Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ania z Zielonego Wzgórza

Tłumaczenie: Magdalena Skrabek
Cykl: Ania z Zielonego Wzgórza (tom 1)
Wydawnictwo: Greg
7,54 (10491 ocen i 777 opinii) Zobacz oceny
10
1 591
9
1 348
8
2 406
7
2 775
6
1 391
5
482
4
254
3
132
2
55
1
57
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Anne of Green Gables
data wydania
ISBN
9788375174830
liczba stron
348
słowa kluczowe
Ania z Zielonego Wzgórza
język
polski
dodała
Wiła

Inne wydania

Nie dość, że trafiła na Zielone Wzgórze przez przypadek... Nie dość, że ma ognistorude włosy i całą masę piegów... Nie dość, że posiada niezrównaną wyobraźnię... To jeszcze do tego wszystkiego ma niesamowity talent do wpadania w kłopoty! Czy słyszeliście kiedyś o osobie, która przefarbowała włosy na zielono, pomyliła sok malinowy z winem albo omal się nie utopiła podczas zabawy w teatr? Nie?...

Nie dość, że trafiła na Zielone Wzgórze przez przypadek... Nie dość, że ma ognistorude włosy i całą masę piegów... Nie dość, że posiada niezrównaną wyobraźnię... To jeszcze do tego wszystkiego ma niesamowity talent do wpadania w kłopoty!

Czy słyszeliście kiedyś o osobie, która przefarbowała włosy na zielono, pomyliła sok malinowy z winem albo omal się nie utopiła podczas zabawy w teatr? Nie? W takim razie poczytajcie o Ani - z nią nie sposób się nudzić!

Ania z Zielonego Wzgórza, wydana w ramach serii Kolorowa Klasyka, została pięknie zilustrowana przez Zuzannę Orlińską. Wydanie w twardej oprawie gwarantuje trwałość książki, a także wyśmienicie prezentuje się na półce!

 

źródło opisu: Wydawnictwo GREG, 2017

źródło okładki: http://www.greg.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 429
ewqqa | 2017-05-28
Przeczytana: 28 maja 2017

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Lektura „Ani z Zielonego Wzgórza” to mój powrót do dzieciństwa, dokładnie czasów podstawówki. Teraz sobie zdaję sprawę, jak niewiele pamiętałam z tej powieści, jak wiele przygód Ani zapomniałam. Cieszę się więc, że zdecydowałam się odkryć tę historię na nowo. Tym razem jednak sięgnę po ciąg dalszy.

Powieść Lucy Montgomery to niesamowicie mądra i przyjemna opowieść o dorastaniu, budowaniu więzi międzyludzkich i oczywiście miłości. Miłości do drugiego człowieka, ale również miłości do świata, a co najważniejsze, do życia. Natura Ani, jej sposób patrzenia na świat są niezwykle ujmujące i nierzadko pozostawiają z uczuciem żalu. Żalu za tym, że nie możemy postrzegać otaczającej nas rzeczywistości jej oczami, że nasza wyobraźnia jest niezwykle uboga w porównaniu do tej rudowłosej dziewczynki.

Ani nie da się „nie lubić”. Pokazuje to z resztą bardzo dobrze książkowa społeczność Avonlea. Jest kilku bohaterów, którzy darzą dzierlatkę niechęcią, ale wynika to bardziej z zazdrości czy wrodzonej złośliwości (Josie Pye) lub po prostu mało otwartego umysłu (pan Phillips). Każdy z odrobiną rozumu i krztą wyobraźni będzie darzył Anię sympatią. Inaczej się nie da, ot co. W powieści jest świetnie przedstawiony proces dojrzewania głównej bohaterki. Kiedy to pod koniec pierwszego tomu przestaje nazbyt puszczać wodzę fantazji, staje się poważniejsza, mniej próżna, a bardziej odpowiedzialna i wreszcie: poskramia swoją dumę, wybacza Gilbertowi i wyciąga do niego ostateczną gałązkę oliwną. Przyznaję, że całą książkę na to czekałam. Nie wiem czemu, ale mam do Gilberta ogromny sentyment. Jak nikt z tej historii zapadł mi w pamięci. Może to mój taki ideał „mężczyzny” z dzieciństwa. Co jest dziwne, bo w powieści jest go naprawdę niewiele.

Maryla jest także rewelacyjnie skonstruowaną postacią. Z lekka zgorzkniała i zdroworozsądkowa jest obdarzona dużym poczuciem humoru i inteligencją. Okazywanie uczuć nie przychodzi jej z łatwością, dlatego jakiekolwiek przebłyski czułości z jej strony są o wiele więcej warte. Ania i Maryla miały na siebie wzajemny wpływ i zmieniły się na lepsze, głównie dzięki różnicy charakterów. „Dotarły się” i uszczęśliwiły, co jest piękne i budujące.

Drugoplanowym bohaterom też nie sposób nic zarzucić. Każdy jest inny, ma swoje wady i zalety, ale nikt w Avonlea tak naprawdę nie nosi etykietki „złego”. Wszyscy są „ludzcy”, pełni różnych przywar. Sposób pisania LM jest lekki i łatwy w przyjęciu, a opisy przyrody niezwykle poetyckie i czasami aż nazbyt wyszukane. Chociaż, jeśli to osobliwe obrazowanie świata ma być odzwierciedleniem myśli Ani, to autorka spisała się świetnie.

Moja przygoda z Anią dopiero się zaczyna, a może już się zaczęła dawno temu i czas ją skończyć. „Ania z Avonlea” już na mnie czeka, a „Anię z Zielonego Wzgórza” polecam wszystkim zainteresowanym losami rudowłosej sierotki, u której płomienne są nie tylko włosy. To wspaniała książka dla dzieci, ale wiem, że starsi czytelnicy również ją docenią i może popłyną z prądem ku dalszym przygodom Ani.

Chciałam tylko powiedzieć, a raczej dać znać, że powstała kolejna ekranizacja losów Ani w postaci serialu. Można go znaleźć na Netflixie. Nosi tytuł bardzo wyszukany - „Anne”. ;) „Trochę" odbiega od treści, ale za to jest pięknie nakręcony. A mała Ania jest rewelacyjna. To dzięki tej produkcji postanowiłam wrócić do książek. Polecam ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fight Club. Podziemny krąg

Pełną recenzję znajdziecie na http://wp.me/p8Sits-9K Fight Club to przede wszystkim krytyka konsumpcjonizmu i przymusu samorealizacji, którą wyzn...

zgłoś błąd zgłoś błąd