokój związany z tą postacią, i chociaż nie pokazuje ona pełni swoich możliwości, to gołym okiem widać jej brak stabilności, objawiający się wahaniami nastroju, chwilami otępiałego zamyślenia, spowolnionym rytmem mówienia. Ale to tylko początek. Ta niezrównoważona kobieta jest w stanie przyprawić o ciarki każdego. U mnie wywoływała szybsze bicie serca, uczucie niepokoju, a nawet niezbyt kolorowe sny. Z każdą kolejną stroną dowiadujemy się, jak bardzo jest szalona i zastanawiamy się do czego to szaleństwo jeszcze doprowadzi. Czy jest jakiś ratunek dla Paula Sheldona? Powtórzę jeszcze raz: genialna kreacja Annie Wilkes.

Bohaterka jest tak wielką fanką serii o Misery Chastain, że nie potrafi pogodzić się z jej śmiercią, a to w połączeniu z drzemiącym w niej szaleństwem jest mieszanką wybuchową. Zmusza Paula Sheldona, by cudownie wskrzesił jej idolkę i napisał specjalnie dla niej "Powrót Misery". Stephen King, czyniąc główną postać książki pisarzem, opisał tym samym prawdziwe oblicze tego zawodu. Pokazał, że jest to ciężki bochenek chleba, a autor nie zawsze tworzy to na co ma ochotę. Żal mi było go jako człowieka, żal mi było go jako artysty... Niezwykle wiele przeszedł i mimo ciężkich fizycznych ran, tak naprawdę najbardziej skrzywdzona została jego dusza. Ale jeżeli już jesteśmy przy twórczości Paula Sheldona, to wyznam w sekrecie, że z chęcią przeczytałabym historię Misery Chastain. Moja romansoholiczna natura musiała się odezwać nawet w przypadku książki takiej jak ta.

Podsumowując:
Jestem bardzo mile zaskoczona tą książką. Nie spodziewałam się, że "Misery" Stephana Kinga może mi się aż tak podobać. Wsiąknęłam w tę historię. Żyłam nią. To, co ta książka zrobiła z moją psychiką... Byłam autentycznie przestraszona i zestresowana. Polecam każdemu, kto jeszcze nie zaczął swojej przygody z Kingiem.

http://babskieczytanki.blogspot.com/2017/06/niebabska-czytanka-misery-stephen-king.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Komornik III. Kant

Co cóż. Tom pierwszy rzucał na kolana, w tomie drugim krew szła oczami a to wszystko okraszone było nutką specyficznego humoru, który stawiał nas w od...

zgłoś błąd zgłoś błąd