Zobaczyć łosia. Historia polskiej edukacji seksualnej od pierwszej lekcji do internetu

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,21 (38 ocen i 6 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
2
8
13
7
14
6
4
5
1
4
0
3
1
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380495265
liczba stron
424
język
polski
dodała
Ag2S

Ta historia zmagań z niewiedzą i podwójnymi standardami zaczyna się pod koniec XIX wieku, kiedy mężczyźni uczyli się seksu od prostytutek, a powszechność wstydliwych chorób była tajemnicą poliszynela. Jest to pierwsza krytyczna praca o polskim wychowaniu seksualnym w XX wieku. Dowiemy się z niej, jak to się stało, że nagle na początku stulecia bocian przestał podrzucać dzieci, a opowieści o...

Ta historia zmagań z niewiedzą i podwójnymi standardami zaczyna się pod koniec XIX wieku, kiedy mężczyźni uczyli się seksu od prostytutek, a powszechność wstydliwych chorób była tajemnicą poliszynela. Jest to pierwsza krytyczna praca o polskim wychowaniu seksualnym w XX wieku. Dowiemy się z niej, jak to się stało, że nagle na początku stulecia bocian przestał podrzucać dzieci, a opowieści o kwiatkach i pszczółkach już nie wystarczały dorastającym dziewczętom i chłopcom. Poznamy kobiety i mężczyzn, którzy mieli odwagę zmienić to, jak pisano o seksie. Zrozumiemy, co wspólnego z pożyciem ma obserwacja łosi. Zajrzymy do podręcznika szkolnego, który komuniści skazali na przemiał, by nie urazić wiernych, i zobaczymy, że nie wszystkie spiżowe postaci polskiej seksuologii zasługują na bezkrytyczny kult. Wreszcie usłyszymy ludowe pieśni dostarczające więcej informacji niż postępowe poradniki.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 244
DorotaKa | 2017-07-13
Na półkach: Przeczytane

Książka przedstawia ponad stuletnią historię istnienia zagadnienia edukacji seksualnej w Polsce. Z lektury dowiemy się między innymi jak wiele zmieniło się w tym czasie w podejściu do tego tematu, zarówno pod względem uświadamiania młodzieży, jak i w nauczaniu Kościoła, a także rzucimy okiem na wieś by przekonać się, w którą stronę tak naprawdę wiał wiatr surowej moralności. Ogromna dawka wiedzy na tematy, które od dawna nie powinny być tabu. Nie powinny, ale powiedzcie sami - kto rozmawiał z Wami o seksie? I co z tych rozmów wynieśliście? Rzućmy dziś okiem na edukację naszych przodków.

Na książkę zdecydowałam się pod wpływem impulsu, jej tytuł przypominał mi po części moją pracę licencjacką. Skojarzenie ze studiami było jak najbardziej słuszne, ponieważ nawet robiąc notatki w trakcie lektury, podświadomie przygotowałam je jakby do pisania referatu, a nie recenzji. Tę pozycję opisałabym bardziej sformułowaniem "praca na temat" niż "książka mówiąca o", za czym przemawia chociażby jej imponująca bibliografia. Poniższy tekst będzie tylko opinią zwykłego czytelnika, nieobeznanego z omawianym tematem, brak mi wiedzy by stworzyć na jej temat coś więcej. O czym zatem dowiedziała się przeciętna Kowalska czytając Zobaczyć łosia?

Seks bowiem służy przyjemności właśnie, ale to kwestia w polskiej edukacji seksualnej mało oczywista.

Książka została podzielona na trzy części, po krótkim wstępie przechodzimy kolejno do: w szkole i poza nią, w Kościele i na wsi. W części pierwszej autorka skupia się na przedstawieniu głównie historii istnienia i ewolucji zagadnienia edukacji seksualnej w szkołach, i ogólnie w świadomości społecznej. Mamy więc nie tylko wspomnienie pierwszej lekcji na temat narządów rozrodczych z 1904 roku, ale i przykłady listów pisanych do magazynów, w których odpowiedzi udzielali seksuolodzy, między innymi profesor Lew-Starowicz. Druga część książki dotyczy podejścia do seksu przez instytucję Kościoła. Tu również zaszły w ostatnim stuleciu ogromne zmiany. Część trzecia to z kolei temat moralności na wsi, czyli ludowe przyśpiewki kontra stereotypy.

Nie sposób wymienić wszystkich informacji i zagadnień, które czytelnik odnajdzie w trakcie lektury, zresztą nie o to tu chodzi, dlatego odniosę się tylko do co poniektórych, ciekawszych z mojego punktu widzenia. Z części w szkole i poza nią na pierwszy ogień idzie wiek inicjacji seksualnej. Jeśli myślicie, że młodzież obecnie pod tym względem moralnie upada, ta lektura z pewnością Was zaskoczy. Kolejną kwestią jest antykoncepcja, szczególnie pigułki. Jakkolwiek ciężko nam, kobietom w XXI wieku byłoby to sobie wyobrazić, nasze babcie i często również mamy nie mogły sobie pozwolić na podobny luksus. Co więcej, w ich czasach to aborcja była główną metodą kontroli urodzeń (w latach 70. dokonywano nawet 450 tysięcy zabiegów rocznie!). Równie interesującym tematem jest zmiana w podejściu do homoseksualizmu i transseksualizmu. Autorka dowodzi, że walka o prawa osób homoseksualnych sięga czasów II RP, a nie lat 90-tych po i zachodnich wpływów po upadku żelaznej kurtyny. Mocno podziałała na mnie część poświęcona postrzeganiu gwałtów, które jeszcze całkiem nie tak dawno funkcjonowały w świadomości jako "odmiana aktu seksualnego", w którym kobieta skarży się, bo po prostu jest w pewien sposób niezadowolona. Pomijając fakt, że zawsze sama sobie jest winna. Po części dziś mamy już inny obraz, ale jak sami dobrze wiemy narracja o prowokacji ze strony kobiet ma się jeszcze całkiem dobrze.

Część druga poświęcona jest tematowi edukacji seksualnej w Kościele. Na początku XX wieku był on jej całkowicie przeciwny, a seks miał służyć jedynie prokreacji. Znów ciężko wczuć się w sytuację katolików, którzy nie mieli w tej narracji żadnego prawa do decydowania o liczbie potomstwa czy nawet decydowania o życiu matki w sytuacji zagrażającej jej ciąży. Lektura tego rozdziału dostarcza wiedzy na temat procesu, który doprowadził do zaakceptowania kalendarzyka małżeńskiego jako jedynej dopuszczalnej formy planowania rodziny. Ponadto dowiemy się, jak duży wpływ ma religia na kwestię współczesnej edukacji seksualnej w Polsce. Część trzecia, mimo że najkrótsza, najbardziej mnie zaskoczyła. W mojej głowie funkcjonował całkiem inny obraz wsi i podejścia jej mieszkańców do seksu niż ten, który wyłania się choćby z dawnych ludowych przyśpiewek. Oczywiście wnioski płynące z tej części nie są oparte jedynie na nich.

Mimo tak interesującej tematyki podanej w miarę przystępnej dla laika formie, według mnie nie sposób przeczytać tej książki od deski do deski za jednym razem. Duża liczba cytatów, zwłaszcza tych z początku XX wieku, a co za tym idzie pisanych nieco innym niż współcześnie językiem, wymaga większego skupienia (kto zgadnie co to rzkomopłcenie?). Spora liczba nazwisk, dat i pojęć również się na to nakłada. Tematyczne podrozdziały znacznie ułatwiają poruszanie się po treści. Po lekturze dochodzę do wniosku, że najlepiej rzucić na całość okiem jeszcze raz, z większym zasobem wiedzy niż przy pierwszym podejściu.

W którym miejscu jesteśmy dzisiaj? Czy tam, gdzie młodzież końca PRL-u, czy zupełnie gdzie indziej? Czasy rzecz jasna się zmieniły, ale problemy dorastającej młodzieży pozostają te same. Kwestia tego, by dostarczyć im odpowiedniej wiedzy o zachodzących w nich procesach, uświadomić, że seks nie jest jedynie czynnością, a relacja z drugą osobą to duża odpowiedzialność, przy tym wszystkim nie popaść ze skrajności w skrajność, ciągle jest nierozwiązana. O tym, czy nasz obecny system jest pod tym względem bliżej niż dalej doskonałości, dowiecie się poświęcając czas tej książce. Jeśli nie chcecie, by Wasze dzieci czerpały wiedzę na temat seksu i budowania relacji od gwiazd Youtube'a czy z książek o wątpliwym morale trzeba wziąć sprawy we własne ręce, a sięgnięcie po ten tytuł może być pierwszym krokiem w tym kierunku. Ze swojej strony gorąco polecam.
coprzeczytalam.pl

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Lato Eden

Przez dość długi okres(jak na mnie) od przeczytania, nie wiedziałam od czego zacząć pisząc recenzję. Pierwszy raz mi się zdarzyło, że nie potrafiłam p...

zgłoś błąd zgłoś błąd