Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wyspa Mgieł

Cykl: Krucze serce (tom 1)
Wydawnictwo: Genius Creations
7,22 (46 ocen i 24 opinie) Zobacz oceny
10
4
9
6
8
13
7
8
6
9
5
3
4
1
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788379950928
liczba stron
480
język
polski

Czasami dwie dusze łączy więź silniejsza niż śmierć. Ona – przybrana córka pirata, uratowana z morskiej kipieli. W jej przeszłości ukryty jest klucz do potężnej mocy, która może przynieść wybawienie lub zgubę. On – potężny mag, wyrzutek, arogant i sybaryta. Od lat poszukuje, choć sam nie wie, czego i dlaczego. Kiedy jednak ich drogi się spotykają, przejmują nad nimi kontrolę siły potężniejsze...

Czasami dwie dusze łączy więź silniejsza niż śmierć.
Ona – przybrana córka pirata, uratowana z morskiej kipieli. W jej przeszłości ukryty jest klucz do potężnej mocy, która może przynieść wybawienie lub zgubę.
On – potężny mag, wyrzutek, arogant i sybaryta. Od lat poszukuje, choć sam nie wie, czego i dlaczego.
Kiedy jednak ich drogi się spotykają, przejmują nad nimi kontrolę siły potężniejsze od nich samych. Bogowie i demony, nieumarli i czarnoksiężnicy, zapomniana magia i stracone życia – droga do ich poznania zaczyna się na tajemniczej Wyspie Mgieł.
“Wyspa Mgieł” to powieść young–adult fantasy przesiąknięta zapachem morza, pełna przygód, barwnych opisów i fantastycznych istot. Poznaj losy wyrzuconej przez morze Lirr i daj się oczarować tajemniczemu magowi o imieniu Raiden.
Melissa Darwood, autorka Pryncypium, Larista i Luonto

 

źródło opisu: https://geniuscreations.pl/ksiazki/wyspa-mgiel-maria-zdybska/

źródło okładki: https://geniuscreations.pl/ksiazki/wyspa-mgiel-maria-zdybska/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 286
estarie | 2017-07-08
Na półkach: Posiadam
Przeczytana: 08 lipca 2017

Muszę przyznać, że Wyspa Mgieł zrobiła na mnie bardzo dobre wrażenie i ani trochę nie żałuję, że miałam okazję ją przeczytać. Jest to lekka, przyjemna fantastyka kobieca, której - jak wiadomo - wciąż nie ma na rynku wydawniczym tak dużo, jak tej męskiej. Co więcej, urzekł mnie fakt, że autorka postarała się wpleść w fabułę trochę humoru, co też nie często się zdarza, a co ja osobiście bardzo sobie cenię.
Cała historia rozwija się wyważonym tempem, czytelnik nie ma okazji się nudzić, cały czas coś się dzieje, w niektórych sytuacjach byłam pozytywnie zaskakiwana, ponieważ nie spodziewałam się takiego obrotu spraw. Do tego epickie zakończenie, które wywraca wszystko do góry nogami i zaostrza apetyt na drugą część, stawiając pytania, na które czytelnik pragnie uzyskać odpowiedź. Jest to więcej wyborna, lekka lektura.
Nie byłabym jednak sobą, gdybym nie wspomniała o rzeczach, które nieco mi przeszkadzały.
Największy dylemat mam z główną bohaterką. Z jednej strony, Lirr jest postacią, którą mogłabym pokochać: nietuzinkowa, raptowna, pyskata, nieco niepokorna. Z drugiej, uważam, że jej charakter został nakreślony w trochę nieadekwatny do wieku sposób.
W momencie, gdy zaczyna się powieść, Lirr ma osiemnaście lat, żyje na dworze królowej Maeve, z którą ma dość średnie stosunki, żeby nie rzec, że obie szczerze się nie znoszą. Wcześniej jednak dziewczyna znaczny wycinek swego życia spędziła na morzu, jak mniemam, w zdecydowanie dominującym męskim towarzystwie. Życie na statku nie należy do łatwych, a chociaż pobyt na dworze mógł ją nieco rozpieścić, po kimś, kto nie miał łatwego życia, spodziewałabym się bardziej... zimnej krwi, zdecydowania i charakteru. Tymczasem buntownicza natura Lirr bardziej odzwierciedla trzynastoletnią dziewczynę podczas wojny hormonalnej. Nie tylko miota się ona w niespełnionym uczuciu, ale także bardzo łatwo popada w gniew. Niemalże najmniejsza rzecz może spowodować u niej skok ciśnienia, a także litanię niewybrednych przekleństw pod adresem delikwenta. Może z początku było to dość zabawne, ale po czasie... ja sama zaczęłam się irytować jej podejściem.
Kiedy zostaje wysłana na misje, którą decyduje się podjąć, przez cały czas nie miałam wrażenia, ażeby główna bohaterka miała poczucie jakiegoś obowiązku, determinacji. Niewiele myśli poświęcała dotarciu do celu, a kiedy już pojawiła się poważna przeszkoda, była gotowa ot tak zrezygnować. Kompletnie nie pasowało mi to do dziewczyny, która została wychowana przez piratów. Dlatego muszę z przykrością stwierdzić, że Lirr jest bardzo dziecinną postacią, która rozumuje świat w dość jeszcze naiwny sposób i potrzebuje pewnego wychowania, dojrzałości, którą mam nadzieję, będzie zyskiwać na dalszych kartach historii.
Oprócz bohaterki w niektórych momentach fabuły brakowało mi większego dopracowania sytuacji. Niektóre działania bohaterów, szczególnie te dotyczące dworu Ysborga, wydawały mi się nieprzemyślane strategicznie. W tak ważną misję wysyłają dziewczynę zupełnie samą, bez eskorty nawet jednego mężczyzny, który mógłby ją bronić, chociaż wiadome jest, że Lirr nie ma dużego doświadczenia, ale potem ta eskorta nagle się pojawia, jakby dwór sobie uświadomił, że: "hej, a może warto kogoś po nią posłać i sprawdzić, jak się miewa?". Organizacyjnie Ysborg także kuleje, nie pilnują swoich obozów, a także zachowują się trochę chaotycznie w swoim postępowaniu.
Niestety pod względem logicznym nie potrafiłam sobie uzasadnić ich zachowania.
Kolejną rzeczą, która nieco mnie zawiodła, jest brak zdecydowanej granicy między Ysborgiem, a światem magii. Ysborg jej nie toleruje i w ich granicach jest jej znikoma ilość, żeby nie rzecz, iż w ogóle nie występuje. Byłam pewna, że kiedy Lirr opuści królestwo i zapuści się na tereny magii będzie to jakoś mocno zarysowane, że czytelnik poczuje, że oto wraz z bohaterem wkroczył na tereny, gdzie wszystko może się zdarzyć. Liczyłam, że coś będzie wisieć w powietrzu, że wrażenie obcowania z naturą będzie inne niż w Ysborgu, tymczasem odbyło się to bardzo bezosobowo. Nawet nie jesteśmy w stanie stwierdzić, w którym momencie bohaterka jest już na ziemiach swobodnej magii, dopóki nie spotyka pierwszej, niezwykłej istoty. Wydaję mi się, że tę kwestię można było inaczej zarysować, bardziej podkreślić różnicę dwóch światów, ale może nie do końca zrozumiałam koncept uniwersum książki.
Niemniej, historia jest bardzo lekka i przyjemna, a ponieważ to debiut, można przymknąć oczy na pewne sprawy.
Gorąco polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Niebezpieczna fortuna

Bardzo dobrze napisana historia, finanse, przemoc, miłość, dramaty, morderstwa...cała paleta "konkretnych" postaci- polecam!

zgłoś błąd zgłoś błąd