Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Lato Eden

Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Wydawnictwo: Iuvi
6,66 (125 ocen i 62 opinie) Zobacz oceny
10
8
9
10
8
22
7
30
6
30
5
10
4
7
3
3
2
4
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Eden Summer
data wydania
ISBN
9788379660322
liczba stron
312
język
polski
dodał
maitiri

"Lato Eden", pełna napięcia i emocji opowieść o przyjaźni, stracie, zdradzie i odkrywaniu własnej tożsamości, porusza do głębi i nie pozwala o sobie zapomnieć. *** Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły.Brzmi znajomo? Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień Nieśmiała gotka Jess i śliczna,...

"Lato Eden", pełna napięcia i emocji opowieść o przyjaźni, stracie, zdradzie i odkrywaniu własnej tożsamości, porusza do głębi i nie pozwala o sobie zapomnieć.
***
Ten dzień zaczął się normalnie. Wstałam, zrobiłam sobie kreski eyelinerem, naciągnęłam rękawy na tatuaże i poszłam do szkoły.Brzmi znajomo?
Wkrótce jednak okazało się, że to nie będzie zwykły dzień
Nieśmiała gotka Jess i śliczna, uwielbiana przez wszystkich Eden są niemal nierozłączne. Wiedzą o sobie wszystko. Nagle Eden znika, a Jess wie, że musi ją odnaleźć. Postanawia poszukać wskazówek, idąc śladami spędzonego wspólnie lata, podczas którego wiele się w życiu przyjaciółek zmieniło. Ta wycieczka w przeszłość zmusza Jess do przyjrzenia się z bliska wielu tajemnicom: sekretom, które Eden ukrywała przed nią, ale też sprawom, które sama zataiła przed Eden. Do Jess dociera, że chyba jednak nie znają się tak dobrze, jak jej się wydawało
Przed Jess coraz więcej znaków zapytania, a zegar tyka prawdopodobieństwo odnalezienia Eden żywej spada z minuty na minutę.
Czy zdąży na czas?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 867
Maja | 2017-06-21
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 21 czerwca 2017

Dzień, w którym okazało się, że Eden zniknęła, zaczął się dla jej przyjaciółki, Jess normalnie. Nic nie wskazywało na to, że stało się coś złego. Kiedy dziewczyna dowiaduje się, że Eden nie wróciła do domu, postanawia ją odnaleźć. Szuka wskazówek, idąc tropem wspólnie spędzonego lata, które różniło się od poprzednich wakacji pod wieloma względami. Jess przygląda się skrzętnie ukrywanym przez przyjaciółkę tajemnicą. Okazuje się, że nie tylko ona miała sekrety. Dokąd poszukiwania zaprowadzą Jess? Czego dowie się nie tylko o Eden, ale także o samej sobie? Czy dziewczęta faktycznie znają się tak dobrze, jak wszystkim się wydaje?

Sięgając po tę książkę, nie miałam pojęcia, czego mogę się spodziewać. Bohaterki były nastoletnimi dziewczętami, a ja swoje lata już na karku mam i bałam się nieco tego, że nie zrozumiem ich problemów i nie będę w stanie wczuć się w klimat Lata Eden. Niepotrzebnie. Przepadłam już od pierwszych stron i spędziłam z tą książką bardzo udane popołudnie.

Historię poznajemy z perspektywy Jess, nieśmiałej gotki, która zaprzyjaźniła się z lubianą przez wszystkich Eden. Stanowiły uzupełniający się duet. Spędzały wspólnie niemal każdą wolną chwilę i wspierały się w najtrudniejszych chwilach. Obie zostały skrzywdzone przez życie. W przypadku jednej z nich blizny pozostały na ciele, w przypadku drugiej, poraniona została głównie dusza. Teraz Eden zniknęła. Jess nie dopuszcza do siebie myśli, że przyjaciółka może nie żyć. Wierzy w to, że uda się jej ją odnaleźć, choć może to nie być takie proste zadanie.

Ta powieść pokazuje nam, że czasem nie zdajemy sobie sprawy z tego, że właściwie nie znamy osoby, z którą się przyjaźnimy. Każdy z nas ma tajemnice i pozwala odkryć siebie tylko w niewielkim stopniu. Tak właśnie było z dziewczętami. Autorka stawia przed nami wiele pytań, na które próbujemy odnaleźć wraz z Jess odpowiedź. Nie jest to wcale takie proste zadanie. Powieść raczej nie należy do przewidywalnych, choć skończyła się tak, jak się tego spodziewałam, ale nie czuję się z tego powodu jakoś specjalnie rozczarowana. Tak musiało być i koniec.

Patrząc na okładkę, może się wydawać, że czeka nas lekka lektura. Nic z tego. Owszem, książkę czyta się szybko, ale jest przepełniona emocjami, sporo w niej bólu i cierpienia. Zdarzyło mi się, że w trakcie czytania ocierałam łzy z policzka. Jedna z dziewcząt przekonała się, co to znaczy być inną, niezrozumianą, uznaną za osobę z gorszego sortu. Zgrzytałam zębami, czytając o takiej niesprawiedliwości.

Co prawda nie jest to historia oparta na faktach, ale autorka opisała ją w taki sposób, że byłabym w stanie uwierzyć, że coś takiego kiedyś się stało. Wszystko jest dopracowane. Bohaterowie są z krwi i kości, swobodnie ze sobą rozmawiają. Spodobało mi się to, że Liz Flanagan nie od razu pozwoliła mi poznać dziewczęta. Stopniowo odkrywałam ich przeszłość, dowiadując się co chwilę czegoś nowego. Dzięki temu zaczynałam rozumieć ich zachowanie. Bardzo zżyłam się z Jess. Nie sądziłam, że dożyję tej chwili, gdy poczuję więź z piętnastoletnią bohaterką książki. Myślałam, że te czasy już dawno są za mną.

Książka daje do myślenia. To nie jest czytadło na raz, o którym szybko się zapomni. Polecam kobietom w każdym wieku. Myślę, że wszystkie znajdziecie tutaj coś dla siebie.

www.czytelnia-mola-ksiazkowego.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Spalony

Nie wiem czy nie lepsza od "Kowala". Bardzo dobra książka o piłce i problemach bohatera z alkoholem. Zdecydowanie warto.

zgłoś błąd zgłoś błąd