Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Uciekająca narzeczona

Tłumaczenie: Anna Rojkowska
Seria: Summer harbor
Wydawnictwo: Dreams
7,24 (51 ocen i 11 opinii) Zobacz oceny
10
7
9
3
8
13
7
11
6
7
5
9
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363579951
liczba stron
368
język
polski

Ona pamięta tylko tyle, że go kocha. On nie może zapomnieć, w jaki sposób go rzuciła. Wstrząs mózgu wymazał siedem miesięcy z życia Lucy. Dziewczyna nie przypomina sobie rozstania z narzeczonym, Zakiem Callahanem, na tydzień przed ślubem ani przeprowadzki do Portland. I naturalnie, nic nie wie o swoich następnych zaręczynach. Jedyne, co pamięta, to to, że Zac jest jej droższy nad życie. Po...

Ona pamięta tylko tyle, że go kocha. On nie może zapomnieć, w jaki sposób go rzuciła.

Wstrząs mózgu wymazał siedem miesięcy z życia Lucy. Dziewczyna nie przypomina sobie rozstania z narzeczonym, Zakiem Callahanem, na tydzień przed ślubem ani przeprowadzki do Portland. I naturalnie, nic nie wie o swoich następnych zaręczynach. Jedyne, co pamięta, to to, że Zac jest jej droższy nad życie.

Po nieoczekiwanym i niewyjaśnionym odejściu Lucy Zac przez wiele miesięcy nie mógł odzyskać równowagi. Z rozpaczy rzucił się w wir pracy na rodzinnej plantacji i w swojej restauracji w Summer Harbor. A teraz Lucy znowu pojawia się w jego świecie – bezdomna, bezradna i… zakochana. Potrzebuje go, by poskładać od nowa swoje życie. Lecz co będzie, gdy Lucy wróci pamięć?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 126
Mariposa | 2017-06-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 09 czerwca 2017

Lucy budzi się na podłodze w przydrożnym barze z potężnym guzem na głowie. Nie wie jak się tam znalazła, ale jest pewna, że musi czym prędzej powiadomić swojego narzeczonego Zaca. Mężczyzna jest jednak wyraźnie zły, zimny i zdystansowany. Czyżby zdarzyło się coś, czego dziewczyna nie pamięta?

Zac, choć robi dobrą minę do złej gry, wciąż nie może pozbierać się po odejściu Lucy. Dziewczyna zostawiła go bez słowa wyjaśnienia na dwa tygodnie przed ślubem i przez ostatnie siedem miesięcy nie dała znaku życia. Teraz jednak dzwoni, przerażona, zdezorientowana i całkowicie nieświadoma tego jak bardzo zraniła byłego narzeczonego. Czy to możliwe, że nie pamięta nic z ostatnich siedmiu miesięcy? Co robi setki kilometrów od domu i dlaczego ma na sobie suknię ślubną?

Historia uczucia jak ze snu- ona budzi się pamiętając tylko, że go kocha. On wciąż nie może wybaczyć jej odejścia . Los splata ich ścieżki ze sobą i daje drugą szansę na miłość. Tylko czy nie jest za późno? Utrata pamięci nie wymazała dokonanych czynów i nie uleczyła zadanych ran. Ale może da się zacząć jeszcze raz od nowa? Może głos serca okaże się silniejszy? Tylko czy Lucy nie ucieknie ponownie, kiedy jej pamięć powróci?

Zaczynając przygodę z „Uciekającą narzeczoną”, oczekiwałam lekkiej komedii romantycznej. Absolutnie nie spodziewałam się, że ta historia tak bardzo zaangażuje mnie emocjonalnie. Intensywność uczuć atakuje z ogromną siłą od pierwszego rozdziału, a silne emocje wręcz wylewają się z kartek. O komedii możecie zapomnieć, bo historia Zaca i Lucy jest smutna, pełna niedomówień, złamanych obietnic i wylanych łez. Nie da się przejść obojętnie koło zagubionej w swoich myślach i uczuciach Lucy, nie można nie współczuć zranionemu i porzuconemu Zacowi. Cały czas nie gaśnie jednak nadzieja, że jeszcze wywalczą sobie happy end.

Autorka jest prawdziwą mistrzynią budowania napięcia. Każde spotkanie bohaterów krzesze niesamowite iskry, a czytelnik jak na szpilkach oczekuje kolejnych elektryzujących scen (a jest ich mnóstwo!). Praktycznie w każdym rozdziale autorka ukryła emocjonalne ładunki wybuchowe, które raz po raz rozrywają serca nie tylko bohaterom ale i czytelnikowi. Chemia między Lucy i Zacem jest ogromna, a powietrze aż gęste od uczuć. Ciężko choćby pomyśleć o oderwaniu się od lektury.

Może wcale nie powinna mnie dziwić skala napięcia, ale na zagranicznych stronach książki Denise Hunter, figurują jako romanse chrześcijańskie… Ten typ literatury kompletnie nie kojarzył mi się z tak emocjonującymi historiami miłosnymi. Poza pocałunkami, może nie ma tu zbyt wielu namiętnych uniesień, ale jeśli chodzi o napięcie między bohaterami wierzcie mi na słowo, że było większe niż w niejednym erotyku. Co jest więc takiego chrześcijańskiego w tym romansie? Zasadniczo nie tak wiele. Bohaterowie chodzą do kościoła, nie kryją się ze swoją wiarą i często zwracają się do Boga o radę, ale to zaledwie jednozdaniowe wstawki. Ten akapit dedykuję więc „niepraktykującym”, żeby nie zrażali się od razu i nie przekreślali z miejsca tak dobrej książki.

O CZYM? „Uciekająca narzeczona”, to piękna historia dwójki ludzi, których drogi rozeszły się wskutek nieporozumienia, lecz podszepty serca zawróciły ich na wspólną ścieżkę. Sporo tu wzruszeń, pięknych opisów i elektryzujących scen, a to wszystko w uroczej wakacyjnej scenerii nadmorskiego miasteczka Summer Harbor, w którym autorka ulokowała swoją serię. To już drugi tom, ale bez obaw jeśli nie znacie pierwszego (tak jak ja). Każda część skupia się na innym z braci Callahan i można je poznawać niezależnie od siebie. A wierzcie mi, że dla takich emocji, naprawdę warto!

http://beauty-little-moment.blogspot.com/2017/06/uciekajaca-narzeczona-denise-hunter.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chrononauci

Pochodzący ze Szkocji scenarzysta Mark Millar jest klasą sam dla siebie. Wystarczy wymienić kultowe pozycje, które weszły do klasyki „opowieści obrazk...

zgłoś błąd zgłoś błąd