Na pierwszy rzut oka

Wydawnictwo: Drzewo Babel
6,38 (16 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
4
7
6
6
2
5
2
4
1
3
0
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La première chose qu'on regarde
data wydania
ISBN
9788364488214
liczba stron
192
język
polski
dodała
tree

Arthur Dreyfuss, ubrany w swoje ulubione spodenki w smerfy, ogląda kolejny odcinek Rodziny Soprano, kiedy ktoś puka do jego drzwi. Otwiera. Przed nim stoi Scarlett Johansson. On ma dwadzieścia lat i jest mechanikiem. Ona ma dwadzieścia sześć lat i potrzebuje naprawy… To spotkanie to dla niego pierwsza, dla niej – ostatnia szansa. Spędzą ze sobą sześć dni. Wypełnionych nie tylko pożądaniem,...

Arthur Dreyfuss, ubrany w swoje ulubione spodenki w smerfy, ogląda kolejny odcinek Rodziny Soprano, kiedy ktoś puka do jego drzwi. Otwiera.
Przed nim stoi Scarlett Johansson.
On ma dwadzieścia lat i jest mechanikiem. Ona ma dwadzieścia sześć lat i potrzebuje naprawy…
To spotkanie to dla niego pierwsza, dla niej – ostatnia szansa. Spędzą ze sobą sześć dni. Wypełnionych nie tylko pożądaniem, także czułością, wstydliwością, śmiechem i ciszą, łzami smutku, ulgi i wzruszenia.
Czy tych dwoje, tak dopasowanych w swym pięknie, bólu i kruchości, ma przed sobą przyszłość?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1053

We własnej osobie

Opowieść o Scarlett Johansson, która przybywa do francuskiej mieściny, by odpocząć od swojego wspaniałego hollywoodzkiego życia i zatrzymuje się w domu 20-letniego mechanika, który wygląda jak „lepsze wersja Ryana Goslinga” może się wydawać na pierwszy rzut oka irracjonalna czy nawet wręcz głupia. Może zakrawać na żart czy drwinę z celebrytów. Nic bardziej mylnego. A właśnie o tym, co nam się wydaje, a co jest tylko iluzją, mówi książka Delacourta.

A zatem od początku. Do drzwi 20-letniego mechanika Arthura mieszkającego w małej francuskiej gminie Long (liczącej 687 mieszkańców) puka pewnego dnia 26-letnia Scarlett Johansson. Aktorka pragnie się u niego na kilka dni zatrzymać, a Arthur nie ma serca (ani ochoty) odmówić (ale czy jakiś normalny facet odmówiłby Scarlett Johansson?). Onieśmielony zaszczytem jaki go spotkał, delektuje się zawstydzającą obecnością gwiazdy, będącej ucieleśnieniem jego marzeń o kobiecie, w swoim domu. Dość szybko okazuje się jednak, że ta Scarlett wcale nie jest „tą” Scarlett, a historia opowiadana przez Delacourta nie jest lekką i zabawną. Dziewczyna tak naprawdę nazywa się Jeanine Foucamprez i jest „tylko” łudząco podobna do Johansson, a pracuje jako modelka, a konkretnie żywy manekin stojący na wystawach salonów sukien ślubnych. I nie, nie zdradziłam teraz arcyważnego plot twistu, bo generalnie nie on jest w tej powieści najważniejszy. Nie o prawdziwej Scarlett Johansson jest to bowiem książka, a właśnie o kobiecie, która całe życie musi zmagać...

Opowieść o Scarlett Johansson, która przybywa do francuskiej mieściny, by odpocząć od swojego wspaniałego hollywoodzkiego życia i zatrzymuje się w domu 20-letniego mechanika, który wygląda jak „lepsze wersja Ryana Goslinga” może się wydawać na pierwszy rzut oka irracjonalna czy nawet wręcz głupia. Może zakrawać na żart czy drwinę z celebrytów. Nic bardziej mylnego. A właśnie o tym, co nam się wydaje, a co jest tylko iluzją, mówi książka Delacourta.

A zatem od początku. Do drzwi 20-letniego mechanika Arthura mieszkającego w małej francuskiej gminie Long (liczącej 687 mieszkańców) puka pewnego dnia 26-letnia Scarlett Johansson. Aktorka pragnie się u niego na kilka dni zatrzymać, a Arthur nie ma serca (ani ochoty) odmówić (ale czy jakiś normalny facet odmówiłby Scarlett Johansson?). Onieśmielony zaszczytem jaki go spotkał, delektuje się zawstydzającą obecnością gwiazdy, będącej ucieleśnieniem jego marzeń o kobiecie, w swoim domu. Dość szybko okazuje się jednak, że ta Scarlett wcale nie jest „tą” Scarlett, a historia opowiadana przez Delacourta nie jest lekką i zabawną. Dziewczyna tak naprawdę nazywa się Jeanine Foucamprez i jest „tylko” łudząco podobna do Johansson, a pracuje jako modelka, a konkretnie żywy manekin stojący na wystawach salonów sukien ślubnych. I nie, nie zdradziłam teraz arcyważnego plot twistu, bo generalnie nie on jest w tej powieści najważniejszy. Nie o prawdziwej Scarlett Johansson jest to bowiem książka, a właśnie o kobiecie, która całe życie musi zmagać się z podobieństwem do niej. W czasach, gdy miliony kobiet próbują upodobnić się do kogoś innego, Jeanine nienawidzi swojego własnego podobieństwa do najsłynniejszej blondynki Hollywood. Piękno jest dla niej ciężarem, a wygląd gwiazdy przekleństwem.

„Na pierwszy rzut oka” obnaża współczesną obsesję na punkcie celebrytów i bohaterów popkultury, których życiem ekscytujemy się bardziej niż własnym, a także krytykuje kult piękna, sprawiający, że postrzegamy ludzi przez pryzmat ich wyglądu. Jednocześnie jest to powieść o ponadczasowym wydźwięku – jej tematem jest ból, samotność i potrzeba miłości i bliskości. Główni bohaterowie – Arthur i Jeanine – mają za sobą trudne dzieciństwo, a rany, które zostały im zadane przez najbliższych wciąż się jeszcze nie zagoiły. Ich spotkanie to dla obojga szansa na odmianę losu, choć chyba żadne z nich w to do końca nie wierzy. Emocjonalnie jest „Na pierwszy rzut oka” powieścią bardzo mocną, dotykającą kwestii elementarnych – poszukiwania siebie, poszukiwania miłości i odpowiedzi na pytanie: czym jest szczęście. Pytanie, które wydawca eksponuje w kontekście książki Delacourta, „czemu szczęście jest zawsze smutne?”, rzeczywiście idealnie opisuje jej nastrój i klimat. Dawno nie miałam do czynienia z tak bardzo podszytą smutkiem powieścią, a zupełnie nie tego oczekiwałam. To jednak pozytywne zaskoczenie – Gregoire Delacourt w tej niespełna 200-stronicowej napisanej niczym gotowy scenariusz filmowy książce zdaje się więcej mówić o człowieku niż – patrząc na pierwszy rzut oka na jej opis - mogłoby się wydawać. To prosta i krótka historia, ale przepełniona emocjami i uczuciami, które sprawiają, że nie da jej się szybko wymazać z pamięci. W dużej mierze jest to zasługa stylu autora bestsellerowej „Listy moich zachcianek”, który ma ogromny dar do snucia opowieści i robi to bardzo przemawiającym do czytelnika językiem, tworząc okrutnie smutne love story na miarę naszych czasów.

Przy okazji warto wspomnieć o kontrowersjach, jakie wywołała powieść, a które swoją drogą bardzo się jej przysłużyły. W 2013 roku Scarlett Johansson roku pozwała Gregoire Delacourta i jego wydawcę, domagając się odszkodowania w wysokości 50 tysięcy euro za bezprawne wykorzystanie jej osoby. Żądała również zakazu tłumaczenia książki i jej ewentualnej ekranizacji. Co najzabawniejsze, przed złożeniem pozwu aktorka prawdopodobnie nie czytała książki, bo ta wówczas nie ukazała się jeszcze w angielskim przekładzie. Inaczej być może Johansson wiedziałaby, że jej twierdzenia są bezzasadne, co z resztą przyznał sąd, odrzucając większość zarzutów. Tym sposobem jednak o powieści zrobiło się naprawdę głośno, a prawa do jej ekranizacji szybko zostały sprzedane. I tylko szkoda, że sama Scarlett najpewniej w niej nie wystąpi.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (106)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 649
Dominika Rygiel | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, 52 / 2017
Przeczytana: 29 maja 2017

Książka, którą biorę dziś pod lupę jest pozycją, wokół publikacji której, kilka lat temu we Francji było sporo szumu. To powieść, która przysporzyła swemu autorowi i wydawnictwu, które ją wydało nie lada problemów. Za wykorzystanie w powieści nazwiska oraz wizerunku aktorki Scarlett Johansson, a także naruszenie jej dóbr osobistych Grégoire Delacourt pozwany został do sądu. Gwiazda Hollywood zażądała 50 000 euro zadośćuczynienia. Po burzliwym procesie dostała zaledwie 2500 euro. Autor się wybronił. A sama powieść? Czy warta jest uwagi?

"Pomyślał sobie, że jego dzieciństwo było takie krótkie, puste i smutne, że być może wcale mu go nie brakowało, było jak dawno amputowana kończyna; czuł ją tylko czasami (…)."

Arthur Dreyfuss to mechanik samochodowy. Mężczyzna żyje sam, w cieniu tragedii z dzieciństwa, kiedy to jego siostra pożarta zostaje przez dobermana. Nieszczęśliwy wypadek przyczynia się to do rozpadu jego rodziny – ojciec wychodzi z domu i nigdy do niego nie wraca, matka,...

książek: 435
pierwsza_czytanka | 2017-10-29
Przeczytana: 28 października 2017

Każdy z bohaterów jest podobny do jakiegoś znanego aktora lub aktorki. Ciekawe jakby wyglądał film na podstawie tej książki... Powieść z gatunku romantyczno-dramatycnych.

książek: 160
Urszula | 2018-05-25
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 25 maja 2018

1. Dziwna konstrukcja bałaganu narracyjnego - wiele wtrąceń, dodatków, opisów, nawiasów
2. O tym jak trudno być sobą w świecie, gdzie każdy chce być do kogoś podobny
3. Smutna historia o odrzuceniu i samotności w rodzinie i poszukiwaniu miłości
4. Wiele tematów lekko tkniętych, żaden właściwie nie skończony

książek: 300
Paola30 Paulina | 2018-02-03
Na półkach: Przeczytane

Powieść ładna choć smutna. Autor przedstawia nam dwie osoby, które bardzo pragną kochać i być kochanym. Powieść o samotności, miłości, pragnieniu bycia szczęśliwym. Czy tak bardzo dopasowanym do siebie osobom z podobnymi problemami uda się być szczęśliwymi? Czy uda im się zapomnieć o swoim bólu? Spędzają ze sobą sześć radosnych dni. Jednak jedno niewłaściwe zdanie przekreśla ich szansę na szczęście.
https://oczymszumiakartki.wordpress.com/

książek: 216
Klaudia Lewandowska | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2017
Przeczytana: 04 sierpnia 2017

Kontrowersyjna, intensywna i dotykająca momentami bardzo ludzkich pobudek - po prostu ciekawa. Pokazuje okrucieństwo naszych traum i ulotność chwil, miesza brutalność z lirycznością, wybuchowa mieszanka.

książek: 123
Marysia | 2018-01-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 stycznia 2018

Melancholijna opowieść o miłości. Fabuła jest dość oryginalna i może się wydawać głupia, ale wcale tak nie jest. Czyta się jednym tchem. Napisana pięknym poetyckim językiem.

książek: 120
alokazja | 2018-05-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2018
książek: 224
Karolina Perlińska | 2018-01-16
Na półkach: 2018, Przeczytane
Przeczytana: 17 stycznia 2018
książek: 73
annuha | 2017-12-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2017
książek: 2324
aga7-77 | 2017-11-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 31 grudnia 2017
zobacz kolejne z 96 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wyrok w sprawie Johansson vs. Delacourt

Scarlett Johansson wygrała proces o zniesławienie, który wytoczyła francuskiemu pisarzowi Grégoire’owi Delacourt. Dla przypomnienia: w maju pisaliśmy o tym, że aktorka pozwała pisarza do sądu i domaga się 50 tys. € odszkodowania za to, że jej osoba została w sposób fałszywy przedstawiona w powieści „La première chose qu'on regarde”. Na początku lipca zapadł wyrok w tej sprawie.


więcej
Scarlett Johansson pozywa do sądu pisarza

Scarlett Johansson pozwała francuskiego pisarza, Grégoire Delacourt, do sądu. Domaga się 50 000 € odszkodowania za to, że jej osoba została w sposób fałszywy przedstawiona w powieści „La première chose qu'on regarde”.  


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd