Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Ludzie i zwierzęta

Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
7,12 (58 ocen i 14 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
4
8
14
7
21
6
8
5
5
4
1
3
0
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308063224
liczba stron
380
język
polski
dodała
Evik

Antonina Żabińska była żoną dyrektora Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. Jej mąż Jan Żabiński stworzył nowoczesne zoo. Żonę cenił za wyjątkowe umiejętności i intuicję w postępowaniu ze zwierzętami. Bez antybiotyków, testów i współczesnej wiedzy weterynaryjnej, Żabińska potrafiła wyleczyć nawet bardzo egzotycznych podopiecznych. Śmierć zwierząt podczas pierwszych bombardowań Warszawy i...

Antonina Żabińska była żoną dyrektora Warszawskiego Ogrodu Zoologicznego. Jej mąż Jan Żabiński stworzył nowoczesne zoo. Żonę cenił za wyjątkowe umiejętności i intuicję w postępowaniu ze zwierzętami. Bez antybiotyków, testów i współczesnej wiedzy weterynaryjnej, Żabińska potrafiła wyleczyć nawet bardzo egzotycznych podopiecznych.

Śmierć zwierząt podczas pierwszych bombardowań Warszawy i likwidacja ogrodu nie załamały dyrektorostwa Żabińskich. Kiedy stracili zwierzęta zaczęli ratować ludzi, ukrywając ich na terenie domu i ogrodu.

Antonina miała niezwykły dar oswajania dzikich zwierząt, ten dar wielokrotnie ratował życie domowników, kiedy łagodną stanowczością potrafiła odwrócić uwagę faszystów od tego, co się dzieje w willi, którą zwano „Pod Zwariowaną Gwiazdą”. Zwierzęce pseudonimy, Offenbach grany jako sygnał ostrzegawczy, skrytki w szafach, piwnicy, bażanciarni, pieczyste z gawronów, a wszystko w towarzystwie mięsożernego królika i kotki, która matkowała lisiętom.

W czasie okupacji Żabińska wraz z mężem, ukrywali zbiegłych Żydów. On wyprowadził z getta dziesiątki uciekinierów, Antonina stworzyła dla nich dom, który dawał namiastkę normalności.

Po likwidacji powstania, Jan Żabiński dostał się do niewoli, a odwaga Antoniny została wystawiona na szczególną próbę, kiedy faszyści zainscenizowali egzekucję jej syna Rysia, albo gdy bez środków do życia z synem, nowonarodzoną córka i kilkoma podopiecznymi osobami musiała uciekać z Warszawy.

W 1965 r. Antonina i Jan Żabińscy, oboje otrzymali tytuł Sprawiedliwy wśród Narodów Świata. Za ratowanie Żydów w czasie wojny Jan został pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z gwiazdą, a Antonina Krzyżem Komandorskim.

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/4254/L...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/resources/1/Zabinska_Ludzie_m.jpg

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (219)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1888
asiula1000 | 2016-12-09
Przeczytana: 08 grudnia 2016

Książka przede wszystkim opowiada o perypetiach ZOO w czasie wojny i krótko po jej zakończeniu, o Warszawie i ludziach. Trochę o tym, w jaki sposób, na co dzień, zwykli-niezwykli ludzie walczyli z okupantem – latające uniwersytety, napisy na parkanach (stracić życie za „Polska walczy” – dziś nieprawdopodobne, prawda?), wlewanie do panewek w wagonach chlorku żelaza (III), aby spowodować pożar w wyniku zatarcia.
Wojna to rzecz nieludzka. Czytając, poczułam ten wszechobecny strach, świst bomb, uczucie podczas przeszukiwania domu, stanie twarzą w twarz z wrogiem. Moment, kiedy do młodych chłopców – kolegi syna, a zaraz potem i syna – kierowane są strzały…
Autorka to piękny człowiek: pomagała swoim przyjaciołom Żydom, ale i dalszym znajomym. Żabińscy nie zostawiali nikogo bez pomocy. Ta życzliwość wobec ludzi (i zwierząt) widoczna jest w każdym momencie wspomnień. Sposób, w jaki autorka opowiada o pracownikach fizycznych, decydentach w ministerstwie. Taki sam ujmujący prawdziwy...

książek: 558
Olena | 2017-07-21
Na półkach: Przeczytane, Biografie, Historia
Przeczytana: 21 lipca 2017

Kopernik była kobietą? Być może. Biblijny Noe - przeniesiony cudownie w wiek XX - była nią na pewno. Nazywała się Antonina Żabińska. W czasie potopu II WŚ razem z mężem Janem, dyrektorem warszawskiego ZOO, ratowała Żydów uciekających z getta, a swoją willę zamieniła w prawdziwą arkę, gdzie chronili się i ludzie, i zwierzęta.

Wdzięk, klasa, wrażliwość, zaradność życiowa, poczucie humoru, ogromna wiedza, równie ogromna skromność oraz niesamowity dar kontaktu ze zwierzętami. Pani Antonina tylko w sobie znany sposób umiała przełamać ich upór, nieufność, strach, agresję, potrafiła obłaskawić niemal każdą dzika bestię. Ten dar uratował jej bliskich, gdy musiała stanąć oko w oko z najgroźniejszymi – ludzkimi – bestiami w czasie wojny, szczególnie zaś podczas Powstania.
Ile trzeba mieć w sobie odwagi, opanowania, sprytu, by ocalić powierzone swej opiece „stado” ludzi i zwierzęcych lokatorów?
Ile trzeba mieć sił i determinacji, by odbudować ogród zoologiczny od zera, kiedy prawie cała...

książek: 1472
Evik | 2012-08-31
Przeczytana: 12 sierpnia 2012

"Ludzie i zwierzęta" - to książka o wojnie. O losach ludzi i zwierząt w czasie II wojny światowej. Antonina Żabińska była żoną dyrektora Warszawskiego Zoo. II wojna światowa dotknęła nie tylko ludzi, ale również i zwierzęta. Jednymi z pierwszych ofiar były białe niedźwiedzie. W czasie pierwszych nalotów jeden z pocisków uszkodził ich ogrodzenie i niedźwiedzie wydostały się na wolność. Zapadła trudna decyzja o zastrzeleniu niedźwiadków. Potem zapadła decyzja o zastrzeleniu innych dzikich zwierząt, które nie zostały wywiezione do innych ogrodów zoologicznych - np. do Niemiec (tak się stało z rysiczkami - jednymi z ulubienic pani Żabińskiej). Niektórzy dozorcy strzelając do dzikich zwierząt mieli łzy w oczach. Tuż po wybuchu II wojny zoo w zasadzie przestało istnieć.


Pani Żabińska wspomina także inne tragiczne, wojenne wydarzenia. W czasie jednych "odwiedzin" niemiecki żołnierz wziął ze sobą dwoje dzieci - w tym syna pani Żabińskiej za dom. Strzelił dwa razy. Okazało się, że...

książek: 358
Elwira | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Jest to na pewno książka o wojnie, do tego pierwsza od bardzo dawna, którą w tym temacie czytałam. Książką wyjątkową z tego powodu, że do cierpień ludzkich dołączono (ukazano) dramaty naszych braci mniejszych. Zwierzęta w zoo niejednokrotnie musieli zabijać ich opiekunowie, a samo zoo zaraz po wybuchu II wojny światowej praktycznie przestało istnieć.
Żabińska snuje wiele dramatycznych wspomnień, dotyczących zarówno jej rodziny jak i obcych ludzi (Żydów – uciekinierów z getta), czy zwierząt z ogrodu.
Po zwierzętach i o ludziach autorka wspomina Powstanie Warszawskie, wojenne narodziny córki, czy kłopoty z odbudową ogrodu już po wojnie. Jako powstańcza „słomiana wdowa”, gdy mąż walczył sama musiała borykać się z wojenną codziennością i wszystkim co ze sobą niosła.

Naprawdę warto poznać bliżej tę niesamowicie dzielną i odważną kobietę. Jest w panteonie moich idolek bez dwóch zdań.

Po wojnie oboje Żabińscy zostali uhonorowani tytułem „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata” i choć mogli...

książek: 3876
eR_ | 2017-03-23
Na półkach: Przeczytane, Współpraca
Przeczytana: 20 marca 2017

Antonina Żabińska, to polska pisarka, której mąż w latach trzydziestych XX wieku, był dyrektorem Ogrodu Zoologicznego w Warszawie. W swoich książkach opisywała przede wszystkim perypetie związane z różnego rodzaju zwierzętami, ale nie tylko.

"Ludzie i zwierzęta", to autobiograficzna historia opowiadająca o pracy w ZOO podczas II wojny światowej. Już na samym wstępie autorka wyjaśnia, jak doszło do powstania książki i czemu jej zdaniem tytuł jest niefortunny. A sama publikacja przedstawia trudną i praktycznie skazaną na porażkę walkę nie tylko o zwierzęta, których przecież w zoo nie brakuje, ale i o ludzi, którzy podczas okupacji znaleźli schronienie w domu państwa Żabińskich. Anegdoty ze świata zwierząt przeplatają się tutaj z opowieściami o walce z przeciwnościami losu. Bowiem warszawskie zoo w tamtym okresie, było ogrodem praktycznie tylko z nazwy. Większość zwierząt zginęła, albo została wywieziona przez Niemców.

Niezłomny hart ducha i poczucie humoru, mimo niezwykle ciężkich...

książek: 79
GosiaZielonoMi | 2017-04-21
Na półkach: Przeczytane

Latem 1939 roku zoo wyglądało naprawdę okazale (s.24) – A. Żabińska, „Ludzi i zwierzęta”.
Kampania wrześniowa, Holocaust, front wschodni, powstanie w getcie, rzeź Woli, powstanie warszawskie, barykady, 14.09, Generalne Gubernatorstwo, Oświęcim, Brzezinka, Katyń, Al. Szucha, Pawiak, karuzela – oto pojęcia/określenia, które przeciętnemu Polakowi kojarzą się (lub powinny) z okresem II wojny światowej. W tym czasie pożogi, zawieruchy, kiedy człowiek człowiekowi wilkiem był, a ludzie ludziom potrafili ciężki los zgotować nie brakowało silnych osobowości i niesamowitych jednostek – Starzyński, Kolbe, Karski, Korczak, Sendlerowa, Anders i wielu, wielu innych. Ostatnio, za sprawą amerykańskiego filmu „Azyl” (a wcześniej książki o tym samym tytule) świat mógł usłyszeć o Antoninie i Janie Żabińskich, którzy na terenie warszawskiego zoo zorganizowali tajną i jedynie wtajemniczonym znaną enklawę dla uciekinierów z getta. Wielu filmowi zarzucało infantylizm, prostotę, banalizację,...

książek: 329
Lucyna Tomoń | 2017-05-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 maja 2017

Słyszeliście o filmie "Azyl"? Albo książce o tym samym tytule? Opowiadają one o kobiecie, żonie dyrektora Warszawskiego zoo, która w czasie wojny, razem z mężem, ukrywała w zoo Żydów. Pewnie jakiś hollywoodzki scenarzysta byłby w stanie wymyślić taką historię u nich, w Stanach. Jednak w Polsce...takie opowieści snuło życie. Tutaj życie Antoniny Żabińskiej, która absolutnie nie była postacią fikcyjną. Napisała nawet autobiografię, która to posłużyła później, jako baza do powstania "Azylu".
"Ludzie i zwierzęta" to zbiór wspomnień, istotniejszych historii, życia Antoniny, jej rodziny i zwierząt z przerażająco realną wojną w tle.
Czytając autobiografię miałam wrażenie, jakbym... słuchała opowieści mojej babci, Basi. Babcia, podobnie jak pani Żabińska jest z tego pokolenia, które swoje życie, rozwój osobisty, zawodowy, odłożyło na rzecz...przetrwania i pomocy innym. Wojna tak bardzo naznaczyła życie Żabińskich i zoo.
To nie jest łzawa powieść, ale trudna historia napisana...

książek: 358
Elwira | 2017-04-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 kwietnia 2017

Jest to na pewno książka o wojnie, do tego pierwsza od bardzo dawna, którą w tym temacie czytałam. Książką wyjątkową z tego powodu, że do cierpień ludzkich dołączono (ukazano) dramaty naszych braci mniejszych. Zwierzęta w zoo niejednokrotnie musieli zabijać ich opiekunowie, a samo zoo zaraz po wybuchu II wojny światowej praktycznie przestało istnieć.
Żabińska snuje wiele dramatycznych wspomnień, dotyczących zarówno jej rodziny jak i obcych ludzi (Żydów – uciekinierów z getta), czy zwierząt z ogrodu.
Po zwierzętach i o ludziach autorka wspomina Powstanie Warszawskie, wojenne narodziny córki, czy kłopoty z odbudową ogrodu już po wojnie. Jako powstańcza „słomiana wdowa”, gdy mąż walczył sama musiała borykać się z wojenną codziennością i wszystkim co ze sobą niosła.

Naprawdę warto poznać bliżej tę niesamowicie dzielną i odważną kobietę. Jest w panteonie moich idolek bez dwóch zdań.

Po wojnie oboje Żabińscy zostali uhonorowani tytułem „Sprawiedliwi wśród Narodów Świata” i choć mogli...

książek: 193
mpw | 2017-05-25
Na półkach: Przeczytane, Bio-grafie
Przeczytana: 20 maja 2017

„Ludzie i Zwierzęta”. Zwierzaki. Ludziaki.
Antonina Żabińska z wyczuciem i uczuciem opisuje wojenne losy jednych i drugich. Pokazuje piękną koegzystencję, przenikanie się dwóch światów. Z wielką wrażliwością, szacunkiem, racjonalnością. Pogodne o tyle o ile pozwalały na to czasy. Bez zbędnego patosu, z lekkim dystansem. Ciekawa lektura na wielu płaszczyznach. Losy Zoo. Warszawa wojenna. Uczucie do Zwierząt AŻ – wyjątkowe. Inaczej nieco niż u Nałkowskiej – ale fantastycznie. Pasja, inteligencja i otwarty umysł i serce. Delikatny powab i czar – pomimo toczącej się wojny.
Ryszard, syn AŻ – imię zawdzięcza miłości swej mamy do rysic! Urok…

książek: 1968
Karolina Sosnowska | 2017-05-03
Przeczytana: 25 kwietnia 2017

"Tym, co uderza czytelnika we wspomnieniach Antoniny Żabińskiej jest jej skromność i niesilenie się na bohaterstwo. Autorka nie ukrywa, że się bała, czasem po prostu miała szczęście, wykazywała się intuicją (jak przy rozmowie z SS-Mannem, który przyszedł grabić ich majątek, i kto wie, do czego by doszło, gdyby Antonina nie odwołała się do jego rodzinnych uczuć, figury matki i córki?), swoim ciepłem i zrozumieniem zjednywała sobie ludzi… i zwierzęta. Kobieta zdawała się wciąż podświadomie uważać, że jedni i drudzy są do siebie w pewien sposób podobni, opiekowała się więc po równo oddanymi pod jej opiekę zbiegami z getta, jak i pozostałymi w domu zwierzętami. Z miłością i troską opowiadała o kurach, gęsiach, kotach i psach, prosiaczku czy borsuku, z równym uczuciem o ludziach: „Szpaku” czy „Lisiarzu”. Jak zauważył znajomy Żabińskich, Antonina zwierzętom nadawała imiona ludzkie, ludziom zaś – zwierzęce przydomki."

Reszta opinii pod adresem:...

zobacz kolejne z 209 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd