Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Joe sam w domu

Tłumaczenie: Iwona Zofia Żółtowska
Wydawnictwo: Akapit Press
7 (3 ocen i 1 opinia) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
0
7
3
6
0
5
0
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788364379697
liczba stron
160
język
polski
dodał
tomek2514

Joe sam w domu. Na początku to wyzwanie i przygoda. Ale gdy mama nie wraca, a zapasy topnieją Joe i Asha podejmują decyzję, która zmieni ich życie na zawsze. Tytuł książki Joe sam w domu wywołuje skojarzenia z przebojem świątecznego kina rodzinnego, czyli z filmem Kevin sam w domu Chrisa Columbusa. Joe ma zupełnie inną sytuację życiową. I nie jest to historia o rozrabiających dzieciach,...

Joe sam w domu. Na początku to wyzwanie i przygoda. Ale gdy mama nie wraca, a zapasy topnieją Joe i Asha podejmują decyzję, która zmieni ich życie na zawsze.

Tytuł książki Joe sam w domu wywołuje skojarzenia z przebojem świątecznego kina rodzinnego, czyli z filmem Kevin sam w domu Chrisa Columbusa. Joe ma zupełnie inną sytuację życiową. I nie jest to historia o rozrabiających dzieciach, nieznośnym rodzeństwie, przezabawnych tatusiach nieudolnie krzątających się po kuchni, jeśli trzeba zastąpić w opiece nad dziećmi zajętą zawodowo mamę, czułych babciach i dziadkach, wspierających ciociach itp. – takich książek mamy mnóstwo.

Fragment recenzji Aleksandry Piotrowskiej

 

źródło opisu: https://www.akapit-press.com.pl/glowna/joe-sam-w-domu-294.html

źródło okładki: https://www.akapit-press.com.pl/glowna/joe-sam-w-domu-294.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 179
małgorzata | 2017-05-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 maja 2017

Czy mając trzynaście lat można zostać samemu w domu? Oczywiście nie piszę tutaj o paru godzinach, lecz o czasie znacznie dłuższym, kilkudniowym. Która matka zdecydowałby by się, zostawić swojego syna na tydzień samego, z niewielką ilością pieniędzy i jedzenia, a sama wybrała by się w podróż do Hiszpanii?
Joe z początku czuje się oszołomiony tą informacją. Czy da sobie radę i dlaczego tak właściwie nie może jechać razem z mamą i jej partnerem?
Gdy pomyśli jednak o korzyściach, są ferie, może grać na konsoli ile chce, spać tak samo, robić co chce i nie słuchać uwag na swój temat, to tak właściwie to siedem dni to bardzo krótko i na pewno bardzo szybko przelecą. I tak pogoda nie nastraja do spacerów, szybko robi się szaro, siedem dni minie migiem.
Jak myślicie drodzy czytelnicy, czy faktycznie kolejne dni będą takie jak przyzwyczajono nas w filmie „Kevin sam w domu” czy też okażą się pełne emocji i zdarzeń niekoniecznie pozytywnych?
Muszę przyznać, że powieść ta zaskoczyła mnie bardzo dużą ilością zawartych w niej problemów. Tutaj nie chodzi tylko o trzynastoletniego chłopca, który walczy ze swoimi emocjami i przez cały czas głównie zajmuje się przemyśleniami na temat swojej rodziny. Analizuje więź z matką, ocenia jej partnerów, wraca do chwil, kiedy było naprawdę źle. Docenia jej starania, czuje jednak ogromny smutek za tym co było, za czasem, kiedy wcale nie było bogato lecz bezpiecznie i spokojnie. Autorka oprócz postaci głównego bohatera bardzo przekonująco przedstawia lokatorów kamienicy, w której mieszka chłopiec. Sąsiad, kierowca autobusu, jego przyszywana wnuczka, Polki, to wszystko osoby ogromnie autentyczne, świetnie „podglądnięte” w ich codziennych , często ogromnie jałowym życiu.
„Joe sam w domu” to opowieść o szybkich dojrzewaniu, o tolerancji wobec innych , o ogromnej sile pierwszej miłości. O wszechmocnym uczuciu, które powoduje, że wszystko wydaje się do przeżycia, byleby tylko była koło nas ta jedna osoba. To również opowieść o matczynej miłości, niejednokrotnie ogromnie zawiłej, pełnej niespodziewanych zakrętów lecz i wspólnych dróg. Ta niewielka w sumie książeczka, zbudowana na kontrastach, wzbudziła we mnie ogrom emocji i zmusiła do długich przemyśleń. Ukazała mi również pewien schemat życia biedniejszych warstw społecznych w bogatych miastach Anglii.
Jest to powieść na pewno nieszablonowa, pełna skrytych emocji i młodzieńczych uczuć.
Zdecydowanie polecam!

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
PLAY

Ot, młodzieżóweczka. W sumie nic specjalnego, i trochę jednak przewidywalna, ale dobrze się czyta, i chętnie sięgnę po następną część (bo 3ciej chyba...

zgłoś błąd zgłoś błąd