Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem

Tłumaczenie: Dorota Stadnik
Wydawnictwo: HarperCollins Polska
7,78 (36 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
10
7
10
6
6
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Gizelle’s Bucket List. My Life with a Very Large Dog
data wydania
ISBN
9788327629364
liczba stron
224
język
polski
dodał
HarperCollins

Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile. Gdy okazuje się, że...

Oto Gizelle, angielski mastif, którego Lauren dostała na dziewiętnaste urodziny. Od tej chwili ona i Gizelle, która osiągnęła rozmiar i wagę cielaka, stały się nierozłączne. Mieszkały razem w akademiku, a potem w klitce na Manhattanie. To Gizelle została jej niezawodną przyjaciółką i powiernicą, która umie słuchać, nigdy nie krytykuje i pomaga przetrwać trudne chwile.
Gdy okazuje się, że Gizelle jest ciężko chora, Lauren zabiera ją w ostatnią wspólną podróż. To ma być pasmo atrakcji i przyjemności, ale Lauren dobrze wie, że spełnieniem marzeń każdego psa jest po prostu miłość człowieka.

 

źródło opisu: www.harpercollins.pl

źródło okładki: www.harpercollins.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 9
PyszneBuki | 2017-07-18
Przeczytana: 18 lipca 2017

Posiadacie własnego pupila ? Spędzacie z nim czas na wspólnych zabawach, spacerach ? A wyobrażacie sobie możliwość stracenia Waszego zwierzęcego przyjaciela ? Moment, w którym dowiadujecie się, że wasz zwierzak jest nieuleczalnie chory , a Wy nic nie możecie z tym zrobić; zostaje Wam tylko czekać. W takiej właśnie sytuacji znalazła się główna bohaterka, a zarazem autorka książki „Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem”.

Lauren jest bardzo związana ze swoim siedemdziesięciokilogramowym psem. Od jej dziewiętnastych urodzin, ona i Gizelle stają się nierozłączne. W chwili kiedy weterynarz stawia niekorzystną diagnozę dla Gizelle, Lauren postanawia zabrać ją w ostatnią wspólną podróż i spełnić jej wszystkie marzenia.

„Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem” to osobista historia pisana na wzór pamiętnika. Poznajemy życie głównej bohaterki. Można się w zupełności odnaleźć w jej życiowych sytuacjach, ponieważ nie prowadzi ona spokojnego, sielankowego życia. Na swojej drodze spotykają ją różnego rodzaju kłopoty: choroba alkoholowa mamy, problem ze znalezieniem pracy czy z wynajęciem mieszkania.

Czytając tą pozycję, bardzo zaimponowała mi postawa Lauren. Byłam pod wielkim wrażeniem jej zaciętości. Pomimo tylu problemów, jakie ją spotykały, zaciskała zęby i nie poddawała się. W chwili kiedy dowiedziała się o nowotworze Gizelle, nie załamała się; wiadomo było jej przykro, ale nie popadła w depresje. Zebrała się w sobie i sprawiła, że ostatnie kilka miesięcy życia Gizelle, były dla niej niezapomnianymi wrażeniami, przepełnionymi miłością i czułością skierowaną w jej stronę.

Kolejnym aspektem, który bardzo mi się spodobał to opisana więź, jaka łączyła Gizelle i Lauren. Miłość, jaką sobie okazywały… Uczucie, którymi siebie nawzajem darzyły… . W środku znalazłam również przepiękny cytat: „Miłość działa najlepiej, kiedy jest bezwarunkowa”! Coś pięknego! Czytając tą historię, byłam nią po prostu zauroczona!

„Gizelle. Moje życie z bardzo dużym psem” to książka wywołująca u czytelnika całą gamę emocji. Jak pewnie się domyślacie znajdzie się tu miejsce na smutek i urojone łzy . Ale nie tylko…. Historia ta od pierwszych stron wywołuje u czytelnika uśmiech na twarzy. Również nie brakuje momentów, kiedy należy się powstrzymać, aby nie prychnąć śmiechem.

Samo wydanie książki jest idealne. Brak jakichkolwiek literówek w tekście, spora, a co najważniejsze czytelna czcionka. Książka pisana prostym i łatwym językiem. Zaskakująca, oczywiście bardzo pozytywnie, była dla mnie także wklejka wewnątrz książki przedstawiająca zdjęcia z prywatnego albumu autorki. Fotografie te były dopasowane, po jednej do każdego rozdziału. Uważam, że taki zabieg, jak najbardziej zasługuję na pochwałę, gdyż umożliwia czytelnikowi jeszcze większe zagłębienie się w tą historię i wyobrażenie jej sobie dokładnie.

Pomimo tego, że wymieniłam tyle ochów i achów, książka niestety nie porwała mnie od pierwszych stron. Były momenty, w których czytało mi się ją przyjemnie i lekko, ale z przykrością muszę stwierdzić, że więcej było momentów, w których była ona troszeczkę nudna. Często, już pod koniec pojawiały się oklepane akapity, które niepotrzebnie zwalniały tempo akcji.

Podsumowując: Uważam, że książka „Gizelle. Życie z bardzo dużym psem” to pozycja obowiązkowa dla wszystkich miłośników zwierząt, a przede wszystkim dla sympatyków psów. Chwytająca za serce historia na pewno Was urzeknie. Książka ta daje dużo do myślenia i zapada w pamięć na długo. Dlatego gorąco polecam Wam tę pozycję! Nie będziecie żałować!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Świąteczne marzenie

Amanda Prowse to angielska autorka poczytnych powieści obyczajowych. Świetnie odnajduje się w nastrojowych i ciepłych opowieściach świątecznych, ale p...

zgłoś błąd zgłoś błąd