Amnezjak

Wydawnictwo: Powergraph
7,05 (59 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
10
8
14
7
19
6
5
5
4
4
2
3
0
2
0
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364384646
liczba stron
480
język
polski

Literatura Jakuba Nowaka nie tylko kipi od pomysłów, które innym wystarczyłyby na całe fantastyczne cykle, ale napisana została z rzadkim literackim wyczuciem, gęstością i świadomością pisarskich arkanów. Autor to pisarz i politolog, który od początku podąża swoimi ścieżkami. Wizje SF oszałamiającej przyszłości, fantastycznej przeszłości i złożonej teraźniejszości rzadko bywają tak brawurowe,...

Literatura Jakuba Nowaka nie tylko kipi od pomysłów, które innym wystarczyłyby na całe fantastyczne cykle, ale napisana została z rzadkim literackim wyczuciem, gęstością i świadomością pisarskich arkanów. Autor to pisarz i politolog, który od początku podąża swoimi ścieżkami. Wizje SF oszałamiającej przyszłości, fantastycznej przeszłości i złożonej teraźniejszości rzadko bywają tak brawurowe, bogate i przemyślane.

Spis treści:

"Karnawał", "Dziwne dni", "Ekumenizm", "Rychu", "Retro", "Ciężki metal", "Dominiczka mówi", "Zimno, gdy zajdzie" oraz "Amnezjak".

 

źródło opisu: www.sklep.powergraph.pl

źródło okładki: https://www.facebook.com/powergraph/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Zicocu książek: 1630

Cóż to za wizja!

Na początku mojej recenzenckiej przygody miałem spore problemy z recenzowaniem zbiorów opowiadań, co było dla mnie bardzo nieprzyjemne, bo, oczywiście, uwielbiam krótkie utwory czytać. Z czego owe problemy wynikały? Z niezdecydowania: traktować tom jako całość i skupić się na tym, co teksty łączy czy też poświęcić każdemu choć kilka zdań, co z kolei recenzję w nieskończoność rozwleka? I kiedy byłem pewien, że mam już ten dylemat za sobą, przyszedł Jakub Nowak, aby mi o nich boleśnie przypomnieć. Bo o opowiadaniach zebranych w „Amnezjaku” chce się pisać i dyskutować w nieskończoność.

Jeszcze kilka lat temu czytałem przede wszystkim fantastykę. W pewnym momencie musiałem od niej uciec z powodów bardzo prozaicznych: zawodziła w tym, w czym powinna dominować i czego przede wszystkim w niej szukałem – odwadze w eksperymentowaniu, bogactwie wizji, zdolności do pobudzania wyobraźni. Jeśli Państwo odczuwają brak tych walorów we współczesnej literaturze, to na półkach księgarń nie tak dawno pojawił się liczący niemal pięćset stron medykament.

Czego tu nie ma! Zaczyna się wszystko od alternatywnej historii europejskiego XIX wieku, w której wiodącą rolę odgrywają Obcy w „Karnawale” (zastanawiam się czasami, dlaczego właściwie ścisłe połączenie fantastycznonaukowego motywu kontaktu z inną cywilizacją łączy się z historycznymi odmianami fantastyki tak rzadko – i Flynn w „Eifelheimie”, i Nowak w nominowanym do Zajdla opowiadaniu udowadniają, że można na tym polu dokonywać prawdziwych...

Na początku mojej recenzenckiej przygody miałem spore problemy z recenzowaniem zbiorów opowiadań, co było dla mnie bardzo nieprzyjemne, bo, oczywiście, uwielbiam krótkie utwory czytać. Z czego owe problemy wynikały? Z niezdecydowania: traktować tom jako całość i skupić się na tym, co teksty łączy czy też poświęcić każdemu choć kilka zdań, co z kolei recenzję w nieskończoność rozwleka? I kiedy byłem pewien, że mam już ten dylemat za sobą, przyszedł Jakub Nowak, aby mi o nich boleśnie przypomnieć. Bo o opowiadaniach zebranych w „Amnezjaku” chce się pisać i dyskutować w nieskończoność.

Jeszcze kilka lat temu czytałem przede wszystkim fantastykę. W pewnym momencie musiałem od niej uciec z powodów bardzo prozaicznych: zawodziła w tym, w czym powinna dominować i czego przede wszystkim w niej szukałem – odwadze w eksperymentowaniu, bogactwie wizji, zdolności do pobudzania wyobraźni. Jeśli Państwo odczuwają brak tych walorów we współczesnej literaturze, to na półkach księgarń nie tak dawno pojawił się liczący niemal pięćset stron medykament.

Czego tu nie ma! Zaczyna się wszystko od alternatywnej historii europejskiego XIX wieku, w której wiodącą rolę odgrywają Obcy w „Karnawale” (zastanawiam się czasami, dlaczego właściwie ścisłe połączenie fantastycznonaukowego motywu kontaktu z inną cywilizacją łączy się z historycznymi odmianami fantastyki tak rzadko – i Flynn w „Eifelheimie”, i Nowak w nominowanym do Zajdla opowiadaniu udowadniają, że można na tym polu dokonywać prawdziwych popisów). Nie myślcie jednak, moi Państwo, iż to niby karkołomne (bo w istocie bardzo zręczne) połączenie w jakikolwiek sposób determinuje dalszą część zbioru: będzie w nim i paranoiczna, dickowska opowieść o...samym Dicku i jego zmitologizowanym w Polsce podejrzeniu o to, że Stanisław Lem był sztucznym radzieckim tworem („Rychu”), będzie pijana, hipnotyczna historia Morrisona żyjącego i tworzącego w PRL-u („Dziwne dni”), będzie próba zszycia błyszczącego neonami cyberpunku w duchu Gibsona z komunistycznymi realiami („Retro”). Będą w końcu moim osobiści faworyci, absolutne perełki i najlepsze opowiadania w polskiej fantastyce, jakie czytałem od lat (kto wie, czy nie od wydanego przed sześciu laty „Króla bólu” Jacka Dukaja): najpierw wojna decydująca o bycie i niebycie dwóch cywilizacji, która toczy się na memy (w znaczeniu dawkinsowskim, nie, nazwijmy to, internetowym) w „Ciężkim metalu”, potem doskonale pokazana absurdalna złożoność (a przy okazji przypadkowość) procesów decydujących o współczesnych trendach w „Dominiczka mówi:”. W tym zbiorze znalazło się miejsce dla wszystkich, naprawdę wszystkich odmian fantastyki – poza jedną. Tym, co patronujący „Rychowi” Philip K. Dick nazywał „kosmicznymi przygodówkami”; tym, przed czym niżej podpisany te kilka lat temu chciał rozpaczliwe uciec.

Oznacza to oczywiście, że „Amnezjak” nie do wszystkich trafi, co do tego nie mam wątpliwości. Choć Nowak lubi zbliżyć się do konwencji przygodowej (w „Karnawale” czy „Ekumenizmie” z pewnością nie brakuje efektownych scen i ekscytujących fabuł), to za żadne skarby nie pozwala jej wygrać z ideą – to wizja zawsze stoi na pierwszym miejscu. Wizja decyduje nie tylko o przebiegu fabuły, ale także o zachowaniach bohaterów i brzmieniu języka, co zmusza czytelnika do nieustannej uwagi. Nie ukrywam zresztą, że sam od co najmniej dwóch tekstów absolutnie się odbiłem: „Retro” i tytułowy „Amnezjak” nie przekonały mnie ani trochę. A najlepsze w tym zbiorze jest to, że mógłbym się założyć, iż niektórzy czytelnicy zakochali się w którymś z tych dwóch tekstów, zupełnie nie podzielając moich zachwytów „Ciężkim metalem” czy opowiadającym w niezwykle brutalny sposób o stracie dziecka „Zimno, gdy zajdzie”.

Cóż mogę powiedzieć? Cieszę się, że fantastyka, z której się jako czytelnik wywodzę, wciąż potrafi mnie zaskakiwać. Cieszę się, że ktoś taki jak Jakub Nowak potrafi przypomnieć, iż science fiction to nie tylko lasery i kosmici do rozwalenia. Cieszę się, że mamy w Polsce naszego własnego Teda Chianga – ubolewam co prawda nad tempem pracy obu autorów, ale doskonale je rozumiem: najwyższa jakość wymaga czasu. Warto było czekać na wizje tak oszałamiające.

Bartosz Szczyżański

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (419)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 338
glodnawyobraznia | 2017-10-28
Na półkach: Ulubione, Przeczytane
Przeczytana: 28 października 2017

Cała recenzja tu: http://glodnawyobraznia.blogspot.com/2017/10/pamietny-amnezjak.html

Po debiut książkowy Jakuba Nowaka sięgnęłam zaintrygowana tytułowym Amnezjakiem, i szybko przekonałam się, że była to jedna najpyszniejszych decyzji Głodnej Wyobraźni tego roku, bo strona po stronie z coraz większym zachwytem odkrywałam talent pisarski i barwną wyobraźnię autora. Dziewięć opowiadań science-fiction z lat 2006-2017, utrzymanych w tonie od żartobliwego do poważnego, napisanych fantastyczną, chwytającą za gardło polszczyzną, zadowoli bowiem niejedno wybredne literackie podniebienie.

książek: 1005
Marcin Knyszyński | 2017-07-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 lipca 2017

Recenzja przygotowana we współpracy z portalem Szortal - była też tam pierwotnie publikowana (http://szortal.com/node/12490).

Można też przeczytać ją na
http://plejbekpisze.blogspot.com/

Wojny na symbole

Zbiór opowiadań Jakuba Nowaka, wydany w tym roku przez wydawnictwo Powergraph, jest antologią szczególną. Zawarte w nim opowiadania sprawiają wrażenie pisanych przede wszystkim dla idei i autorskiej potrzeby ekspresji, bez oglądania się na potrzeby rynku. Żaden z dziewięciu tekstów Nowaka nie uśmiecha się do czytelnika, żaden nie daje taryfy ulgowej. Są to rzeczy trudne, złożone pojęciowo i konstrukcyjnie i za każdym z nich kryje się głębia interpretacyjna, z jaką rzadko spotykam się przy okazji czytania antologii fantastycznych. Jakub Nowak przedstawia dziewięć światów rzetelnie zbudowanych od podstaw, prawie nie obudowując opowieści infodumpami, co wskazuje nie tylko na stawianie wysokich wymagań odbiorcy, ale i na spory kredyt zaufania do niego.

Co możemy znaleźć w...

książek: 754
Hrosskar | 2018-04-15
Przeczytana: 13 kwietnia 2018

Kolejny zbiór opowiadań po jaki sięgnąłem, to Amnezjak od Wydawnictwa Powergraph. Znajdziemy w nim dziewięć tekstów Jakuba Nowaka z gatunku science fiction, które zostały opublikowane w latach 2006-2013. Nie znajdziemy tutaj żadnego nowego tekstu, lecz w niczemu to nie przeszkadza, ponieważ tematyka jaką podejmuje autor jest bardzo szeroka i różnorodna.

W zbiorze znajdziemy alternatywną historię XIX-wiecznej Europy z Obcymi w roli głównej, losy Jima Morrisona, wokalisty The Doors, żyjącego w czasach PRL-u, czy historię ojca, który po wypadku samochodowym żyje w ciele syna. Znalazła się tutaj także opowieść o Dicku, który uważał Lema za wytwór Związku Radzieckiego, a nie żywą osobą i wiele innych opowiadań. Choć wydawać się może, że są to stosunkowo proste i mało ambitne tematy, to przy bliższym spotkaniu zdecydowanie zmienia się zdanie. Jakub Nowak nie podejmuje tematów, które są aktualnie na czasie, które się sprzedają - pisze o tym, co go interesuje i co uważa za ważne. Dlatego...

książek: 4153
eR_ | 2017-05-28
Przeczytana: 25 maja 2017

Uważam, że pisarz, jeśli chce zaistnieć w świadomości czytelników, powinien zacząć swoją podróż do tej świadomości przez danie im opowiadań. Nie powieści, która przecież może nie przypaść do gustu większości czytających, ale krótkie formy. Dajmy na to książka z ośmioma opowiadaniami, to dobry pomysł, bowiem przynajmniej jedno powinno przypaść komuś do gustu. I jak mogę stwierdzić po sobie, to bardzo dobra koncepcja. Powieści debiutantów, rzadko przypadały mi do gustu. Co innego opowiadania. I mimo, że Jakub Nowak debiutantem nie jest, to jego zbiór spełnił swoje cele. Czyli zainteresował nie na tyle, że z pewnością sięgnę po jego inną twórczość.

"Amnezjak", bo tak tytuł nosi ten zbiór, to dziewięć krótkich form. Przedstawiają one tak naprawdę przede wszystkim alternatywną wizje świata. Czyli co by było gdyby. Autor nie skupia się jednak na tylko na wymyślaniu innego spojrzenia, ale przedstawia zachowania swoich bohaterów, ich relacje i to jak się odnajdują, w czasem niezwykłych...

książek: 2128
Janusz Szewczyk | 2017-06-10
Przeczytana: 10 czerwca 2017

Zanim sięgnąłem po tę książkę znałem jedynie tytułowe opowiadanie. Zaintrygowało mnie ono pomysłami, ale zniechęciło duszną atmosferą i niejednoznacznością przekazu. Z pewnością jednak dowiodło równocześnie, że autor ma bardzo mocno pofałdowany mózg i jest człowiekiem bezkompromisowym, przez co jego teksty mogą posiadać wysoki próg wejścia. Miałem więc sporo wątpliwości czy kupić ten zbiór i w pewnym sensie okazały się one słuszne, bo to nie jest książka rozrywkowa. Lektura jej wymagała wysiłku i dawała satysfakcję tylko wtedy jeśli byłem na ten wysiłek gotowy. Trwało to dość długo, bo nieomal nad każdym tekstem musiałem trochę czasu się zastanowić. To zupełne przeciwieństwo prostej rozrywki, której zazwyczaj szukam w książkach. No i nie da się ukryć - to jeden z najlepszych zbiorów opowiadań SF jakie czytałem. Przy wyszukiwaniu analogii do stylistyki i poziomu zawartych w nim tekstów przychodzą mi do głowy przede wszystkim utwory Jacka Dukaja. Sam Dukaj zresztą zachwala autora na...

książek: 143
Heavelyn | 2018-07-04
Na półkach: Przeczytane

Na wstępie napiszę, że trudności sprawiło mi ocenienie książki, a co dopiero samo jej zrecenzowanie.
Historie z opowiadania na opowiadanie lepsze, gdyby kolejność była odwrotna przeczytałabym tylko dwa pierwsze, może trzy.
Kolejny element - metafory. Nie mogę wyjść z podziwu, że autorowi się chciało pisać nawet dwustronicowe opisy, na które w innym wypadku starczyłoby jedno zdanie. Jednak sposób, w jaki to zrobił jest co najmniej dobry. Barwne i sprytne porównania to główny atut autora, jednakże co pewien czas balansował on na granicy grafomanii (ale tylko troszkę ;) ).
Neologizmy i nazwy własne zaś to bardziej grząski temat. Nie wiem czy autor pragnął pisać komedię, czy nie za bardzo radzi sobie z tworzeniem nazw, jednak nie wyszło mu to za dobrze. "Srogini" to chyba mój ulubiony tytuł z książki.
*kontrowersyjna opinia poniżej*
Autor odwołuje się do wielu symboli "polskości" w swoich utworach, niezależnie gdzie toczą się wydarzenia. Mamy nawiązania do prl, rzeczy kojarzonych z...

książek: 813
gromik99 | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 maja 2017

Po prostu przepyszny zbiór. Mimo, źe większość opowiadań już miałam okazję smakować, książka nie bierze jeńców. Uczucie, gdy aż przebiera się nogami by kontynuować przerwaną lekturę, nieważne gdzie i kiedy... to jest właśnie to, po co w moim odczuciu sięga się po książki. Kuba Nowak zmusza do skupienia, oderwania się od wszelkich bodźców zewnętrznych a w zamian zabiera w wykręcającą zwoje mózgowe podróż.

książek: 267
Hennet778 | 2018-08-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 sierpnia 2018

To co bardzo mi się podoba w prozie Nowaka to, że jest bardzo współczesny. Nie wiem czy znam drugiego takiego pisarza czy tekst (no dobra poza "Linią oporu" Jacka Dukaja), który zdaje się w naturalny sposób rozumieć jak XXI-wieczne media wpływają na nasz sposób myślenia. I chociaż nie wszystkie opowiadania z tego tomiku przypadły mi do gustu, to niewątpliwie mają swoją oryginalną moc. Momentami miałem nawet wrażenie, że stanowią różne ujęcia tej samej ideii, czyli powracających "wojen na symbole". Wydaje się, że takie zmagania rozmaitych koncepcji w memosferze są czymś co najbardziej Nowaka nurtuje i przyznaję, że moim zdaniem również jest to temat niezwykle ciekawy, między innymi dlatego, że (jak mi się wydaje) rzadko w sf poruszany. A, zaznaczę ponownie, bardzo współczesny.
Co do samych opowiadań to w moim top 3 znajdują się niewątpliwie "Dziwne dni", "Rychu" i "Ciężki metal". We wszystkich trzech pojawia się idea różnie ujmowanej dziwności, która wdziera się do pozornie...

książek: 1305
BookBasset | 2017-09-04
Przeczytana: 04 września 2017

Choć muszę oczywiście przyznać, że orygianlnych pomysłów autorowi nie brakuje, to niniejsza książka jest dla mnie dobrym przykładem, że to nie wystarcza do napisania wciągającej opowieści. Idee zbyt zagmatwane, by rzeczywiście zaangażować w nie emocjonalnie czytelnika, czy też kończące się na niczym, bo autor sam się chyba poddał, by doprowadzić swój pomysł do jakiś konkluzji. Co mnie cieszy to fakt, że dostajemu tu science-fiction w czystej postaci, jednak fabuły poznałem bez głębszego zainteresowania. Zwykłe "aha" towarzyszyło mi przy największych punktach kulminacyjnych, bo mnogość nazw i imion nie zasłoniły mi tutaj, że autor w sumie napakował mnóstwo niepotrzebnych treści, które niczego nie wnoszą, wokół swojego centralnego pomysłu, który mógłby być może rozwinąć się w coś ciekawego, chociaż miejscami w to wątpię. Wielu pewnie będzie mi chciało powiedzieć, że to po prostu powieść wymagająca itd, nie chodzi mi z tą opinią o to, że nie rozumiałem o co chodzi w poszczególnych...

książek: 903
skylight | 2018-05-12
Przeczytana: 11 maja 2018

W tym zbiorze są tylko dwa dobre opowiadania. Czy może dwa tylko dobre. Reszta to opowiadania bardzo dobre i genialne.
Zbiór idei, pomysłów, z których część chciałoby się widzieć rozwiniętę w formie powieści. Dość wysoki próg wejścia nie przeszkadza, bardziej mobilizuje. Co ciekawe mało jest tu futurystyki a dużo więcej historii.
Przeczytałem gdzieś, że doczekaliśmy się polskiego Chianga. Być może coś w tym jest jeśli już trzeba szukać porównań. Bo i bez takich rekomendacji Pan Jakub poradzi sobie znakomicie. Miałem okazję być na spotkaniu z autorem podczas Polconu w 2017r. Pamiętam świetną prezentację i świetnego człowieka. Teraz przeczytałem świetną książkę. Czekam na więcej.

zobacz kolejne z 409 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Quo vadis, hard SF?

To żadna kontrowersja, a zwykła obserwacja: „hard SF” przegrało w ostatnich latach wyścig na popularność z „soft SF”, i nie chodzi tu nawet o „nauki miękkie”, humanistyczne, które mogłyby stać się podstawą podobnych utworów, tylko raczej o drugorzędne podejście w nich do szeroko rozumianej nauki, która jeszcze do wczoraj była podstawą takich tekstów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd