Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kobe Bryant. Showman

Tłumaczenie: Michał Rutkowski
Wydawnictwo: Sine Qua Non
8 (22 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
5
8
7
7
7
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Showboat: The Life of Kobe Bryant
data wydania
ISBN
9788379247325
liczba stron
608
słowa kluczowe
Kobe, Bryant, Showman, koszykówka, NBA
język
polski
dodał
costilek

„Tylko jeden chłopiec na milion trafia do NBA” – zwrócił mu uwagę wychowawca. „Ale ja właśnie będę tym jednym z miliona” – odparł spokojnie 11-letni Kobe. Do najlepszej koszykarskiej ligi świata wdarł się niczym błyskawica w wieku zaledwie 17 lat. Chicago Bulls zdobyli właśnie czwarte mistrzostwo, kończąc sezon zasadniczy z rekordowym bilansem 72-10, a on mówił o Jordanie: „Zamierzam być...

„Tylko jeden chłopiec na milion trafia do NBA” – zwrócił mu uwagę wychowawca. „Ale ja właśnie będę tym jednym z miliona” – odparł spokojnie 11-letni Kobe.

Do najlepszej koszykarskiej ligi świata wdarł się niczym błyskawica w wieku zaledwie 17 lat. Chicago Bulls zdobyli właśnie czwarte mistrzostwo, kończąc sezon zasadniczy z rekordowym bilansem 72-10, a on mówił o Jordanie: „Zamierzam być lepszy od niego. – I dodawał: – Rodman by mnie nie zatrzymał!”.

Jeszcze zanim trafił do NBA, podpisał z Adidasem kontrakt na 10 milionów dolarów. I choć początki nie były łatwe, to właśnie Kobe Bryant stał się nowym Królem Koszykówki, pomimo izolacji w drużynie Lakers, konfliktu z Shaquille’em O’Nealem, oskarżenia o gwałt i zerwania kontaktów z rodziną.

Żaden inny autor nie opowiedziałby tej historii lepiej niż Roland Lazenby. Twórca bestsellera Michael Jordan. Życie postanowił prześwietlić kolejną gwiazdę koszykówki. I znów napisał biografię-arcydzieło. Usiądźcie wygodnie w fotelach. Zaczynamy przedstawienie. It’s showtime!

 

źródło opisu: http://www.wsqn.pl/

źródło okładki: http://www.wsqn.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 228
Tomasz Ostojski | 2017-06-11
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 11 czerwca 2017

Teraz każdy w miarę znany sportowiec ma swoją biografię, więc i Kobe Bryant nie mógł być gorszy, a jego losy postanowił opisać Roland Lazenby - biograf Michaela Jordana. Czy podołał zadaniu? Moim zdaniem nie do końca. Zaczęło się bardzo "ambitnie" - od dość dokładnych informacji na temat dziadków i rodziców sportowca - ze szczególnym naciskiem na ojca - Joe'ego Bryanta, który również przez kilka sezonów grał w NBA. Dużo jest też informacji na temat młodości Kobe'ego, jego czasów licealnych, ale im dalej w las tym mniej szczegółów. W miarę dokładnie opisane są jeszcze pierwsze sezony koszykarza po przejściu na zawodowstwo, ale z każdą kolejną stroną detali jest coraz mniej. Analogicznie - autor bardzo dużo pisze o kontrakcie Bryanta z adidasem, ale praktycznie nie ma ani słowa o współpracy z nike. Tak samo dosyć nagle urywa się wątek trudnych stosunków Kobe'ego z jego rodzicami i w zasadzie do końca pozostaje niewyjaśniony (poza kilkoma krótkimi zdaniami w epilogu). Niewiele jest o "współpracy" z Dwightem Howardem, a przecież tam też iskrzyło i było kilka sytuacji, o których pisano w mediach, a o których nie dowiemy się z książki.
Reasumując - książka nic nie urywa, a na dodatek mam wrażenie, że Kobe nie był aż tak ciekawą postacią, jak mi się wcześniej wydawało. Dla fanów Lakers czy Kobe'ego - pewnie pozycja obowiązkowa, dla kogokolwiek innego - można odpuścić.
Na koniec jeszcze dwie sprawy techniczne: tłumaczenie jest takie sobie, a korekta po prostu słaba. Nie jestem specjalnie spostrzegawczy jeśli chodzi o wyłapywanie błędów w tekście, ale tutaj kilka razy coś mi zazgrzytało. Poza tym po raz pierwszy spotykam się z tym, że w środku książki (na końcu wklejki z kolorowymi zdjęciami) znajduje się reklama zegarka. Strasznie żenujące.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Miłość w rozmiarze XXL

Smaczna, lekko pikantna powieść obyczajowa o posmaku romantycznym z odchudzaniem i siłownią w tle:)). Polecam- odpręża.

zgłoś błąd zgłoś błąd