Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Julita i huśtawki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,46 (296 ocen i 33 opinie) Zobacz oceny
10
33
9
45
8
59
7
95
6
37
5
16
4
5
3
4
2
0
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063347
liczba stron
388
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Przejmująca opowieść o czasach, w których wszystkiego było po równo. Wszystkiego oprócz miłości… Do rodzinnego miasteczka przyjeżdża pisarz Koli, by przez parę tygodni pracować nad książką i jednocześnie prowadzić przewrotną grę z ukochaną Metką. To właśnie ona, a także jej dawni znajomi stają się głównymi bohaterami jego powieści. Dzieciństwo, młodość, pierwsze miłości, pierwsze śmierci......

Przejmująca opowieść o czasach, w których wszystkiego było po równo.
Wszystkiego oprócz miłości…

Do rodzinnego miasteczka przyjeżdża pisarz Koli, by przez parę tygodni pracować nad książką i jednocześnie prowadzić przewrotną grę z ukochaną Metką. To właśnie ona, a także jej dawni znajomi stają się głównymi bohaterami jego powieści. Dzieciństwo, młodość, pierwsze miłości, pierwsze śmierci...

Ale to Metka interesuje go najbardziej, to ją kocha i zachłannie kolekcjonuje wszystko, co się z nią wiąże: jej doznania, fakty z jej życia i ludzi z jej przeszłości oraz teraźniejszości.

Wędrując po miasteczku, szuka wspólnych śladów, próbuje odtworzyć dawne zdarzenia, dociera do podskórnego nurtu wzajemnych powiązań.

Julita i huśtawki to jednak nie tylko powieść o młodości, miłości i namiętności. Jej pełnoprawnym bohaterem jest też PRL. Hanna Kowalewska opowiada o nim w sposób wyjątkowy – ostro, ironicznie, bez sentymentalizmu, obnażając wiele absurdów tamtego czasu.

Jaki wpływ na bohaterów ma epoka, a jaki rodzina i dom, w którym żyją? Czy uda im się przezwyciężyć różne obciążenia i wygrać z losem?

Pierwszomajowe pochody, oranżada, kamienna wanna z czarodziejską wodą, anioły, koty, kałuże i prowincja, na której może zdarzyć się wszystko, w przewrotnej i wciągającej powieści Hanny Kowalewskiej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4282/J...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4282/J...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (625)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2598
gwiazdka | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 12 maja 2017

Niestety, „Julita i huśtawki” nie jest tak dobra jak cykl o Zawrociu. Kowalewskiej i w tej powieści jest dużo, książka ma ciekawą formę, do tego zawiera niezłe sylwetki bohaterów, nie tylko dobrze scharakteryzowane, ale do tego bardzo zróżnicowane. Problem w tym, że książce, poza bladym tłem politycznym, brakuje celu i ogólnego sensu. Są, owszem, ciekawe wydarzenia z życia grupki znajomych, jednak wszystko urywa się bez wyjaśnień i jakiegoś zakończenia, brakuje w zasadzie powiązań między bohaterami. Przyznaję, ze ta dziwność mnie męczyła po zakończeniu powieści. Zaletą na pewno jest sama Kowalewska- ma ona specyficzny styl pisania, dla mnie łatwy i urzekający w odbiorze, dlatego też „Julitę i huśtawki” czytało mi się przyjemnie, aczkolwiek początkowo z pewnymi oporami ze względu na nadmiar bohaterów. Co na pewno zmieniłabym w książce- to zamiast tytułów rozdziałów (przyznaję, nie cierpię ich- już mam taką fobię) dałabym imiona bohaterów.

książek: 6163
allison | 2015-01-07
Przeczytana: 07 stycznia 2015

"Julita i huśtawki" to, moim zdaniem, najlepsza powieść Hanny Kowalewskiej.
Autorce udało się mistrzowsko połączyć nostalgię za przeszłością, zwłaszcza za dzieciństwem, z poczuciem humoru, pełną dystansu ironią i satyrą na peerelowską rzeczywistość.

Czasy komuny pokazane zostały realistycznie, ze znajomością tematu. Dużym atutem fabuły jest spojrzenie na absurdalną rzeczywistość oczyma dzieci - mimo iż narrator jest dorosły, opisuje świat z perspektywy dzieci urodzonych w latach 50. minionego wieku.
Śledząc losy postaci, można i ubawić się do łez, i sentymentalnie uśmiechnąć pod nosem, ale i zasmucić, gdy spojrzy się na szarą, beznadziejną, siermiężną codzienność.

Mimo iż przyszłam na świat nieco później niż bohaterowie, doskonale pamiętam przedstawiony przez Hannę Kowalewską świat, zwłaszcza szkolne lata podstawówki i liceum.

Oprócz lekkich treści, na którą składają się perypetie paczki znajomych z małej miejscowości, czytelnik ma okazję zatrzymać się na chwilę nad...

książek: 194
Marlena | 2014-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

Książka przeprowadza nas do czasów PRL-u. Opowiada o miłości, namiętności, braku zrozumienia, spojrzeniu na świat, a także o seksie. To ciekawa opowieść o tym, co było. Bez żadnych sentymentów i tęsknot za minionym. To obraz komunistycznej Polski, ze wszystkimi jej absurdami, rzeczami wielkimi i małymi. Zwykłe, codzienne problemy małomiasteczkowej społeczności. „…Gumki do włosów z dętki rowerowej, prywatki przy puszczanych na przerywających adapterach piosenkach Czerwonych Gitar, Karin Stanek i Skaldów, wino marki wino, kolejki w sklepach, akademie okolicznościowe, popiersie Lenina na szkolnym korytarzu, trabanty i syrenki królujące na polskich szosach, mięso spod laty, ocet na półkach, donosicielstwo, kara za prawdę, cenzura...” Dzięki tytułowej Julicie książka jest magiczna... Jest tez tu wiele odcieni miłości. Jest tu miłość czysta i pierwsza, miłość grzeszna, występna i cielesna, miłość do pieniądza, miłość do władzy... To książka o zwyczajnym życiu i targających nami...

książek: 530
Meggie | 2017-06-19
Na półkach: Przeczytane

Koli jest pisarzem i pracuje nad nową książką. Skupia się ona wokół jego miłości i grupy jej znajomych. Jest jak skrawki z życia, kadr po kadrze, niczym kolekcja mniejszych i większych wydarzeń związanych z Metką. Pisarz powraca w rodzinne strony, do miasteczka, w którym każda z ulic przywołuje wspomnienia z lat dzieciństwa i młodości. Z nich składa się cała opowieść, która porywa w podróż do charakterystycznych i pełnych absurdów czasów.

Hanna Kowalewska – autorka wielu powieści, dramatów i scenariuszy filmowych, poetka. W jej dorobku literackim znajduje się między innymi seria o Zawrociu, czy „Tam, gdzie nie sięga już cień” oraz tomiki wierszy i zbiory opowiadań. W wolnych chwilach fotografuje i maluje.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki okazało się mocno intrygujące. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to powieść z gatunku lekkich i na krótko goszczących w pamięci. Czyta się ją wolniej, lecz dostarcza tematów do przemyśleń i kreśli obraz czasów, które być może teraz...

książek: 1338
vandenesse | 2012-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2012

Przede wszystkim Peerel - dla mnie to właśnie główny bohater tej opowieści: "w Julicie i huśtawkach zbiega się szarość i magia, beznadzieja i cuda, podłość i świętość. Tak było. Nie inaczej. Musiały wtedy sfruwać anioły".
Tyle, że tego anielstwa zaznamy bardzo mało w tej opowieści. Jedynie w osobie Julity, która "nie miała instynktu zachowawczego, brała pod swoje skrzydła wszystkich pachnących byle jak osobników - chociażby Bazylego, od którego ciągnęło zaniedbaniem, Metkę, zawsze trochę zalatującą słodkawo grzechem, Różę, przesiąkniętą do szpiku stęchłym zapaszkiem komuny". To bardzo trudne i smutne życia, w których nie było za bardzo miejsca na szczęście. Jednak trochę za dużo tych żyć - na pierwszy plan wysuwa się Bazyli i Metka, reszta jakby trochę z tyłu, trochę po łebkach potraktowana, przez co wprowadzająca lekki zamęt - można się pogubić w postaciach.

Hanna Kowalewska stwierdziła, że "Julitę..." uważa za swoją najlepszą książkę. To fakt :)

książek: 857
Nemeni | 2010-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Jest to ksiażka z rodzaju tych, które mają swój klimat. Sprawia to przede wszystkim przepiękny język i styl, jakim posługuje się Hanna Kowalewska. Jej powieści zawsze wywołują w czytelniku pewne uczucie nostalgii.

"Julita i huśtawki" to opowieść o pokoleniu, przedstawionym na podstawie życiorysów paczki znajomych z jednego małego miasteczka. I jest to opowieść także o tym małym miasteczku, bo ono odgrywa tutaj ważną rolę. A co to za pokolenie? Pokolenie moich rodziców - urodzone w latach 50, które przechodziło wszystkie etapy przemiany ustrojowej w powojennej Polsce. Od głębokiego socjalizmu lat 50. i 60., poprzez lata 70., potem okres zmian lat 80. aż do współczesności.

Jest też w tej książce warstwa druga, metafizyczna, z fruwającymi aniołami, dziwnymi zdarzeniami, niezwykłą Julitą.

Jednym słowem, powieść bardzo bogata w wątki, znaczenia, kolory - z pewnością każdy odkryje w niej coś innego.

książek: 546
mania | 2014-01-26
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Sięgnęłam po tę książkę ze względu na autorkę, która pochodzi z tych samych stron co ja. Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona. Wciągające losy bohaterów na tle życia w peerelu. Książka przedstawia losy poszczególnych bohaterów a tłem wszystkich wydarzeń jest PRL, co nadaje książce specyficzny klimat. Poruszająca, wzbudzająca wiele emocji. Polecam!

książek: 798
Joasia | 2012-03-24
Na półkach: Przeczytane, 2012
Przeczytana: 24 marca 2012

Po cyklu „o Zawrociu”, który mnie zachwycił a jego autorka Hanna Kowalewska dołączyła do grona moich ulubionych pisarzy, przyszła kolej na powieść „Julita i huśtawki” … i nadal jestem zachwycona, a Autorkę lubię jeszcze bardziej:-) „Julita i huśtawki” to opowieść, a raczej opowieści o grupie znajomych z prowincjonalnego miasteczka, którym przyszło spędzić swoje dzieciństwo i młodość w czasach ponurego PRL, i których życie w mniejszym lub większym stopniu ten system ukształtował. To opowieść z jednej strony o beznadziejności, szarości tamtej epoki, ale i o miłości, przyjaźni, lojalności, o marzeniach częściej niespełnionych niż zrealizowanych…
Powieścią „Julita i huśtawki” Hanna Kowalewska przekonała mnie ostatecznie o tym, że jest jedną z najciekawszych i najlepszych współczesnych polskich pisarek, która potrafi nie tylko stworzyć ciekawą, mądrą historię, ale także opisać ją pięknym językiem.
Polecam gorąco:-)

książek: 250
macdusia | 2016-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2016

"Dziwne są ścieżki szczęścia. Niektórzy potrafią zbudować swoje szczęście niemal z niczego, ocalić i rozdmuchać nawet najbardziej nikłą iskrę, choć wiatr i deszcz."
Przepiękna opowieść o rożnych losach ludzkich osadzonych w czasach Peerelu. Czas, w którym przyszło nam żyć ma duży wpływ na to jak sobie radzić z własnym szczęściem, ale również to czy mamy kogoś kto wesprze nas w trudnych dla nas chwilach bez względu na losy świata. O tym jest ta książka. Nieraz do niej wrócę. Polecam.

książek: 1065
Sirannon | 2013-07-22
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

,,Zasługują na epopeję miasteczka prowincjonalne...".

,,Julita i huśtawki" to książka, która mnie oczarowała... Ma w sobie coś niezwykłego i jednocześnie trudnego do określenia. Tak jak niemożliwe jest niemal opisanie Julity, która jest tak anielska, eteryczna, niesamowita, że wymyka się wszelkim próbom scharakteryzowania.

Powieść o Peerelu, o wyjątkowym pokoleniu, o pierwszych rozczarowaniach, o dorastaniu, o postawach wobec przeciwności, ale przede wszystkim o życiu, śmierci i miłości wpisanej między nie.

Warto wyruszyć w podróż po polskiej prowincji w poszukiwaniu aniołów i czarów. Polecam!

zobacz kolejne z 615 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd