Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Skazaniec. Zawsze mnie kochaj

Cykl: Skazaniec (tom 5)
Wydawnictwo: KAGO
7,83 (95 ocen i 23 opinie) Zobacz oceny
10
12
9
17
8
31
7
24
6
5
5
3
4
1
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788394580278
język
polski
dodała
mclena

"Dziś sięgam do moich wspomnień z trzech, zupełnie różnych powodów. Pierwszy jest bardzo oczywisty i ma być dowodem na to, że moje świadectwo prawdy, które wyznaję w tych skoroszytach, musi mieć czysty i klarowny obraz. Nie mogę pozostawić żadnych niedomówień lub niejasności. Drugi powód, motywujący mnie do tego wyzwania, jest bardziej wzniosły i uduchowiony. Robię to w hołdzie dla ludzi,...

"Dziś sięgam do moich wspomnień z trzech, zupełnie różnych powodów. Pierwszy jest bardzo oczywisty i ma być dowodem na to, że moje świadectwo prawdy, które wyznaję w tych skoroszytach, musi mieć czysty i klarowny obraz. Nie mogę pozostawić żadnych niedomówień lub niejasności. Drugi powód, motywujący mnie do tego wyzwania, jest bardziej wzniosły i uduchowiony. Robię to w hołdzie dla ludzi, którzy byli bliscy mojemu sercu. Tylko w ten sposób mogę uczcić ich pamięć i chwałę tamtych dni. Natomiast trzeci jest taki, że w głębi duszy pragnę to przeżyć raz jeszcze. Udać się w daleką podróż do moich najszczęśliwszych lat, poddać się magii wspomnień, zamknąć oczy i w wyobraźni powołać do życia świat, który przeminął"
Nie ulega najmniejszej wątpliwości, że V tom powieści "Skazaniec" to kontynuacja fenomenalnego dzieła. Więzień 29-11, który wyrokiem sądu II Rzeczypospolitej został skazany na karę dożywocia nadal snuje opowieść o swym życiu. Jednak w odróżnieniu do poprzednich tomów tym razem Krzysztof Spadło poświęca więcej słów i skupia się na wydarzeniach, które ukazują zamierzchłe losy głównego bohatera. Autor zabiera swoich czytelników w magiczną podróż, wiodącą przez barwne historie o chłopięcej przyjaźni i młodzieńczej miłości. W tle opowieści przewijają się epokowe wydarzenia i można śmiało stwierdzić, że jest to jeden z elementów, które są znakiem rozpoznawczym cyklu powieści "Skazaniec".

 

źródło opisu: https://www.facebook.com/Skazaniec-184579305046651/?fref=ts

źródło okładki: https://www.facebook.com/Skazaniec-184579305046651/?fref=ts

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (203)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 852
mclena | 2017-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2017

"Prawda czasami bywa pojęciem względnym i nie ma żadnego znaczenia. Pozostaje nam jednak mieć nadzieję, że kiedyś wszyscy jak jeden staniemy przed sądem, który oceni nas za to, jakimi faktycznie byliśmy ludźmi. Staniemy przed sędzią, który wyda sprawiedliwy wyrok biorąc jedynie pod uwagę nasze czyny i sumienie."


Cholera jasna!

Krzysztof Spadło znowu to zrobił. Znowu rozbudził we mnie nadzieję na to, że Ropuch tym razem jednak odnajdzie sprawiedliwość i szczęście. Można by powiedzieć, że to normalne, w końcu przeważnie chcemy tego co najlepsze dla głównego bohatera powieści, ale nie w przypadku kiedy już od pierwszego tomu mamy świadomość, że Stefan wychodzi na wolność jako staruszek. Nie wtedy, kiedy wciąż przeplata swoją opowieść wzmiankami z pobytu w więzieniu które miały miejsce jeszcze dużo później, a to wyklucza ową nadzieję. Oto dowód na potęgę sympatii do głównego bohatera oraz niepodważalny talent autora.

Tom piaty to tom przełomowy, w którym poznajemy upragnioną długo...

książek: 462
Marzena | 2017-06-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 22 czerwca 2017

Przepraszam, kiedy premiera VI tomu ??!??!!?

Czekając na odpowiedź opowiem co dostaliśmy tym razem:
Początek to emocjonalny rollercoaster, bo jak inaczej nazwać sytuację, kiedy bohater przeżywa chwile nieprawdopodobnej radości i żyje ogromną nadzieją, a my po drugiej stronie nie możemy zrobić nic, chociaż wiemy, że to wszystko jest ułudą, kłamstwem, marą???
Siedziałam z książką w rękach i prosiłam w duchu: "Ropuch, proszę, tyle już przeżyłeś, wiesz jak niebezpieczne jest dać się omamić, odkryć się i wystawić na cios, wiesz jak bolesna bywa prawda, jak brutalne może być zderzenie z rzeczywistością! Spójrz realnie na sytuację..."
Nie mogłam jednak zrobić nic...

Później Stefan funduje nam wycieczkę do krainy swojej młodości. Możemy poznać bohatera od pacholęcych lat, widzimy jakim był dzieckiem, nastolatkiem, jakim był synem, przyjacielem, zakochanym młodym mężczyzną. Tło historyczne, obyczajowe, polityczne zmieniające się na przestrzeni lat robi ogromne wrażenie.
Ten tom zawiera...

książek: 2107
ZaaQazany | 2017-07-06
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'17
Przeczytana: 06 lipca 2017

Zachwycałem się pierwszymi czterema tomami przygód Ropucha. Akcja goniła akcję, zostawałem wciągnięty w wir wydarzeń i nie mogłem sobie odpuścić poznania ciągu dalszego.
Tom piąty? Zdecydowanie inny. Nie będę spoilerować, więc podzielę się tylko wrażeniami. Nie przypomina historycznego thrillera, którym Skazaniec był w poprzednich tomach. Według moich odczuć miałem do czynienia z literaturą obyczajową. Poznajemy dzieciństwo i młodość Stefana Żabikowskiego, przypominającą koleje losu Olivera Twista i Tomka Sawyera... A miałem nadzieję na coś w stylu przygód Tomka Wilmowskiego, niekoniecznie na obcym lądzie.
Natomiast kolejne lata w więzieniu, jak to u Ropucha. Dla niego zemsta nie jest słodka, będzie dalej smakował swoją gorycz porażki. Wpisany w rolę kronikarza też raczej nie będzie miał za bardzo co opisywać dla przyszłych pokoleń skazańców. Poza kilkoma mocniejszymi momentami - obyczajowo z elementami prozy duchowej.
Styl pisania ciekawy, żywy, pozwalający nie nudzić się w...

książek: 644
Nina | 2017-06-25
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2017
Przeczytana: 24 czerwca 2017

A niech Cię Spadło!!! Znowu mi to zrobiłeś! Jak ja Cię za to nie lubię, to tylko ja jedna wiem. No i jeszcze może mój mąż, który słyszał te wszystkie k...y kiedy skończyłam czytać :)Jak długo muszę teraz czekać na kolejny tom?!
To się uzewnętrzniłam, a teraz do rzeczy :) Nie chcę się wymądrzać, nie chcę, żeby to było jak na lekcji języka polskiego za moich czasów, kiedy musieliśmy analizować, co autor miał na myśli i dorabiać jakieś dziwne ideologie to utworów. To tylko moje subiektywne odczucie. Mam wrażenie, że ten tom był najbardziej osobisty ze wszystkich do tej pory wydanych. Wydaje mi się, że autor ukazał nam trochę siebie. Piszę, wydaje mi się, bo nie wiem tego na pewno, ja po prostu widziałam młodego Krzysztofa :) W tym bowiem tomie poznajemy młodość Ropucha, poznajemy jego życie przed wronieckim więzieniem. I to było fascynujące. I co najważniejsze, w końcu dowiadujemy się, za co Ropuch trawił do więzienia. Tylko co z tego, kiedy Szanowny Pan Autor znowu zostawił nas w...

książek: 558
Lilian | 2017-07-04
Na półkach: Przeczytane, A_Spadło
Przeczytana: 04 lipca 2017

Bardzo mi przykro, ale nie porwała mnie ta książka, tak jak pierwsze części serii.
Po mocnym BUM na samym początku, cały środek to dłużyzny i moralizatorstwo.

Opis okresu dojrzewania i "przygód" bohatera w wieku nastu lat, bardziej chyba zainteresowałby mojego syna gimnazjalistę niż mnie. Chociaż z drugiej strony nie chciałabym ,aby moje dziecko uczyło się z książek, że dorastanie to okres szwędania się, chlania i rzygowin. Mogę przyjąć, że autor chciał pokazać jak puste było dzieciństwo Ropucha i w pewien sposób jego los był od samego początku naznaczony, ale nie podoba mi się forma, gdzie właściwie wczesne imprezy paczki kolegów kończą się przeważnie tak samo, a bohater nawet z perspektywy lat wspomina to bardzo miło i z dużym sentymentem. A język i wyzwiska jakimi obdarzają się koledzy przerasta nawet słownictwo, którym posługiwali się więźniowie w pierwszych częściach Skazańca.

Teraz to co dobre:
Doceniam, że autor zdecydował się przedstawić nam prawdziwe okoliczności, które...

książek: 770
Wioletta | 2017-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2017

Liczby? Ok. Czemu nie, też się nimi posłużę. Moja ocena, 3/4 książki 2, reszta zawyżone 5, ostatecznie 3,5.
Oj, jak po każdej przeczytanej części z niecierpliwością czekało się na kolejną. Zakończenia wbijały w fotel. Poprzednie. Oj, no właśnie, nie wiem czy mam ochotę na ciąg dalszy. Za co siedzi Ropuch, wszyscy na to czekali, ale zagadka ta przechodzi w moim mniemaniu bez echa, pewnie, że to było do przewidzenia, ale dodatkowo utonęło w nudzie palenia fajek, picia wina i gadania o bzdurach głównego bohatera z lat młodzieńczych, a nawet bardzo młodzieńczych. Końcowe więzienne klimaty nie potrafiły już spowodować mojego entuzjazmu z lektury, nie udźwignęły hartu poprzedniczek, a już dokumentnie w trakcie całej książki drażniły mnie wszelkie zwroty do czytelnika typu "każdy z was zapewne pamięta", (...) "oczywiście, że pamiętacie", (...) "tamten cudowny moment wyrył się w waszej pamięci", wszelkie zapewnienia "jestem pewien, że każdy człowiek..."

książek: 929
Sargento_Garcia | 2017-06-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 26 czerwca 2017

Trudno mi ocenić ten tom, bo jest on diametralnie inny od czterech poprzednich. Do tej pory opisywane było życie głównego bohatera za murami Zakładu Karnego we Wronkach, teraz poznajemy odpowiedzi na większość, jak nie wszystkie, nurtujące pytania które zrodziły się w umyśle czytelnika „odbywającego” z Ropuchem karę „do końca”. Dowiadujemy się np. dlaczego Stefan został stolarzem, kim jest Agnieszka, jak kształtował się charakter głównego bohatera (te fragmenty przypominają mi opisy z autobiograficznej książkę Stanisława Grzesiuka „Boso, ale w ostrogach”) i najważniejsze: za co Ropuch został skazany na dożywocie. Jednocześnie Krzysztof Spadło, przygotowując grunt pod kolejny tom/tomy, pozostawił niedokończone i lekko zarysowane nowe wątki np. za co został skazany nowy przyjaciel Ropucha Maniek.

Akcja V tomu generalnie toczy się spokojniej, niż do tej pory przyzwyczaił nas autor – czy jest to dobry zabieg? Nie będę się wypowiadał, jest to kwestia gustu i oczekiwań odbiorczy. Dla...

książek: 399
paweł | 2017-08-31
Przeczytana: 31 sierpnia 2017

Nie podzielam opinii, niektórych czytelników,że V tom jest najsłabszy z całej serii.Jest napewno inny od poprzednich, ale na pewno nie gorszy.W tomie V mamy do czynienia z retrospekcją wydarzeń.
Czytelnik, tym razem dowiaduje się wielu ciekawych przygód z młodości Ropucha,przede wszystkim,jak trafił tam gdzie trafił.Zakończenie jednak mogłoby być bardziej subtelniejsze,ale to moja opinia.

książek: 1614
Wojciech Gołębiewski | 2017-07-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 lipca 2017

Cztery tomy przeczytałem z dużą przyjemnością, lecz teraz wchodzimy w epokę znaną mnie z autopsji; czy dalej będę autora chwalił?

No i sam się oszukałem, bo Ropuchowi zebrało się na wspomnienia z dzieciństwa, które nie było „sielskie, anielskie” i z młodości „chmurnej, durnej”. Nie znaczy to, by książka straciła swoje walory, ba!, nawet przeciwnie, gdyż wykazuje, że Spadło umie pisać równie ciekawie o życiu poza więzieniem.
Po przeczytaniu czterech siódmych powieści trafiam na uwagi Ropucha o roku 1963 i nie rozumiem jego zdziwienia, bo „dura lex, sed lex” (s. 407 - e-book):
„... Pamiętam takiego jednego młodzika, który dostał półtora roku za nielegalny handel obcą walutą. Kiedy o tym usłyszałem, pomyślałem, że świat naprawdę oszalał. Jak można było wlepić komuś półtora roku za handel dolarami?...”
Młodzi mogą nie wiedzieć, więc wyjaśniam: ze względu na niewymienialność polskiego ...

książek: 516

Nareszcie !!! autor w końcu zdradził tę wielką tajemnicę , na wyjawienie której czekałam ja i jak mniemam wielu innych czytelników opowieści o skazańcu Stefanie , Stanisławie Żabikowskim . Cała rzecz została opisana dokładnie i z detalami , czyli właśnie tak jak lubię . Wiecie co wam powiem ? Jestem wrogiem tak modnego ostatnio przeklinania bez umiaru , przez wszystkich i wszędzie , ale jak się dowiedziałam co się przytrafiło Ropuchowi , to nie upilnowałam sama siebie i wyrwało mi się bardzo emocjonalne '' ożeż Kur...wa '' . Potem oczywiście przytknęłam sobie dłoń do ust , ale słowo niecenzuralne już wyleciało....To świadczy dobitnie o tym jak wiele emocji wyzwoliła we mnie kolejna już piąta część historii o skazańcu . Ta część zaczyna się dokładnie w momencie zakończenia poprzedniej , jednak później '' skręca '' trochę w bok i stajemy się świadkami dzieciństwa i lat młodzieńczych Stanisława , aż do osadzenia go we Wronkach . Dzieciństwo nasz bohater spędził w Kaliszu na tak...

zobacz kolejne z 193 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd