Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks

Seria: Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
8 (13 ocen i 9 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
0
8
8
7
2
6
1
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788310129628
liczba stron
336
język
polski
dodała
Ag2S

Wyjątkowa edycja cyklu o panu Kleksie Jana Brzechwy! Wspaniałe ilustracje Marianny Sztymy, twarda oprawa, duży format – tego wydania nie może zabraknąć na półce z książkami! „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks” – to trzeci tom niepowtarzalnego cyklu, w którym zebraliśmy wszystko, co wyszło spod pióra najpopularniejszego polskiego twórcy dla dzieci. Prezentujemy w nim „Akademię...

Wyjątkowa edycja cyklu o panu Kleksie Jana Brzechwy!

Wspaniałe ilustracje Marianny Sztymy, twarda oprawa, duży format – tego wydania nie może zabraknąć na półce z książkami!

„Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks” – to trzeci tom niepowtarzalnego cyklu, w którym zebraliśmy wszystko, co wyszło spod pióra najpopularniejszego polskiego twórcy dla dzieci. Prezentujemy w nim „Akademię pana Kleksa”, „Podróże pana Kleksa” oraz „Tryumf pana Kleksa”.

Powróćmy na ulicę Czekoladową, do magicznej szkoły, gdzie dzieci uczy się zaskakujących przedmiotów – kleksografii, przędzenia liter oraz leczenia chorych sprzętów. A wszystko to za sprawą niezwykłego nauczyciela – Ambrożego Kleksa, doktora filozofii, chemii i medycyny, ucznia i asystenta słynnego doktora Paj-Chi-Wo, profesora matematyki i astronomii na uniwersytecie w Salamance.

Ten jedyny w swoim rodzaju hołd dla twórczości Jana Brzechwy obejmuje cztery tomy: „Bajki”, „Wiersze”, cykl o panu Kleksie oraz „Teatrzyki”.

 

źródło opisu: http://nk.com.pl/

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
corbeau książek: 763

Witajcie w naszej bajce!

Dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia trzy powieści o Panu Kleksie wreszcie ukazały się w godnej ich oprawie: duży format, twarda okładka i przede wszystkim piękne ilustracje Marianny Sztymy, dodają uroku tym znanym z dzieciństwa opowieściom. Przy czym w moim przypadku okazało się, że nie tak znowu dobrze znanym, bo dopiero dzięki ponownej lekturze przypomniałam sobie kim był Anemon Lewkonik, co się jada na Przylądku Aptekarskim, a nawet kiedy wypada polizać fryzjera po nosie. I prawdopodobnie teraz ta lektura dała mi nawet więcej przyjemności niż dawniej.

Wszystko zaczyna się oczywiście od „Akademii Pana Kleksa”, wyjątkowej szkoły dla chłopców o imionach na literę A, gdzie Adam Niezgódka rozpoczyna waśnie naukę. Żadna szkoła nie może się równać z tą Akademią (no, może Hogwart…), z całym piętrem przeznaczonym na sekrety, furtkami do innych bajek, piegami zamiast ocen i lekcjami kleksografii. Tu chłopcy co rano wprost wyskakują z łóżek z ciekawości, czego przyjdzie im się nauczyć. Jednak za sprawą fryzjera Filipa i jego „syna” Alojzego w Akademii nastają trudne czasy, a Pan Kleks wprost maleje ze zgryzoty…

„Podróże Pana Kleksa” od razu przywodzą na myśl „Podróże Sindbada Żeglarza”. W tej części Pan Kleks przemierza niesamowite krainy, od Bajdocji po Nibycję, w poszukiwaniu atramentu. W tej pełnej niebezpieczeństw wyprawie wraz z nim poznajemy najróżniejsze ludy, ich niesamowite wynalazki, najdziwniejsze potrawy i przezabawne języki.

Wreszcie w „Tryumfie Pana Kleksa” wracamy na...

Dzięki wydawnictwu Nasza Księgarnia trzy powieści o Panu Kleksie wreszcie ukazały się w godnej ich oprawie: duży format, twarda okładka i przede wszystkim piękne ilustracje Marianny Sztymy, dodają uroku tym znanym z dzieciństwa opowieściom. Przy czym w moim przypadku okazało się, że nie tak znowu dobrze znanym, bo dopiero dzięki ponownej lekturze przypomniałam sobie kim był Anemon Lewkonik, co się jada na Przylądku Aptekarskim, a nawet kiedy wypada polizać fryzjera po nosie. I prawdopodobnie teraz ta lektura dała mi nawet więcej przyjemności niż dawniej.

Wszystko zaczyna się oczywiście od „Akademii Pana Kleksa”, wyjątkowej szkoły dla chłopców o imionach na literę A, gdzie Adam Niezgódka rozpoczyna waśnie naukę. Żadna szkoła nie może się równać z tą Akademią (no, może Hogwart…), z całym piętrem przeznaczonym na sekrety, furtkami do innych bajek, piegami zamiast ocen i lekcjami kleksografii. Tu chłopcy co rano wprost wyskakują z łóżek z ciekawości, czego przyjdzie im się nauczyć. Jednak za sprawą fryzjera Filipa i jego „syna” Alojzego w Akademii nastają trudne czasy, a Pan Kleks wprost maleje ze zgryzoty…

„Podróże Pana Kleksa” od razu przywodzą na myśl „Podróże Sindbada Żeglarza”. W tej części Pan Kleks przemierza niesamowite krainy, od Bajdocji po Nibycję, w poszukiwaniu atramentu. W tej pełnej niebezpieczeństw wyprawie wraz z nim poznajemy najróżniejsze ludy, ich niesamowite wynalazki, najdziwniejsze potrawy i przezabawne języki.

Wreszcie w „Tryumfie Pana Kleksa” wracamy na chwilę do Akademii, gdzie Adam Niezgódka zdobywa właśnie dyplom Filologii Zwierzęcej i powraca do domu, aby odkryć tajemnicze zniknięcie rodziców. Tylko Pan Kleks może mu pomóc ich odnaleźć, ale najpierw musi się udać do Alamakoty, aby rozprawić się ze złośliwym Alojzym Bąblem, którego poznaliśmy w poprzednich częściach.

Każda z powieści ma swój urok, ale szczególnie przypadł mi go gustu „Tryumf Pana Kleksa”, najbardziej spójna i złożona część, z szczegółowo opisanymi postaciami, wieloetapową misją, a nawet wątkami miłosnymi. Nie sposób wyjść z podziwu dla Jana Brzechwy, jego wyobraźni i poczucia humoru, przejawiających się zwłaszcza w nazwach kolejnych krain, opisach poznanych ludów, ich zwyczajów, języków i potraw. Sam Pan Kleks jest postacią niezwykłą, pełnym cierpliwości nauczycielem, nieco roztrzepanym wynalazcą, niezrównanym kucharzem, który dociera na dno oceanu i w przestworza. Można by powiedzieć, że to taki polski profesor Dumbledore, ale chronologicznie to raczej Dumbledore jest brytyjski Panem Kleksem.

Ilustracje Marianny Sztymy zasługują na szczególną uwagę. Część z nich pozornie przypomina dziecięce rysunki, i te nie obudziły mojego zachwytu, ale znajdują się między nimi małe dzieła sztuki, w stylu retro, z przewagą błękitów i turkusów. Nie tylko ilustrują przygody bohaterów, ale przenoszą do świata bajek, pokazując, jak od prostych elementów i figur można dojść do pięknych, fantazyjnych ilustracji.

„Brzechwa Dzieciom. Dzieła Wszystkie. Pan Kleks” to jeden z czterech tomów wydanej przez Naszą Księgarnię serii, zbierającej wszystkie utworzy autora. Oprócz cyklu o Panu Kleksie na serię składają się również „Bajki”, „Wiersze” i „Teatrzyki” w pięknej oprawie graficznej. Aż chce się po nie sięgnąć i zatopić w lekturze.

Agnieszka Kruk

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (32)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4733
Wkp | 2017-05-25

KLEKS ZEBRANY

Zanim powstał Harry Potter, był Kleks. Przed kilkoma laty zrobiło się nawet głośno, że Rowling splagiatowała (pośród wielu podobnych dzieł) także tę rodzimą dla nas klasykę literatury dziecięcej, jednak zostawmy tą kwestię. Kleks, nawet oderwany od kulturowego brzemienia i znaczenia, to po prostu wspaniała lektura, bawiąca nawet teraz, choć od jej premiery minęło już ponad 70 lat, a czytelnicze trendy uległy tak wielu zmianom.

Adaś Niezgódka ma 12 lat i jest dzieckiem, któremu nigdy nic nie wychodzi. Zawsze spóźnia się do szkoły, nigdy nie zdąża odrobić lekcji, a wszystkie naczynia pękają na sam jego widok, jeszcze zanim zdąży je dotknąć. W końcu rodzice decydują się wysłać go do Akademii pana Kleksa, miejsca niezwykłego, baśniowego, szalonego i oferującego najbardziej niesamowite przygody, jakie tylko można sobie wyobrazić. Jej gmach, zbudowany z kolorowych cegieł, mieści się przy ulic Czekoladowej, a na ostatnim piętrze znajdują się pilnie strzeżone sekrety jej...

książek: 691
Książkomaniacy | 2017-06-05
Przeczytana: 05 czerwca 2017

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com

Słysząc "Pan Kleks" od razu przypominamy sobie beztroskie czasy dzieciństwa. Czasy, kiedy nawet lektury w szkole nie były aż takim złem, a głowę nie zaprzątały nam codzienne problemy z dorosłego życia. Wtedy nie przejmowaliśmy się niczym! Prawdziwa magia! Niczym w twórczości Jana Brzechwy.



Sięgnijmy po książkę i powróćmy na ulicę Czekoladową, do magicznej szkoły, która mimo że nie jest Hogwartem, naucza dzieci zaskakujących rzeczy. Kto z nas nie chciałby posiadać umiejętności przędzenia liter, leczenia chorych sprzętów i kleksografii? A wszystko to za sprawą niezwykłego nauczyciela - Ambrożego Kleksa, wykwalifikowanego we wszystkich możliwych dziedzinach. To nie byle kto! To doktor filozofii, chemii i medycyny, uczeń i asystent słynnego doktora Paj-Chi-Wo, profesora matematyki i astronomii na uniwersytecie w Salamance. Brzmi egzotycznie i niewiarygodnie, prawda?


Nie dowiecie się, jak wspaniałym uczuciem jest powrót do świata wykreowanego...

książek: 511
Dama_Karo | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 maja 2017

Pana Kleksa chyba nie trzeba nikomu przedstawiać... Sympatyczny, mądry człowiek, który ma słabość do magicznych piegów, a przy tym prowadzi specyficzną Akademię dla chłopców o imionach na literę A! Wydawnictwo Nasza Księgarnia postanowiło odświeżyć historię o tym niesamowitym mężczyźnie i jego wychowankach.

Opis fabuły wydaje się tutaj zbędny... Chyba każdy z nas bowiem czytał o magicznych przygodach Adasia i jego kolegów z Akademii! Tym, którzy nie są przekonani, czy warto, powiem tylko, że książka jest pięknie napisana, ciepła, mądra i przepełniona humorem. Jan Brzechwa miał wielkie serce, zaskakującą wyobraźnię i niesamowitą wrażliwość, którą czuć na każdej stronie opisanych tutaj przygód. Warto przy tym pamiętać, że dzięki Akademii Pana Kleksa dzieci rozwiną empatię i wiele się nauczą. Sama uwielbiałam tę książkę i czytałam wiele razy, a potem z radością oglądałam serial w telewizji. Akademia Pana Kleksa jest bowiem naszym polskim Harrym Potterem i, podobnie jak on, będzie...

książek: 428
Poppapraniec | 2017-05-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 maja 2017

Autor prowadzi czytelnika w świat, w którym codzienność jest magiczna, nie ma w niej miejsca na nudę. A czy to nie niesamowitego życia właśnie poszukujemy w literaturze? „Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks” to pozycja pełna wspaniałych, klimatycznych ilustracji umieszczonych niemal na co drugiej stronie. Marianna Sztyma – bo to ona ilustrowała tę perełkę – z pewnością włożyła wiele wysiłku w to, by stworzyć tyle ilustracji. Jej grafiki są kolorowe, bajkowe i przykuwają wzrok, na pewno umilając lekturę pokaźnego tomu. Sztyma, podobnie jak Brzechwa, potrafi czytelnika zaczarować i oczarować. Jeżeli nie posiadacie nowego wydania przygód Pana Kleksa, koniecznie je sobie sprawcie!

Więcej: http://recenzjeoptymisty.blogspot.com/2017/05/witajcie-w-naszej-bajce.html#more

książek: 1178
madziusia | 2017-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2017

Bez wątpienia Ambroży Kleks jest jedną z najbardziej kultowych postaci w polskiej literaturze dziecięcej. Pomysłodawca i głównodowodzący niezwykłą akademią, w której naukę mogą pobierać jedynie chłopcy o imionach rozpoczynających się na literkę A bardzo dobrze znany jest kolejnym pokoleniom polskich czytelników. Przyznaję się uczciwie, że w dzieciństwie przebrnęłam jedynie przez kilka rozdziałów "Akademii pana Kleksa". W tamtym okresie bardziej atrakcyjnym okazał się dla mnie film, w którym w rolę ekscentrycznego profesora wcielił się Piotr Fronczewski. Po latach przy okazji najnowszego wydania wszystkich tekstów opowiadających o znanym w różnych zakątkach świata Ambrożym Kleksie postanowiłam wrócić do słynnej akademii mieszczącej się przy ulicy Czekoladowej i wraz z Synkiem odkryć niesamowite przygody uczonego na nowo. Było to dla mnie bardzo przyjemne doświadczenie.

"Pan Kleks" to kolejna po "Bajkach" i "Wierszach" odsłona czterotomowego cyklu gromadzącego dzieła wszystkie Jana...

książek: 463
yllla | 2017-06-02
Przeczytana: 01 czerwca 2017

"Pan Kleks" to książka, która wznawiana była dziesiątki razy. Przetłumaczono ją na szesnaście języków. Na jej podstawie powstały trzy cieszące się powodzeniem filmy, w których w rolę Pana Kleksa wcielił się Piotr Fronczewski. Tak więc dziś w zasadzie nie prezentuję żadnej nowości :) Niemniej jednak jest to wyjątkowe wydanie Pana Kleksa, będące trzecim tomem wyjątkowej serii.

Ambroży Kleks, ekscentryczny starszy pan z brodą i wąsami, odziany w długi surdut i kamizelkę z niezliczoną ilością kieszeni, znany jest dorosłym i dzieciom. Gdy tylko przymknę oczy, widzę Go w całej swej osobliwej okazałości, z pudełkiem kolorowych piegów w dłoni, albo z siatką na motyle. Kleks jest bohaterem niezwykłym, który od lat, kolejne pokolenia dzieci przenosi do swej Akademii, rozpalając ich wyobraźnię. Akademia Pana Kleksa to miejsce jedyne w swoim rodzaju. Na parterze znajdują się sale szkolne, na pierwszym piętrze sypialnie chłopców i jadalnia, a drugie piętro zajmuje Pan Kleks wraz ze szpakiem...

książek: 1057
Kasia | 2017-07-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 czerwca 2017

Pan Kleks jako całość prezentuje się naprawdę znakomicie i warto mieć go w swojej biblioteczce, zarówno dla siebie jak i dzieci.
http://www.kacikzksiazka.pl/2017/06/brzechwa-dzieciom-dziea-wszystkie-pan.html

książek: 378
Iwona_C_ | 2017-06-09
Na półkach: Przeczytane

Wydawnictwo Nasza Księgarnia przygotowało prawdziwą gratkę dla miłośników Jana Brzechwy – cykl składający się z czterech części, w których zostały zebrane wszystkie utwory autora. Do tej pory ukazały się Bajki i Wiersze. A w maju swoją premierę miała książka Brzechwa dzieciom. Dzieła wszystkie. Pan Kleks. W potężnym tomisku zamknięte zostały trzy opowieści – Akademia Pana Kleksa, Podróże Pana Kleksa i Tryumf Pana Kleksa. Całości dopełniają ilustracje w wykonaniu Marianny Szmytki. Dla mnie jednak Pan Kleks będzie miał twarz Piotra Fronczewskiego, który grał go w filmach z lat 80. ubiegłego wieku. Dlaczego? Może dlatego, że to właśnie filmowe spotkanie było moim pierwszym z tym cudacznym bohaterem, a także że tak bardzo przypominał Pana Kleksa z okładki starego wydania książki?

http://www.czytajac.pl/2017/06/brzechwa-dzieciom-dziela-wszystkie-pan-kleks/

książek: 199
małgorzata | 2017-05-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 maja 2017

Gdy trzymam w rękach trzecią część wydanych właśnie dzieł Jana Brzechwy, dopada mnie ogromna nostalgia. Pomimo tego, że akurat w tym roku syn przerabiał w szkole „Akademię Pana Kleksa” i poświęciliśmy jej sporo uwagi, to wydanie Naszej Księgarni powoduje lekki ucisk w krtani. Przepięknie opracowane, w twardej oprawie, szyte, fantastycznie prezentujące się zarówno w rękach i na półce, przypomina o chwilach, kiedy marzenia nie miały granic, a barwny świat stworzony przez autora wydawał się całkowicie realny. Powrót na Czekoladową ulicę, to jak wspomnienia smaku gorącego kakao, kogla-mogla czy też pachnących ziemią, nagrzanych słońcem truskawek zrywanych prosto z krzaczka. Kleksografia czy też przędzenie liter wraz z ich nauczycielem Ambrożym Kleksem, doktorem filozofii, chemii i medycyny to wprowadzenie do fantastycznego świata baśni, gdzie realność przenika się z magią a wyobraźnia nie ma czasu na chwilkę odpoczynku. Niezdarność Adasia Niezgódki, głównego, dwunastoletniego...

książek: 1512
Dizzy | 2017-06-20
zobacz kolejne z 22 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd