Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,91 (2542 ocen i 214 opinii) Zobacz oceny
10
290
9
745
8
571
7
620
6
147
5
105
4
18
3
37
2
2
1
7
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89011-61-1
liczba stron
560
język
polski

wyd. 3 Pan z Wami! Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej... Vuko Drakkainen ląduje samotnie na odległej, zamieszkanej przez człekopodobną cywilizację planecie Midgaard. Musi odnaleźć wysłaną tu wcześniej ziemską ekipę badawczą, pod żadnym pozorem nie ingerując w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Być może zmuszony będzie...

wyd. 3

Pan z Wami!

Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej...

Vuko Drakkainen ląduje samotnie na odległej, zamieszkanej przez człekopodobną cywilizację planecie Midgaard. Musi odnaleźć wysłaną tu wcześniej ziemską ekipę badawczą, pod żadnym pozorem nie ingerując w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Być może zmuszony będzie złamać drugą regułę misji.

Jacek Dukaj, Nowa Fantastyka: Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu: elementy fantastyczne nie niwelują ale wzmacniają, powiększają cechy charakterystyczne – niczym soczewki w mikroskopie.

Stefan Kacprzycki, Czytelnia „Polityki”: Autorowi udało się stworzyć bardzo ciekawą i różnorodną galerię postaci psychologicznie prawdziwych. Jednocześnie są to postacie wzięte z życia. (…) Czytelnik będzie odczuwał więź z nimi, będzie im współczuł, ale jednocześnie budzić się w nim będzie obawa. Cholera! To przecież ja!


Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2005.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2004

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki.php?id=75#searchkk

pokaż więcej

książek: 1143
TenTam | 2011-01-22
Na półkach: Fabryka Słów, Przeczytane
Przeczytana: 22 stycznia 2011

Pan z Wami!

I z Tobą, panie Grzędowicz. Nie pozostawił mi pan wyboru. Wiele mi mówiono o panu i o pańskiej książce, która ponoć pod niebiosa winna być wychwalana. Musiałem sprawdzić czy rzeczywiście jest tego godna. Wszak nie mogę wychwalać czegoś, o czym nie mam pojęcia. A teraz już to pojęcie posiadam.

I mówiąc szczerze to było mi okropnie ciężko się przełamać, by zacząć czytać. Po internecie krąży kilkadziesiąt pochlebnych recenzji, dzięki którym bez czytania powieści mogłem stwierdzić, że jest ciekawa. Bałem się, że może mi się nie spodobać, a wtedy czułbym naprawdę duży zawód. I faktycznie, nie jestem w pełni usatysfakcjonowany.

Przede wszystkim, chyba nie za bardzo udało mi się wczuć w klimat, nie udało mi się dopasować. No bo co to, do diaska w końcu jest?! Science-fiction czy fantastyka? Ja wiem, ja wiem, miała być hybryda gatunkowa, doceniam takie posunięcie jak najbardziej, mimo że mnie „nie jara”.

Stylistycznie jestem rozłożony na łopatki, po mistrzowsku pan to napisałeś, panie Grzędowicz! Okay, czasami było nużąco, ale chwilę potem można było cieszyć się pięknem języka polskiego (i przekleństwami w innych językach świata). Tam gdzie trzeba, tam jest subtelnie i poetycko. Gdzie zaś nie trzeba delikatności – tam jest, że tak powiem: po męsku. I zaiste powiadam, chwali się to.

Chciałbym napisać trochę o treści, ale nie chcę niepotrzebnie spoilerować i psuć komuś zabawy, a mam do tego talent (Wojewódzki, Chylińska, Foremniak: Trzy razy TAK!) niestety, więc nie za bardzo wiem jak to dyplomatycznie ugryźć? Może tak: momentami gubiłem się w zawikłaniach fabularnych, nudziły mnie niektóre przygody, uważam, że finał tego tomu jest kiepski, ale jako, że nie jest to zakończenie całości to tego nie ma się co czepiać. Pomysł jest niezły, tylko jak dla mnie za dużo technologicznych bajerów.

Mimo wszystko oceniam tę powieść najwyżej jak się da, mimo tych paru wad, które odczułem. Czemu? Bo tak jak niektóre kobiety winią Disneya za swoje zbyt wygórowane wymagania względem mężczyzn, tak jak winię recenzentów za moje wygórowane wymagania względem „Pana Lodowego Ogrodu”. Gdyby nie to, że spodziewałem się ideału, któremu nie będę miał nic do zarzucenia to z pewnością teraz piałbym z zachwytu nad książka. Oczywiście z miłą chęcią sięgnę po kolejne tomy, chyba jednak już z nieco innym, dużo bardziej sceptycznym nastawieniem.

Recenzja znajduje się również na moim blogu ( http://oka--mgnienie.blogspot.com/ )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Przez niego zginę

Od razu chcę zaznaczyć, że ta pozycja nie jest zła. Sama dałam jej 7 gwiazdek na 10, ale zwyczajnie nie spodziewałam się, że otrzymam kryminał. Byłam...

zgłoś błąd zgłoś błąd