Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Powtórka

Cykl: Leon Brodzki (tom 1)
Wydawnictwo: Czwarta Strona
6,98 (183 ocen i 54 opinie) Zobacz oceny
10
15
9
22
8
41
7
50
6
27
5
8
4
4
3
6
2
6
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379766987
liczba stron
464
język
polski
dodała
Ag2S

W Toruniu zamordowana zostaje dziewczyna. Żeby śledztwo ruszyło, do służby musi wrócić Leon Brodzki – emerytowana gwiazda lokalnej policji. Nie zgodziłby się na to, gdyby nie ślady prowadzące trzy dekady wstecz do słynnego zabójstwa ‚dziewczyny w czerwonym płaszczu’. Szybko się bowiem okazuje, że ani ofiara, ani sposób, ani moment morderstwa nie są przypadkowe, a morderca, zwący się...

W Toruniu zamordowana zostaje dziewczyna. Żeby śledztwo ruszyło, do służby musi wrócić Leon Brodzki – emerytowana gwiazda lokalnej policji. Nie zgodziłby się na to, gdyby nie ślady prowadzące trzy dekady wstecz do słynnego zabójstwa ‚dziewczyny w czerwonym płaszczu’. Szybko się bowiem okazuje, że ani ofiara, ani sposób, ani moment morderstwa nie są przypadkowe, a morderca, zwący się Heraklitem, wysyła jasną wiadomość: ‚Brodzki jest winny’.

Co, jeśli w sprawę zamieszany jest ojciec Leona, Franek? Czy detektyw jest gotowy na prawdę, którą odkryje? Czy przetrwa tytułową powtórkę swojego życia? Jedno jest pewne: Leon Brodzki musi się spieszyć, kolejne morderstwa w Toruniu są tyko kwestią czasu…

Zadzwoń pod numer 511 867 571. Rozpocznij morderczą grę.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 360
Lucyna Tomoń | 2017-06-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 czerwca 2017

Marcela możecie pamiętać z biografii Leopolda Tyrmanda. Liczyłam wtedy na początek pięknej drogi literackiej. Marcel nie kazał czytelnikowi długo czekać. 14 czerwca będzie miała premierę "Powtórka". Tym razem powieściowy debiut.
Toruń, rok 2016. Leon Brodzki, detektyw, właśnie przeszedł na emeryturę. Przypadkowy człowiek odnajduje w zniczomacie odcięty palec. Policja wpada na trop zbrodni, znajduje ciało młodej dziewczyny. Zbrodnia do złudzenia przypomina tę, od której swoją karierę zaczął Brodzki. W Toruniu zaczyna być naprawdę niebezpiecznie. Policja coraz mniej panuje nad sytuacją, prasa huczy. Cofnięty z emerytury Brodzki staje przed zadaniem znacznie trudniejszym niż przed laty. Morderca nie zawaha się bowiem przed niczym. Czy Leonowi uda się rozwiązać zagadkę? Czy skazani przed laty naprawdę byli winni, czy tak uważał wyłącznie ojciec Brodzkiego? Kto zabił, albo co ważniejsze, kto w tej grze tak naprawdę jest zły, a kto dobry?
Podobno jeżeli na pierwszej stronie kryminału pojawi się broń, to na ostatniej, choćby nie wiem co, ta broń musi wystrzelić. Tutaj strzeli nie raz. Akcja nabiera tempa od pierwszej strony i...w zasadzie wcale nie zwalnia do ostatniego zdania. Wciąga.
"Powtórka" jest bardzo surrealistyczna. Nie oznacza to bynajmniej smoków i księżniczek. Raczej bardzo płynną granicę pomiędzy tym co prawdziwe, a złudne. Leon ulega iluzjom, w które czytelnik zostaje wprowadzony do tego stopnia, że trudno mu je oddzielić od faktów. Co więcej, akcja powieści przenika do rzeczywistości czytelnika. Pojawia się auto autora. I sam autor, wprowadzony w bardzo ironiczny sposób. W książce znajdziecie numer telefonu. Numer spod którego ktoś dzwoni do Brodzkiego istnieje naprawdę. Spróbujcie pod niego zadzwonić.
Toruń w "Powtórce" to niby to samo miasto, w którym mieszkam od lat jednak...Dzisiaj, po przeczytaniu niemal całej książki przeszłam Starówką. Widziałam to co zwykle. Ratusz, areszt, pana- żywą reklamę z długimi wąsami, skrzypka...Brakowało Brodzkiego. I Heraklita. Tutaj znana mieszkańcom Torunia codzienność miesza się z fikcją do tego stopnia, że niemal widzi się ją przed sobą.
Historia Brodzkiego to jednak nie tylko poszukiwanie sprawcy. Brodzki idzie przez życie w pojedynkę. Na własną rękę szuka mordercy, sam wpada w kłopoty, nie zawsze wie, w którą stronę pójść. Jakaś część detektywa tęskni za bliskością byłej żony i córki. W bardzo realny sposób. Nie wiem, czy Brodzkiego da się lubić, z pewnością natomiast da się go zrozumieć.
Męski, świetnie napisany kryminał. Taki, po którym czytelnik zostaje z czytelniczym kacem. Każde słowo ma tu znaczenie. Naprawdę każde. Kiedy zagadka w końcu zostanie rozwiązana, nie będziecie w stanie uwierzyć, że wcześniej nie zwróciliście uwagi na broń z pierwszej strony.
Podobno Marcel Woźniak nie czyta kryminałów. Gdybym miała mu jakiś polecić...byłby to z pewnością ten. Historia wypluła mnie przy zakończeniu i na pewno tego tak nie zostawię. Czekam na więcej.
Lucyna Tomoń/ http://today-ornever.blogspot.com/2017/06/powtorka-marcel-wozniak.html

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zakonnice odchodzą po cichu

Kawał dobrej roboty wykonała autorka, myślę, że każdy wierzący i niewierzący człowiek powinien przeczytać tę pozycję, aby mieć świadomość jak daleko w...

zgłoś błąd zgłoś błąd