Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pan Lodowego Ogrodu. Tom 1

Cykl: Pan Lodowego Ogrodu (tom 1) | Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
Wydawnictwo: Fabryka Słów
7,9 (2409 ocen i 198 opinii) Zobacz oceny
10
278
9
707
8
523
7
596
6
138
5
105
4
18
3
36
2
1
1
7
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
83-89011-61-1
liczba stron
560
język
polski

Inne wydania

wyd. 3 Pan z Wami! Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej... Vuko Drakkainen ląduje samotnie na odległej, zamieszkanej przez człekopodobną cywilizację planecie Midgaard. Musi odnaleźć wysłaną tu wcześniej ziemską ekipę badawczą, pod żadnym pozorem nie ingerując w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Być może zmuszony będzie...

wyd. 3

Pan z Wami!

Planeta powitała go mgłą i śmiercią. Dalej jest tylko gorzej...

Vuko Drakkainen ląduje samotnie na odległej, zamieszkanej przez człekopodobną cywilizację planecie Midgaard. Musi odnaleźć wysłaną tu wcześniej ziemską ekipę badawczą, pod żadnym pozorem nie ingerując w rozwój nieznanej kultury. Trafia na zły czas. Trwa wojna bogów. Giną śmiertelnicy. Być może zmuszony będzie złamać drugą regułę misji.

Jacek Dukaj, Nowa Fantastyka: Mnożąc realizm przez fantastykę, Grzędowicz osiąga efekt jeszcze większego autentyzmu: elementy fantastyczne nie niwelują ale wzmacniają, powiększają cechy charakterystyczne – niczym soczewki w mikroskopie.

Stefan Kacprzycki, Czytelnia „Polityki”: Autorowi udało się stworzyć bardzo ciekawą i różnorodną galerię postaci psychologicznie prawdziwych. Jednocześnie są to postacie wzięte z życia. (…) Czytelnik będzie odczuwał więź z nimi, będzie im współczuł, ale jednocześnie budzić się w nim będzie obawa. Cholera! To przecież ja!


Nagroda Fandomu Polskiego im. Janusza A. Zajdla za rok 2005.

 

źródło opisu: Fabryka Słów, 2004

źródło okładki: http://fabrykaslow.com.pl/ksiazki.php?id=75#searchkk

pokaż więcej

książek: 590
pablo | 2010-10-07
Przeczytana: 16 września 2010

Jak jest z naszą rodzimą fantastyką, każdy widzi. Sporo jest dobrych czytadeł (Piekara, Pilipiuk), jest coś dla ambitnych (Dukaj), fantastyka historyczna też działa dobrze, w moim odczuciu mało jest jednak prawdziwej uczty dla wyobraźni. Brakuje na scenie spadkobiercy Sapkowskiego z jego nieśmiertelnym Geraltem. Grzędowicz wpadł w moje ręce w niezupełnie przypadkowy sposób. Zachęcony wieloma pochlebnymi opiniami zabrałem się za I tom Pana Lodowego Ogrodu w nadziei na coś więcej niż tylko przyzwoitego. Co z tego wyszło?

Sam początek książki nieco mnie zmylił, historia zaczyna się jak typowy S-F. Przyszłość, ziemia, nauka rozwinięta do poziomu pozwalającego swobodnie przemierzać galaktyki. Główny bohater imieniem Vuko Drakkainen, rusza na planetę Midgarard zamieszkaną przez istoty podobne ludziom z misją ratunkową. Stacja badawcza założona jakiś czas wcześniej, zaprzestała kontaktów z bazą. Zadanie jest proste. Ewakuować pracowników a wszelkie ślady zatrzeć. Kiedy nasz bohater ląduje na obcej ziemi, okazuje się, że nic nie poszło zgodnie z planem a z historii rodem z twardego S-F, przechodzimy w typowe fantasy i tak jest aż do końca. Równolegle, jakby w tle toczy się historia młodego Władcy Tygrysiego Tronu, którego poznajemy podczas szkolenia w Domu Stali.

Pan Lodowego Ogrodu został nagrodzony wyróżnieniami takimi jak Zajdel, Nautilus, czy Sfinks. Czy słusznie? Jak najbardziej. Akcja książki wciąga od samego początku. Autor nie kreuje świata, nie wprowadza czytelnika w realia ani nie zapoznaje z bohaterami, tylko od razu, wręcz brutalnie, rzuca nas w wir wydarzeń, które nie ustają, aż po sam finał pierwszego tomu i niejako przy okazji przemyca całe tło na jakim opowiadana jest historia. Grzędowiczowi zabieg ten udał się jednak na tyle skutecznie, że nie powoduje zagubienia podczas lektury jednocześnie niwelują przestoje, które mogły by być spowodowane przydługawymi wprowadzeniami otaczający świat.

Midgaard został przedstawiony niezwykle wyraziście. Rozmachem nie dorównuje co prawda chociażby Śródziemiu, w polskiej fantastyce jednak, już dawno nie przebywałem w tak wspaniałym, malowniczym i urozmaiconym świecie. Chaty drewniane tworzące wioski, palisady z zakończone ostrymi szpikulcami, śnieg, błoto i wszechogarniająca mgła. Nie wiem jak udało się autorowi, mimo tak skromnych objętościowo opisów, uzyskać tak realistyczny i zapadający w pamięć efekt.

Vuko Drakkainen jako główny bohater, również zasługuje na pochwałę. Nie jest to płaska postać, mająca za zadanie siekać, mielić i plądrować a wielowarstwowy człowiek z dylematami moralnymi, wahaniami, przeszłością i – na co ma nadzieję – przyszłością. Równolegle postacią wiodącą jest też, snujący opowieść, młody Władca Tygrysiego Tronu. Jemu także nie można odmówić złożoności. Kreacja ta zapada w pamięć. Jedyne zastrzeżenia mam do postaci drugoplanowych, które w moim odczuciu są czasami zbyt oczywiste, jednobarwne i wręcz banalne.

Czas zebrać wszystkie fakty i emocje razem i odpowiedzieć na pytanie, czy książka Grzędowicza okazała się godna miana wartościowej fantastyki. Pan Lodowego Ogrodu posiada wspaniały świat, wielowątkową fabułę, wciągającą, wartką jak cięcie miecza akcję, wyraziste postacie, które potrafią śmieszyć, zasmucać i wzbudzać litość a ponadto i może przede wszystkim – wciąga jak bagno, na błogie długie godziny. Czy więc warto? Panie i panowie, nie tyle warto co po prostu TRZEBA tę książkę przeczytać, inaczej stracicie coś… rzadkiego…

Polecam!

[Opublikowane również na http://podsluch.wordpress.com/]

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Chłopak z innej bajki

I oto znalazłam swojego faworyta lecz od początku wiedziałam że "Chłopak z innej bajki" najbardziej mi się spodoba,i bardzo żałuję że to już...

zgłoś błąd zgłoś błąd