Opowieść podręcznej

Tłumaczenie: Zofia Uhrynowska-Hanasz
Wydawnictwo: Wielka Litera
7,35 (4920 ocen i 629 opinii) Zobacz oceny
10
313
9
717
8
1 307
7
1 384
6
753
5
252
4
96
3
67
2
17
1
14
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Handmaid's Tale
data wydania
ISBN
9788380321717
liczba stron
368
język
polski
dodała
Ag2S

Wstrząsająca antyutopia o piekle kobiet. Świat jak z najgorszego koszmaru, gdzie reżim i ortodoksja są jedynym prawem. Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej...

Wstrząsająca antyutopia o piekle kobiet. Świat jak z najgorszego koszmaru, gdzie reżim i ortodoksja są jedynym prawem.

Freda jest Podręczną w Republice Gilead. Może opuszczać dom swojego Komendanta i jego Żony tylko raz dziennie, aby pójść na targ, gdzie wszystkie napisy zostały zastąpione przez obrazki, bo Podręcznym już nie wolno czytać. Co miesiąc musi pokornie leżeć i modlić się, aby jej zarządca ją zapłodnił, bo w czasach malejącego przyrostu naturalnego tylko ciężarne Podręczne mają jakąś wartość.

Ale Freda pamięta jeszcze, choć wydaje się to nierealne, że kiedyś miała kochającego męża, wychowywali córeczkę, miała pracę, własne pieniądze i mogła mówić. Ale tego świata już nie ma…

Na podstawie powieści powstał znakomity serial do obejrzenia na SHOWMAX.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 127
Zajawka | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane

Jeżeli czytasz ten artykuł, masz niesamowite szczęście. Nikt Ci nie zamazał liter przed oczami, nikt nie zagląda Ci przez ramię. Nikt nie zabrania Ci czytać.
Freda nie ma aż tyle szczęścia.

Kobiety walczyły o swoje prawa - mówią oczy Fredy. - Aż pewnego dnia stwierdzono, że ich świat rzeczywiście pełen jest ucisku i niesprawiedliwości. Wtedy rozległy się strzały. Wtedy pojawiły się kolory, jak w dziecięcej kolorowance: niebieski, zielony, czerwony. Czerwony to Podręczne. Czerwony to reprodukcja. Czerwony to brak własnego życia. Czerwony to ja.

"Opowieść podręcznej" to znowu raczej literatura wizji. Mamy tutaj świat, w którym zdrowe dziecko jest najwyższym dobrem, więc rola kobiet sprowadza się do płodzenia (z kim - to już ma mniejsze znaczenie) potomstwa. Gwałt, nieposłuszeństwo, aborcja - to wszystko zostało naznaczone i ukarane, nawet po latach - bo takie okrucieństwo przecież się nie przedawnia... Jednak kobiety nie są w tym świecie szczęśliwe. Ich istnienie staje się nieustannym pochylaniem głowy, a każde spojrzenie w górę - to nadzieja na pętlę, która jakimś cudem zwiesiłaby się z nieba...

Wczoraj skończyłam "Opowieść podręcznej", a dzisiaj stwierdzam, że mi się nie podobała. Że porównanie jej z Orwellem jest na wyrost. Że zabrakło mi dobrze skonstruowanego zakończenia (mam wrażenie, że autorka pod pozorem "pozostawienia miejsca na refleksję własną czytelnika" uchyla się od odpowiedzialności za swoje słowa). Że obraz kobiety jest spaczony, nieuczciwy, że pokazana jest jako boerna i mdła, ale nie ze względu na własną słabość, ale brak wartości jako takiej. Tak, jakby Atwood stwierdzała, że gdyby umieścić kobietę w tak przerażającym środowisku, podda się bez walki, jakby właśnie do tego była ostatecznie stworzona.

To, co od razu rzuca się w oczy w trakcie lektury "Opowieści podręcznej" to nieustanne pobudzanie zmysłów. Język powieści jest cielesny, biologiczny, naszpikowany wrażeniami. Dawno już nie czytałam książki, która aż tak przywodziłaby mi na myśl akt (i nie chodzi tylko o odniesienia do nagości). Dla Fredy wszystko jest do dotknięcia, do posmakowania, do pochłonięcia - nawet, jeżeli ona nie jest w stanie wyciągnąć dłoni po cokolwiek poza koszykiem na zakupy. Jej porównania są niezwykle trafne: czy czuliście się kiedyś jak cukrowa wata: cukier i powietrze?
Najbardziej w książce Atwood mierzi mnie bierność. Czytając Orwella, czytelnik czuje strach (zwłaszcza jeżeli na okładce jest fragment obrazu Beksińskiego i co wieczór trzeba ją odwracać notą od wydawcy do góry, żeby się w nocy koszmary nie śniły). Tutaj czuje tylko niezrozumiałe obrzydzenie, wstręt. I chociaż sytuacja jest tragiczna, chociaż bunt właściwie niemożliwy - kobiety się poddały. Od razu.
A ja wierzę, że każdy człowiek jest zdolny do walki. Pragnie walki.
Czerwona jest również krew. Czerwone jest również serce.

https://taknamarginesie.wordpress.com/2017/08/04/zawsze-pod-reka-margaret-atwood-opowiesc-podrecznej/

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drażliwe tematy. Krótkie formy i punkty zapalne

Niby nic, a jednak sprawia przyjemność. Żadne z opowiadań nie zrobiło na mnie jakiegoś specjalnego wrażenia, ani razu w trakcie lektury nie byłem por...

zgłoś błąd zgłoś błąd