Julita i huśtawki

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,45 (346 ocen i 43 opinie) Zobacz oceny
10
39
9
50
8
70
7
114
6
40
5
20
4
5
3
6
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063347
liczba stron
388
język
polski
dodała
Ag2S

Przejmująca opowieść o czasach, w których wszystkiego było po równo. Wszystkiego oprócz miłości… Do rodzinnego miasteczka przyjeżdża pisarz Koli, by przez parę tygodni pracować nad książką i jednocześnie prowadzić przewrotną grę z ukochaną Metką. To właśnie ona, a także jej dawni znajomi stają się głównymi bohaterami jego powieści. Dzieciństwo, młodość, pierwsze miłości, pierwsze śmierci......

Przejmująca opowieść o czasach, w których wszystkiego było po równo.
Wszystkiego oprócz miłości…

Do rodzinnego miasteczka przyjeżdża pisarz Koli, by przez parę tygodni pracować nad książką i jednocześnie prowadzić przewrotną grę z ukochaną Metką. To właśnie ona, a także jej dawni znajomi stają się głównymi bohaterami jego powieści. Dzieciństwo, młodość, pierwsze miłości, pierwsze śmierci...

Ale to Metka interesuje go najbardziej, to ją kocha i zachłannie kolekcjonuje wszystko, co się z nią wiąże: jej doznania, fakty z jej życia i ludzi z jej przeszłości oraz teraźniejszości.

Wędrując po miasteczku, szuka wspólnych śladów, próbuje odtworzyć dawne zdarzenia, dociera do podskórnego nurtu wzajemnych powiązań.

Julita i huśtawki to jednak nie tylko powieść o młodości, miłości i namiętności. Jej pełnoprawnym bohaterem jest też PRL. Hanna Kowalewska opowiada o nim w sposób wyjątkowy – ostro, ironicznie, bez sentymentalizmu, obnażając wiele absurdów tamtego czasu.

Jaki wpływ na bohaterów ma epoka, a jaki rodzina i dom, w którym żyją? Czy uda im się przezwyciężyć różne obciążenia i wygrać z losem?

Pierwszomajowe pochody, oranżada, kamienna wanna z czarodziejską wodą, anioły, koty, kałuże i prowincja, na której może zdarzyć się wszystko, w przewrotnej i wciągającej powieści Hanny Kowalewskiej.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4282/J...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4282/J...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (732)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2734
Koronczarka | 2018-03-31
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 31 marca 2018

Książka o moim pokoleniu. O życiu, które trudno zamknąć w schemacie początek i koniec, bo ono trwa, choć bohaterowie przychodzą i odchodzą. O miejscu i czasie, jego specyfice i uniwersalności. O tym, że pod kurzem szarego dnia toczą się dramaty, że mało co ma swój happy end, a częściej na los składają się rozczarowania, nieporozumienia, nieumiejętność dotarcia do drugiego człowieka. Że anioły schodzą do nas rzadko. Że szansa na szczęście czasem tylko zamajaczy, a potem okazuje się ułudą. A w tle PRL ukazany w codzienności, szary, brzydki ale będący tłem jedynego, niepowtarzalnego życia.

książek: 3072
gwiazdka | 2017-05-12
Na półkach: Przeczytane, Rok 2017
Przeczytana: 12 maja 2017

Niestety, „Julita i huśtawki” nie jest tak dobra jak cykl o Zawrociu. Kowalewskiej i w tej powieści jest dużo, książka ma ciekawą formę, do tego zawiera niezłe sylwetki bohaterów, nie tylko dobrze scharakteryzowane, ale do tego bardzo zróżnicowane. Problem w tym, że książce, poza bladym tłem politycznym, brakuje celu i ogólnego sensu. Są, owszem, ciekawe wydarzenia z życia grupki znajomych, jednak wszystko urywa się bez wyjaśnień i jakiegoś zakończenia, brakuje w zasadzie powiązań między bohaterami. Przyznaję, ze ta dziwność mnie męczyła po zakończeniu powieści. Zaletą na pewno jest sama Kowalewska- ma ona specyficzny styl pisania, dla mnie łatwy i urzekający w odbiorze, dlatego też „Julitę i huśtawki” czytało mi się przyjemnie, aczkolwiek początkowo z pewnymi oporami ze względu na nadmiar bohaterów. Co na pewno zmieniłabym w książce- to zamiast tytułów rozdziałów (przyznaję, nie cierpię ich- już mam taką fobię) dałabym imiona bohaterów.

książek: 6699
allison | 2015-01-07
Przeczytana: 07 stycznia 2015

"Julita i huśtawki" to, moim zdaniem, najlepsza powieść Hanny Kowalewskiej.
Autorce udało się mistrzowsko połączyć nostalgię za przeszłością, zwłaszcza za dzieciństwem, z poczuciem humoru, pełną dystansu ironią i satyrą na peerelowską rzeczywistość.

Czasy komuny pokazane zostały realistycznie, ze znajomością tematu. Dużym atutem fabuły jest spojrzenie na absurdalną rzeczywistość oczyma dzieci - mimo iż narrator jest dorosły, opisuje świat z perspektywy dzieci urodzonych w latach 50. minionego wieku.
Śledząc losy postaci, można i ubawić się do łez, i sentymentalnie uśmiechnąć pod nosem, ale i zasmucić, gdy spojrzy się na szarą, beznadziejną, siermiężną codzienność.

Mimo iż przyszłam na świat nieco później niż bohaterowie, doskonale pamiętam przedstawiony przez Hannę Kowalewską świat, zwłaszcza szkolne lata podstawówki i liceum.

Oprócz lekkich treści, na którą składają się perypetie paczki znajomych z małej miejscowości, czytelnik ma okazję zatrzymać się na chwilę nad...

książek: 218
Marlena | 2014-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 maja 2014

Książka przeprowadza nas do czasów PRL-u. Opowiada o miłości, namiętności, braku zrozumienia, spojrzeniu na świat, a także o seksie. To ciekawa opowieść o tym, co było. Bez żadnych sentymentów i tęsknot za minionym. To obraz komunistycznej Polski, ze wszystkimi jej absurdami, rzeczami wielkimi i małymi. Zwykłe, codzienne problemy małomiasteczkowej społeczności. „…Gumki do włosów z dętki rowerowej, prywatki przy puszczanych na przerywających adapterach piosenkach Czerwonych Gitar, Karin Stanek i Skaldów, wino marki wino, kolejki w sklepach, akademie okolicznościowe, popiersie Lenina na szkolnym korytarzu, trabanty i syrenki królujące na polskich szosach, mięso spod laty, ocet na półkach, donosicielstwo, kara za prawdę, cenzura...” Dzięki tytułowej Julicie książka jest magiczna... Jest tez tu wiele odcieni miłości. Jest tu miłość czysta i pierwsza, miłość grzeszna, występna i cielesna, miłość do pieniądza, miłość do władzy... To książka o zwyczajnym życiu i targających nami...

książek: 711
Meggie | 2017-06-19
Na półkach: Przeczytane

Koli jest pisarzem i pracuje nad nową książką. Skupia się ona wokół jego miłości i grupy jej znajomych. Jest jak skrawki z życia, kadr po kadrze, niczym kolekcja mniejszych i większych wydarzeń związanych z Metką. Pisarz powraca w rodzinne strony, do miasteczka, w którym każda z ulic przywołuje wspomnienia z lat dzieciństwa i młodości. Z nich składa się cała opowieść, która porywa w podróż do charakterystycznych i pełnych absurdów czasów.

Hanna Kowalewska – autorka wielu powieści, dramatów i scenariuszy filmowych, poetka. W jej dorobku literackim znajduje się między innymi seria o Zawrociu, czy „Tam, gdzie nie sięga już cień” oraz tomiki wierszy i zbiory opowiadań. W wolnych chwilach fotografuje i maluje.

Moje pierwsze spotkanie z twórczością pisarki okazało się mocno intrygujące. Trzeba zaznaczyć, że nie jest to powieść z gatunku lekkich i na krótko goszczących w pamięci. Czyta się ją wolniej, lecz dostarcza tematów do przemyśleń i kreśli obraz czasów, które być może teraz...

książek: 1015
zuszka | 2018-04-21
Na półkach: Przeczytane

Czytanie historii o Julicie i innych bohaterach rozpoczynam nutką nostalgii za minionym okresem PRL. Lata 60, 70 to dzieciństwo i młodość tych, których spotykamy w powieści. Z każdą kolejną stroną sentyment ustępuje miejsca przygnębieniu i poczuciu bezsilności, autorka bowiem w bolesny sposób przywraca obrazy życia w ówczesnej Polsce.
Bohaterowie powieści i ich emocje nakreślone są przez autorkę bardzo wnikliwie.
Pomimo że książka jest smutna i bardzo bolesna, to jednak pojawia się co jakiś czas kropla optymizmu wskazująca na to, że gdzieś głęboko w ludziach skrzyła się nadzieja, była miłość wypełniająca i wzbogacająca człowieka, były radości pozwalające iść do przodu pomimo wiatru w oczy. Jak dla mnie to ciut za mało tych pozytywnych stron w młodości bohaterów.....
Ogromnym plusem książki Hanny Kowalewskiej jest styl powieści i polszczyzna, która zasługuje na ogromne uznanie.

książek: 1461
vandenesse | 2012-11-15
Przeczytana: 15 listopada 2012

Przede wszystkim Peerel - dla mnie to właśnie główny bohater tej opowieści: "w Julicie i huśtawkach zbiega się szarość i magia, beznadzieja i cuda, podłość i świętość. Tak było. Nie inaczej. Musiały wtedy sfruwać anioły".
Tyle, że tego anielstwa zaznamy bardzo mało w tej opowieści. Jedynie w osobie Julity, która "nie miała instynktu zachowawczego, brała pod swoje skrzydła wszystkich pachnących byle jak osobników - chociażby Bazylego, od którego ciągnęło zaniedbaniem, Metkę, zawsze trochę zalatującą słodkawo grzechem, Różę, przesiąkniętą do szpiku stęchłym zapaszkiem komuny". To bardzo trudne i smutne życia, w których nie było za bardzo miejsca na szczęście. Jednak trochę za dużo tych żyć - na pierwszy plan wysuwa się Bazyli i Metka, reszta jakby trochę z tyłu, trochę po łebkach potraktowana, przez co wprowadzająca lekki zamęt - można się pogubić w postaciach.

Hanna Kowalewska stwierdziła, że "Julitę..." uważa za swoją najlepszą książkę. To fakt :)

książek: 982
betsy | 2018-04-20
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 20 kwietnia 2018

Piękna, poetycko- naturalistyczna książka o pokoleniu 56. PRL, narodziny Solidarności tłem dla życia grupki młodych ludzi, różnych, z różnych rodzin, tak jak różni są Polacy. W tle miłość, metafizyka, anioły...To była pierwsza książka Hanny Kowalewskiej, którą przeczytałam, ale sięgnę chyba po Zawrocie. Przejadły mi się opowieści o kobietach, które rzucają miasto i rozpoczynają nowe życie na sielskiej prowincji, ale sądząc Po Julicie- ta seria będzie inna.

książek: 969
Nemeni | 2010-08-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 2004 rok

Jest to ksiażka z rodzaju tych, które mają swój klimat. Sprawia to przede wszystkim przepiękny język i styl, jakim posługuje się Hanna Kowalewska. Jej powieści zawsze wywołują w czytelniku pewne uczucie nostalgii.

"Julita i huśtawki" to opowieść o pokoleniu, przedstawionym na podstawie życiorysów paczki znajomych z jednego małego miasteczka. I jest to opowieść także o tym małym miasteczku, bo ono odgrywa tutaj ważną rolę. A co to za pokolenie? Pokolenie moich rodziców - urodzone w latach 50, które przechodziło wszystkie etapy przemiany ustrojowej w powojennej Polsce. Od głębokiego socjalizmu lat 50. i 60., poprzez lata 70., potem okres zmian lat 80. aż do współczesności.

Jest też w tej książce warstwa druga, metafizyczna, z fruwającymi aniołami, dziwnymi zdarzeniami, niezwykłą Julitą.

Jednym słowem, powieść bardzo bogata w wątki, znaczenia, kolory - z pewnością każdy odkryje w niej coś innego.

książek: 1894
goskrzys | 2017-08-01
Przeczytana: 31 lipca 2017

Ciepła, nieco nostalgiczna, choć w sumie dość gorzka i bynajmniej nie optymistyczna historia. Przede wszystkim: bardzo prawdziwa.

Autorka na podstawie losów swoich bohaterów – grupy rówieśników z niewielkiej miejscowości - ukazała obraz straconego pokolenia PRL. Tego urodzonego po wojnie, dorastającego w nadziei na spełnienie obietnic władzy o dobrobycie, wchodzących w dorosłe życie gdy system zaczynał drżeć w posadach, żeby ostatecznie się zawalić. Realia, w których przyszło im żyć, są tu oddane z jednej strony bardzo obrazowo i prawdziwie, z drugiej jednak – bez nachalnego ubierania rzeczywistości w przydługie opisy. To w końcu nie reportaż, ale literatura piękna...

Zaletą jest również styl pisania autorki. Przyznam szczerze, że trochę złośliwie czyhałam na jakieś potknięcie z jej strony, gdy zdecydowała się narrację prowadzić częściowo w pierwszej osobie, jako mężczyzna. Ale wyszło to nawet realistycznie i w zasadzie nie można się było do niczego przyczepić. Może jedynie...

zobacz kolejne z 722 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Hanna Kowalewska odpowiedziała na Wasze pytania!

W Waszym imieniu zadaliśmy Hannie Kowalewskiej kilka pytań. Pisarka powiedziała: „Takie pytania to ja lubię! Przyjemnie się na nie odpowiadało. Bardzo Wszystkim dziękuję". Przeczytajcie jej odpowiedzi i sprawdźcie, kto wygrał książki!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd