Deniwelacja

Cykl: Komisarz Forst (tom 4) | Seria: Mroczna strona
Wydawnictwo: Filia
7,1 (2751 ocen i 331 opinii) Zobacz oceny
10
163
9
240
8
657
7
878
6
507
5
174
4
64
3
43
2
19
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788380752511
liczba stron
496
język
polski
dodała
AMisz

Gdzie jest Wiktor Forst? To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło. Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o...

Gdzie jest Wiktor Forst?
To pytanie zadają sobie zakopiańscy śledczy, gdy topniejący w Tatrach śnieg odsłania makabryczny widok na zboczach Giewontu. Odnalezione zostają zwłoki grupy kobiet, których za życia nic ze sobą nie łączyło.
Żadna wycieczka nie zaginęła zimą na szlakach, a wszystkie ofiary wypadków w górach zostały odnalezione. W dodatku na ciałach nie ma żadnych śladów świadczących o tym, by doszło do zabójstw. Kiedy w Zakopanem znikają jednak kolejne kobiety, nie ma wątpliwości, że na Podhalu pojawił się seryjny zabójca.
Policja odkrywa ślad prowadzący do Wiktora Forsta. Problem polega na tym, że nikt nie wie, gdzie od roku przebywa były komisarz…

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 218
S_Snowflake | 2017-08-04
Na półkach: Przeczytane, 2017

Pełna recenzja - http://sunny-snowflake.blogspot.com/2017/08/remigiusz-mroz-deniwelacja.html
Przyznam, że byłam trochę uprzedzona do nowej książki z serii z komisarzem Forstem. Miała być trylogia, była trylogia w której zamknęła się cała sprawa Bestii z Giewontu. Po co więc kolejna książka? Nie można w końcu dać spokoju Forstowi? Na szczęście autor postanowił jeszcze trochę podręczyć jednego z moich ulubionych książkowych bohaterów co poskutkowało tą bardzo dobrą powieścią.
(Kotu też się podoba)
Nadeszły roztopy, a wraz z nimi znaleziono trupy pięciu kobiet niczym ze sobą niepowiązanych. Sprawa bardzo trudna, żadnych powiązań, żadnych śladów. Prócz jednego. Prowadzącego do Wiktora Forsta. Nikt jednak nie wie znajduje się komisarz, który bez niczyjej wiedzy prowadzi własną, skomplikowaną sprawę na własną rękę. Kolejne zabójstwa sugerują nowego seryjnego zabójcę, szczególnie, kiedy powracają tajemnicze monety. Co tym razem ma do przekazania zabójca i jak jest z tym związany Forst?
To zdecydowanie książka z Forstem inna od reszty. Czytelnik od razu rzucony jest w wir wydarzeń o których tak właściwie mało wiadomo. Na początku były komisarz to dla nas enigma, zjawia się w dziwnym miejscu, robi niewytłumaczalne rzeczy nie wiadomo po co. Z drugiej strony prokurator Wadryś-Hansen i Osica starają się rozwiązać sprawę, która cały czas popycha ich w stronę Forsta. Wydaje się, że niektóre wydarzenia są jakieś niepotrzebne, nielogiczne i nie można tego złożyć w sprawną całość. Aż w końcu wszystko się układa.
W pewnym momencie w książce jest pewien zabieg czasowy, który całkowicie zmienił przeze mnie postrzeganie całej tej historii. Musiałam wstać, zrobić spacer po mieszkaniu, wypić kolejną kawę, poukładać to sobie w głowie, z entuzjazmem wytłumaczyć to mamie, która kompletnie nie wiedziała o co chodzi po czym powrócić do czytanie. Niektórym ten zabieg się nie spodoba, bo naprawdę komplikuje czytanie i odbiór tej książki. Dla mnie był świetny, bo sprawiał, że ogarnięcie sprawy i zgadnięcie, kto zabija tak właściwie jest niemożliwe. Naprawdę, nie wierzę, że ktokolwiek domyślił się tożsamości zbrodniarza.
Przyznam, ze mało tu gór i tego starego, Forstowego klimatu znanego z poprzednich części. Jest za to jeszcze więcej zwrotów akcji. Historia jednak trochę mnie nie przekonuje, po co były komisarz angażował się w kolejną, pokrętną sprawę. Z jednej strony można to zwalić, jak było w książce, na jego polityczną przeszłość, nie do końca mnie to jednak przekonuje.
Powrót do starych bohaterów był naprawdę świetny, bo już ich znamy, lubimy i czujemy do nich lekki sentyment. Jednak wszystkie te postacie przeszły przemianę. Sprawa bestii z Giewontu odcisnęła na nich swoje piętno. Ewoluowali oni, zmienili się, co sprawia, że są jeszcze bardziej wielowymiarowi. Jednocześnie widzimy ich stare przywary i przyzwyczajenia. Szczególnie widać to u Pani prokurator Wadryś-Hansen. Tak samo przez całą książkę widzimy rozwój zabójcy, coraz większą rządzę krwi i zabijania. Muszę przyznać, autor jest mistrzem w tworzeniu psychopatycznych, seryjnych morderców. Rozwijają się też niektóre relacje, co nie zawsze mi się podobało.
Zakończenie książki sprawiło, że parę razy miałam wręcz zawał. Co około 5 stron krzyczałam, że już wiem, kto jest zabójcą i za żadnym razem nie miałam racji. Jak już pisałam nie wierzę, że da się tu przewidzieć zabójcę. Poza tym oczywiście ostatni strona niszczy wszystko i sprawia, że najchętniej czytałabym już kolejną część.
Co mogę tu napisać, prócz tego, że książka bardzo mi się podobała, wstrząsnęła mną i sprawiła, że chcę więcej. Wydaje mi się, że nie spodoba się ona wszystkim fanom serii z komisarzem Forstem, bo jest zupełnie inna, ale ja jestem jej fanką. Fajnie było wrócić do lubianych bohaterów w zupełnie innej, intrygującej sprawie.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Ofiara w środku zimy

Wszystko stało się jasne ale czy bedzie już takie same? Skonczylam czytać pierwszy tom i cała drże cała płonę - jestem głodna czytelniczo jestem szale...

zgłoś błąd zgłoś błąd